Rynek Finansowy: Nowa nadzieja banków?

BANK 2017/02

W styczniu br. w Klubie Bankowca odbyła się debata na temat wprowadzenia w Polsce rozwiązań związanych z technologią blockchain. To pierwsze z cyklu planowanych spotkań ekspertów od bankowego IT poświęconych trendom technologicznym zorganizowane pod patronatem ZBP.

– Po wielu rozmowach z bankowcami doszedłem do wniosku, że blockchain jest tą technologią, o której wielu słyszało, ale wciąż niewielu ją rozumie – stwierdził zaczepnie na początek dyskusji Piotr Puczyński, ekspert od IT, pełniący rolę moderatora debaty. Zgodziła się z nim Magda Borowik, doradca ministra cyfryzacji, dyrektor programu blockchain w Fundacji FinTech Polska, która przypomniała, że był on reakcją na kryzys finansowy z roku 2008. Blockhain miał – dzięki zastosowaniu unikalnego protokołu – stać się bezpiecznym systemem będącym rejestrem transakcji obrotu tzw. kryptowaluty.

Dziś jest to forma zdecentralizowane rejestru różnorodnych transakcji zawieranych w formie elektronicznej. – Dzięki specjalnej konstrukcji (rozproszony rejestr i księga główna) blockchain dokonuje zapisów transakcji w sposób bezpieczny. Nie wszystkie dane w jego rejestrze są dostępne, poza sprzedającym i kupującym, dla postronnych obserwatorów – podkreśliła Magda Borowik. Piotr Puczyński zauważył, że podstawowym elementem systemu blockchain jest słowo „zaufanie”. Dlatego sam protokół jest tak skonstruowany, że zapewnia nieufającym sobie stronom bezpieczeństwo wymiany jakiegoś dobra, np. pieniądza. W tym przypadku aplikacją referencyjną jest bitcoin, choć sam protokół jest kombinacją kilku technologii: kryptografii (szyfrowanie danych), protokołów sieciowych (dane przekazywane na odległość), wreszcie samej inżynierii oprogramowania. – Protokół dzięki zdecentralizowanej strukturze sieciowej powoduje, że znacznie trudniej zaatakować taką sieć. Daje to dużą autonomiczność i pewność, że w przypadku wyłączenia lub zakłócenia pracy nawet kilku węzłów dostępowych zachowa się ciągłość działania całego systemu. Gdy mówimy o architekturze blockchain, to widzimy protokół z dużą ilością kryptografii i warstwą wielu aplikacji – przypomniał Piotr Puczyński.

Lek na całe zło?

Andrzej Sieradz, Digital Architect CEE Microsoft, w swojej prezentacji powołał się na raport Gartnera. Postawiono w nim tezę, że do 2020 r. pojawi się około 120 ponadnarodowych rozwiązań z kategorii blockchain o wartości od 20 do 30 mld USD. – Rozwiązania oparte na blockchain mogą oferować firmy, rządy lub różnego typu społeczności. Ta technologia pozwala na nawiązanie kontaktów handlowych z zupełnie nieznanymi osobami, administracją lub przedsiębiorstwami. Pozwala na odległość zarejestrować wymianę dokumentów, przelewów, aktów własności itp. Jednak te dane NIGDY! nie mogą być zmieniane. Są jak „wyryte w kamieniu”. Sama technologia powoduje, że każdy kolejny zapis danych w systemie blockchain utrwala już wcześniej wprowadzone informacje, nic z ich przeszłości nie można w nich zmieniać” – podkreślił.

Jego zdaniem to duży krok w kierunku internet of value, co w praktyce będzie w przyszłości eliminowało różnego typu pośredników. Banki pracują nad tym, aby za pomocą technologii blockchain stało się możliwe dokonywanie przelewów także przez system Swift. Dziś typowy przelew międzynarodowy trwa nawet 2–3 dni. Dzięki tej technologii będą to już tylko godziny.

– Ta bezpieczna technologia przez swoje rozproszenie jest dostępna w dowolnym miejscu na świecie non stop – 24/7/356. Do tej pory, także i dzięki specjalnemu protokołowi, hakerom nie udał się ani jeden atak na system bitcoin. O jego wydajności świadczą internetowe strony z transakcjami bitcoina, gdzie system płatniczy w każdej sekundzie rejestruje fakty kupna i sprzedaży cyfrowej waluty w wielu krajach. Aż 92% banków centralnych na świecie już pracuje nad wykorzystaniem technologii blockchain. Powstają także stowarzyszenia firm, które łączą swoje wysiłki, aby razem wprowadzić na rynek sprawdzone rozwiązania dotyczące bitcoina i blockchain. Tylko w ciągu trzech lat zgłoszono 2,5 tys. wniosków patentowych – przypomniał ekspert Microsoftu. Najważniejszą, wręcz radykalną – z punktu widzenia rynków finansowych – zmianą stanie się uproszczenie procesu przetwarzania danych. Jeszcze w tym roku ponad 30 japońskich banków chce stworzyć wspólną platformę, która pomoże im w dokonywaniu płatności za pomocą blockchain w Japonii i w innych krajach. Nie ma się czemu dziwić – system ten umożliwia przecież przesyłanie pieniędzy np. z USA do Japonii w ciągu kilku minut.

image

Od lewej: dr Paweł Widawski, Krzysztof Pietraszkiewicz, Magda Borowik i Piotr Puczyński.

Nad podobnymi projektami pracuje Visa i Mastercard, obie niezależnie od siebie skoncentrowały się głównie na samej prędkością rozliczeń. Bank Goldman Sachs myśli o włączeniu blockchain w rynek wymiany walut, ograniczając w ten sposób praktykę prania brudnych pieniędzy. – Microsoft stworzył na Tajwanie laboratorium, które pracuje nad tym, aby wszystkie bankowe systemy integracyjne zamienić w grupę aplikacji, które będą wykorzystywały blockchain do wzajemnego potwierdzania etapów rozliczeń, płatności etc. Deloitte pracuje nad takim rozwiązaniem webowym, które umożliwi, by wszystkie funkcje banku były realizowane na podstawie najtańszego modelu, co ułatwi wejście na tzw. smart market. Microsoft oferuje w tej dziedzinie rozwiązanie typu open sourc wykorzystujące projekty i produkty różnych firm – podkreślił Andrzej Sieradz

imageJohn Velissarios

Synteza starych i nowych rozwiązań?

Zagraniczny gość konferencji, John Velissarios, przedstawiciel Accenture, skupił się na blockchain and ledger technology. Swoje wystąpienie rozpoczął od wyjaśnienia głównych pojęć. – Czym jest blockchain? Tradycyjne technologie to mieszanina oprogramowania, baz danych i samych połączeń. Blockchain znacząco się od nich różni. Jest kombinacją tradycyjnych technologii, jednak finalnie został zaprogramowany inaczej od nich. Każda transakcja jest chroniona, można więc dzielić się informacjami z różnymi użytkownikami, a przy tym mieć pewność, że wszyscy będą mieć tę samą kopię kompletnego rejestru transakcji – zaznaczył John Velissarios. – Istnieje wiele możliwości i opcji zastosowania technologii blockchain. Można przesyłać przez nią wiadomości, przelewy pieniężne, udostępniać dane innym użytkownikom oraz współpracownikom. Główną ideą technologii blockchain jest ułatwienie i uproszczenie procesów, bez zbędnych pośredników i powielania tych samych danych. Pod koniec dnia każdy chce mieć pewność, że jego transakcje i posunięcia są chronione oraz niewidoczne dla rywali. Blockchain wszystkie transakcje zapisuje, ale mogą zobaczyć je tylko upoważnione przez ciebie osoby – dodał przedstawiciel Accenture.

Według niego, gdyby nie blockchain, nie można byłoby zrealizować tak wielu obietnic dalszej unifikacji rozproszonych zbiorów danych i systemów bankowych. Daje to zupełnie nowe możliwości optymalizacji kosztów, choćby przez drastyczne ograniczenia sprawozdawczości. Technologia blockchain jest szczególnie przydatna w przypadku kontaktów handlowych z mało znanymi partnerami biznesowymi.

Czy to się sprawdzi nad Wisłą?

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, akcentował potrzebę rozmów w środowisku bankowym o bezpieczeństwie i sensie biznesowym technologii blockchain. – Musimy pamiętać o tym, że jeżeli zdecydujemy się zaangażować środowisko bankowe i technologiczne w jej upowszechnianie i promowanie, to – w świetle doświadczeń z ostatnich kilkunastu lat – nie możemy sobie pozwolić na jakieś niesprawdzone rozwiązania lub poważne niedociągnięcia – stwierdził.

image

Andrzej Sieradz

Andrzej Sieradz przypomniał, że wiele światowych organizacji bankowych zajmuje się technologią blockchain i koncentruje się na prawidłowym funkcjonowaniu mechanizmów kontrolnych. Z puntu widzenia implementacji wielu unijnych i krajowych regulacji widać, że Rekomendacja D KNF jest oparta na wielu podobnych założeniach co koncepcja blockchain. – Zapisano w niej, że bank nie tylko musi zajmować się samym procesem wymiany informacji w strukturze bankowej, ale jeszcze powinien potrafić udowodnić nadzorcy, że dzieje się to cały czas pod jego kontrolą. Działające non stop procesy ograniczają ryzyko fraudów – dodał ekspert Microsoftu.

Najwięcej pytań ekspertów bankowych dotyczyło przydatności i opłacalności inwestycji w technologię blockchain w typowej instytucji finansowej. Andrzej Sieradz przypomniał, że już dziś są stosowane w praktyce rozwiązania oparte na niej. Jeden z brokerów na giełdzie amerykańskiej rejestruje zlecenia kupna akcji za pomocą tego mechanizmu. Przydaje się on zwłaszcza przy realizacji masowych zleceń, co daje gwarancje ich transparentnego rozpatrywania, według czasu kiedy wpłynęły. – Blockchain można też wykorzystać do scalenia lub tworzenia na nowo ksiąg wieczystych, baz dowodów rejestracyjnych aut, znakowania diamentów itp. Może być bardzo przydatny do natychmiastowego wycofania z rynku wadliwych partii lub serii leków – zaznaczył Andrzej Sieradz.

imagePiotr Puczyński

Krzysztof Pietraszkiewicz spytał, czy z powodu licznych systemów rozproszenia danych nie istnieje aby ryzyko ujawnienia słabych stron partnera handlowego oraz jak można zapewnić skuteczną ochronę danych osobowych. Andrzej Sieradz przypomniał, że choć bitcoin funkcjonuje siedem lat, to jedna z jego zasad jest niezmienna: nie można sprzedać więcej, niż się ma. – Gdy wymieniam walutę, mogę zrobić to tylko raz, co gwarantuje sam użyty mechanizm informatyczny. Jeśli zaś chodzi o wszelkie dane wrażliwe, w tym osobowe, to musimy pamiętać, że każda transakcja jest kryptograficznym zapisem cyfrowym. Tylko obie strony transakcji widzą konkretne dane przelewu, dla innych to jedynie ciąg losowych znaków. To zaledwie sygnał, że jakaś transakcja doszła do skutku. Dlatego blockchain można wykorzystywać np. przy akredytywie, bowiem ryzyko ujawnienia danych osobowych jest niemożliwe. Blockchain można wykorzystać przy zdobywaniu kapitału na startupy, zgłaszaniu ubezpieczycielom szkód czy wspieraniu badań naukowych – stwierdził Digital Architect CEE Microsoftu.

Uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że ogromnym ograniczeniem w praktycznym wykorzystaniu technologii blockchain są nie tylko same regulacje, ale także wewnątrz bankowe zasady obiegu dokumentów. Z tego powodu musi ona osiągnąć pewien punkt krytyczny implementacji w gospodarce, aby potem trafić do konserwatywnych proceduralnie banków. Prezes ZBP przypomniał, że bankowość internetowa w Polsce pojawiła się wtedy, gdy powstały odpowiednie ramy prawne – czyli artykuł w prawie bankowym, że banki wspólnie z klientami mogą ustalić reguły wzajemnej komunikacji. – Banki powinny się zainteresować blockchain, także z powodu wymogów opłacalności instytucji finansowych czy rosnącej skali oczekiwań klientów. Jednak wiele zależy od regulatora rynku. Ale nie ulega wątpliwości, że technologia ta stwarza możliwość kreowania nowego typu biznesów. Jej dużą zaletą jest transparentność, co jest ważne zwłaszcza po kryzysie z roku 2008. To może zachęcić regulatorów do przyjrzeniu się temu systemowi, bo daje im to większą kontrolę nad wieloma procesami w sektorze finansowym. Gehenna bankowej sprawozdawczości i koszty pomogą zastosować w praktyce te nowe pomysły. Jednak skuteczne funkcjonowanie systemów opartych na technologii blockchain w naszym kraju zależy od postawy organów państwa. Dlatego sektor bankowy powinien wypracować wspólne stanowisko dla władz państwa, dotyczące zwłaszcza aspektów opłacalności biznesowej oraz zachowania reguł bezpieczeństwa – stwierdził Krzysztof Pietraszkiewicz.

image

Magda Borowik

Magda Borowik zwróciła uwagę, że coraz powszechniejsze użycie w gospodarce internetu rzeczy (IoT) spowoduje przyspieszenie prac nad systemami nanopłatności, a banki są tylko w niewielkim stopniu do tego przygotowane, choćby z uwagi na stosowane w nich reguły bezpieczeństwa (ryzyko zmasowanych ataków DDoS). Dlatego technologia blockchain staje się coraz bardziej bankom potrzebna.

W opinii dr. Michała Szymańskiego, wiceprezesa zarządu Krajowej Izby Rozliczeniowej S.A., technologia blockchain jest potencjalnie rewolucyjna, ale lepiej można ją zastosować w innych rozwiązaniach niż płatności masowe. – Argument, że blockchain przyśpieszy przelewy w Polsce jest nie do końca trafiony. Obecna infrastruktura jest przygotowana nawet do bardzo dużych wolumenów transakcji, także tych zawieranych przez maszyny. Dlatego rozproszenie rejestrów lub stworzenie odrębnej infrastruktury informatycznej dla technologii blockchain nie daje aż tak dużego potencjału przy płatnościach masowych. Ale jego duże możliwości widzę np. w internetowych płatnościach transgranicznych, choćby z uwagi na wysokie koszty przelewów w systemie SWIFT” – podkreślił.

Podsumowując spotkanie, Krzysztof Pietraszkiewicz zaapelował do bankowców, aby niezależnie od siebie przygotowali analizy opłacalności wdrażania technologii blockchain, by potem – jako środowisko – zaprezentować zbliżone stanowisko w dyskusji z rządowymi ekspertami. Dzięki temu będzie można zainicjować pewne kroki legislacyjne w parlamencie. Dziękując gościom za udział w dyskusji, zapowiedział podobne debaty o bankowym IT w najbliższym czasie.


(Wypowiedzi nie były autoryzowane)

Udostępnij artykuł: