Rynek finansowy: Przyspieszenie na finiszu

BANK 2015/07-08

Na kilka miesięcy przed końcem kadencji parlamentu prace nad zmianą przepisów regulujących emisję listów zastawnych nabrały tempa. 19 stycznia br. opublikowano pierwszą wersję projektu ustawy, a już pięć miesięcy później projekt trafił pod obrady Sejmu. W lekkoatletyce manewr przyspieszenia na ostatnim okrążeniu bywa znakomitym sposobem na zwycięstwo. Czy sprawdzi się również w odniesieniu do udrożnienia emisji listów zastawnych?

Na kilka miesięcy przed końcem kadencji parlamentu prace nad zmianą przepisów regulujących emisję listów zastawnych nabrały tempa. 19 stycznia br. opublikowano pierwszą wersję projektu ustawy, a już pięć miesięcy później projekt trafił pod obrady Sejmu. W lekkoatletyce manewr przyspieszenia na ostatnim okrążeniu bywa znakomitym sposobem na zwycięstwo. Czy sprawdzi się również w odniesieniu do udrożnienia emisji listów zastawnych?

Karol Jerzy Mórawski

Przekazany pod obrady parlamentu projekt stanowi efekt trwających przez cały 2014 r. prac nad założeniami do zmian w przepisach dotyczących listów zastawnych i banków hipotecznych, przygotowanymi przez Ministerstwo Finansów a następnie nad samym tekstem ustawy. Zarówno autorzy projektu, jak i eksperci branżowi wskazali, że polski rynek listów zastawnych pod rządami obecnych regulacji praktycznie nie istnieje - nawet jeśli porównać nasz kraj z innymi państwami byłej RWPG. - Obecnie polski sektor bankowy ma pokrycie w wyemitowanych listach zastawnych w stosunku do wartości udzielonych kredytów mieszkaniowych na poziomie 0,7 proc., co stanowi stopień wysoce niewystarczający dla osiągnięcia wysokiej płynności długoterminowej sektora. Dla przykładu w Republice Czeskiej poziom ref inansowania kredytów mieszkaniowych instrumentami typu list zastawny wynosi 42 proc. - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Zadyszka przed metą niewskazana

Zanim projekt trafił do Sejmu, musiał - w ciągu pięciu miesięcy - przejść przez całą procedurę uzgodnień i konsultacji. A nie była to procedura standardowa; zanim dokument trafił do partnerów krajowych, wpierw opinię na jego temat wyrazić musiał Europejski Bank Centralny. Jak wypadły rządowe propozycje? - EBC co do zasady z zadowoleniem przyjmuje projekt ustawy i jego cel w postaci wspierania rozwoju rynku listów zastawnych w Polsce - czytamy w opinii. Równocześnie bank europejski wskazał kilka przypadków, w których należałoby rozważyć pewne korekty. Do takich należy przede wszystkim sztywna wysokość nadzabezpieczenia. - Poddaje się pod rozwagę polskiego ustawodawcy poziom wymogu nadzabezpieczenia, biorąc pod uwagę poziom obciążenia aktywów. Ponadto, lepiej dokapitalizowani emitenci listów zastawnych nie potrzebują wysokiego poziomu nadzabezpieczenia w celu podwyższenia oceny kredytowej emitowanych przez siebie listów zastawnych. Dlatego wprowadzenie bardziej elastycznych rozwiązań w zakresie nadzabezpieczenia może zwiększyć atrakcyjność emitowania listów zastawnych, w szczególności dla dobrze dokapitalizowanych banków - szacuje Europejski Bank Centralny.

Na kwestię naliczania nadzabezpieczenia zwrócił również uwagę Business Centre Club. W opinii, przygotowanej w czerwcu br. przez eksperta BCC dr Remigiusza Stanka, znalazła się sugestia dotycząca zmiany zasad określania tego instrumentu. - Należałoby rozważyć wprowadzenie proporcjonalności określonej granicy wymaganego nadzabezpieczenia w stosunku do poziomu obciążenia aktywów. Za takim rozwiązaniem przemawia okoliczność, iż wysokie nadzabezpieczenie samo w sobie nie stanowi wymogu szacowania oceny kredytowej listów zastawnych emitowanych przez emitentów o dobrej kondycji finansowej. W świetle powyższego (..) nadmierne obciążenia nie powinny osłabiać efektu atrakcyjności inwestorskiej- czytamy w opinii.

Co dalej? Podczas posiedzenia Sejmu 24 czerwca br. rządowy projekt trafił do Komisji Finansów Publicznych. Chciałoby się, by parlamentarzyści przyjęli nowelizację jeszcze przed końcem obecnej kadencji. Nie kwestionując bowiem wagi innych przedłożeń znajdujących się w parlamencie, ta kwestia powinna stać się zagadnieniem absolutnie priorytetowym - od niej wszak zależy zarówno przyszłość finansowania mieszkalnictwa, jak również w znacznej części budownictwa mieszkaniowego w Polsce.

bank.2015.07-08.tabela.015.aRafał Kozłowski,
prezes PKO Banku Hipotecznego

Przyjęty przez Radę Ministrów i przekazany do Sejmu projekt ustawy w obszarze listów zastawnych i banków hipotecznych otworzy Polsce dostęp do europejskiego rynku listów zastawnych, którego wartość wynosi blisko trzy biliony euro. Zmiany zaproponowane w projekcie ustawy pozwolą zwiększyć wiarygodność polskich listów zastawnych, poszerzyć bazę inwestorów i zwiększyć wolumen emisji. Na zwiększenie wiarygodności polskich listów zastawnych wpływ będą miały przede wszystkim zmiany w prawie upadłościowym. Uszczegółowiają one przepisy w zakresie procedury zaspokajania wierzycieli z tytułu listów zastawnych po upadłości ich emitenta. Zaproponowane zmiany w tym zakresie zgodne są z najlepszymi praktyki rynkowymi, wskazanymi przez Europejski Bank Centralny oraz agencje ratingowe. Ponadto nowelizacja wprowadza wymóg 10 proc. poziomu ustawowego nadzabezpieczenia listów zastawnych oraz określa zasady zarządzania płynnością banków hipotecznych. Wprowadzenie tych zmian powinno umożliwić polskim listom zastawnym uzyskanie ratingu na poziomie AA (wobec ratingu Polski na poziomie A-). Na poszerzenie bazy inwestorów w polskie listy zastawne wpływ będzie miało zaproponowane w nowelizacji wyłączenie poboru podatku u źródła w zakresie emisji listów zastawnych oraz wyłączenie listów zastawnych z limitów podmiotowych OFE i ustanowienie nowego limitu inwestycyjnego w listy zastawne pojedynczego emitenta. Z kolei zwiększenie wolumenu listów zastawnych możliwe będzie dzięki wprowadzeniu zmian w zakresie zwiększenia limitu refinansowania listami zastawnymi detalicznych kredytów mieszkaniowych z 60 do 80 proc. LtV.

bank.2015.07-08.tabela.016.a

 

Udostpnij artyku: