Rynek finansowy: Między pragmatyzmem a idealizmem

BANK 2013/02

Dla jednych to drobna modyfikacja standardów technicznych. Dla pozostałych natomiast to wierzchołek góry lodowej, którego zmiana kierunku dryfowania pokazuje siłę morskich prądów głęboko skrywaną w głębinach.

Dla jednych to drobna modyfikacja standardów technicznych. Dla pozostałych natomiast to wierzchołek góry lodowej, którego zmiana kierunku dryfowania pokazuje siłę morskich prądów głęboko skrywaną w głębinach.

Grzegorz Brudziński

O czym mówimy?

O przyjęciu przez członków Komitetu Bazylejskiego ds. Nadzoru Bankowego złagodzonej wersji wskaźnika płynności krótkoterminowej LCR (Liquidity Coverage Ratio). Po usilnych zabiegach w ubiegłym roku wiele środowisk związanych z sektorem komercyjnym w starej Unii Europejskiej ma powody do zadowolenia. W ich przekonaniu banki centralne w tej części kontynentu ugięły się i zaczynają dostrzegać, że albo Bazylea III w rygorystycznej wersji, albo kontynuacja programów płynnościowych z ich strony.

A bój się toczył o…

Na początku stycznia szefie banków centralnych oraz nadzoru, którzy zasiadają w Komitecie Bazylejskim ds. Nadzoru Bankowego przyjęli jednomyślne – jak zapewniał Mervyn King, gubernator Banku Anglii i jednocześnie przewodniczący tego grona – nową formułę obliczania wskaźnika LCR. Jest to jeden z kluczowych parametrów regulacji znanych jako Bazylea III. Wprawdzie wytyczne komitetu nie są formalnie źródłem prawa, a jedynie propozycjami standardów technicznych czy rekomendacjami dobrych praktyk, to nie można lekceważyć jego stanowiska. W tej grupie są przedstawiciele dziewięciu krajów UE, w tym najwięksi i najbardziej wpływowi członkowie unii walutowej, jak Niemcy, Francja czy Włochy. Trudno zatem oczekiwać, żeby decyzje podejmowane w tym gronie nie miały wcześniej czy później wpływu na kształt unijnej wersji Bazylei III, czyli dyrektywy CRDIV/CRR.

Wprawdzie nikt nie chciał autoryzować szczegółów negocjacyjnej kuchni, ale na podstawie wypowiedzi osób w nich uczestniczących można je jednak odtworzyć. W ich ocenie kampania za złagodzeniem wskaźnika płynności krótkoterminowej – LCR miała się rozpocząć jeszcze w połowie 2012 r. A do kluczowych adwokatów zmian mieli należeć m.in. przedstawiciele Francji, dla których była to kwestia dużej wagi z uwagi na strukturalne potrzeby własnego sektora bankowego. Tak przynajmniej twierdzą ich sąsiedzi z drugiej strony kanału La Manche. Ciekawe jest jednak to, że w tym samym mniej więcej czasie Francja podjęła bardzo intensywne zabiegi, zakończone zresztą sukcesem, aby na czele budowanego nadzoru bankowego pod egidą EBC stanęła jej obywatelka.

Przypadek? Być może, ale przypadku nie ma w tym, że w Komitecie Bazylejskim ścierały się często opinie Wielkiej Brytanii i Francji. Spośród dziesięciu największych europejskich grup bankowych na koniec 2011 r. najwięcej, bo aż po 4 reprezentantów mają oba kraje. Po jednym natomiast Niemcy i Hiszpania. W przypadku największych grup z obu stron kanału La Manche istnieje przy tym istotna różnica. Niektóre brytyjskie grupy bankowe z tej listy znaczną część aktywów utrzymują w krajach azjatyckich, którym są całkowicie obce problemy państw strefy euro i południa Europy. A tam właśnie aktywni są ich konkurenci z Francji. Przed redukcją zadłużenia Grecji ekspozycja francuskiego sektora wobec tego kraju była szacowana na 200 mld euro. Stąd potrzeba zmian po obu stronach kanału La Manche była różnie rozumiana.

Twórcze podejście do formuły

Jednak możliwości modyfikacji zasad płynności były mocno ograniczone, gdyż zatwierdzili je przywódcy krajów grupy G-20 w 2010 r., pozostawiając pole do uzgodnień drobnych szczegółów technicznych. A są one zwykle rozstrzygane na niskim szczeblu. Tym razem było inaczej. Bo wprawdzie wskaźnik jest ten sam, ale za to sytuacja zupełnie inna. Gdy trzy lata temu przywódcy grupy G-20, która jest niemal wiernie odzwierciedlona w ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: