Rynek finansowy: Rachunek za telefon na 600 tys. zł!

BANK 2017/11

Choć działania edukacyjne, realizowane przez różne instytucje, przynoszą pierwsze efekty, przestępcy nie przestają atakować. Wciąż zdarzają się przypadki wyłudzeń znacznych kwot z wykorzystaniem metod, kiedy to udaje się im przekonać osoby starsze, że są znajomymi kogoś z rodziny lub przedstawicielami policji.

Choć działania edukacyjne, realizowane przez różne instytucje, przynoszą pierwsze efekty, przestępcy nie przestają atakować. Wciąż zdarzają się przypadki wyłudzeń znacznych kwot z wykorzystaniem metod, kiedy to udaje się im przekonać osoby starsze, że są znajomymi kogoś z rodziny lub przedstawicielami policji.

Mirosław Pawłowicz

W samej Warszawie i okolicach ukradziono w tym roku tą metodą ponad 8 mln zł. Rekordowo jednorazowo przestępcy wyłudzili ponad 600 tys. zł. Szacuje się, że skala faktycznych wyłudzeń jest znacznie większa, niż podają oficjalne statystyki, ponieważ poszkodowani często wstydzą się przyznać, że zostali oszukani. Jaki jest schemat działania? Przykładowo – do starszej osoby dzwoni oszust podający się za członka rodziny. Informuje, iż spowodował śmiertelny wypadek i aby mógł wyjść z aresztu, trzeba wpłacić kaucję. Innymi podawanymi przez przestępców powodami mogą być szybka pożyczka w związku w wyjątkową okazją do zarobienia dużych pieniędzy, choroba bliskiej osoby i bardzo drogie leczenie albo konieczność natychmiastowej spłaty długu. Oszust prosi starszą osobę o przekazanie wskazanej kwoty osobie, która się do niej zgłosi, bądź pozostawienie gotówki w umówionym miejscu. Po przekazaniu pieniędzy kontakt się urywa.

Obecnie coraz większą popularność zyskuje metoda „na policjanta”. To modyfikacja znanej i często stosowanej wcześniej metody „na wnuczka”. Osoby starsze, słysząc, że kontaktuje się z nimi funkcjonariusz bardzo często dają się zmanipulować i oddają przestępcom oszczędności życia. Coraz częściej pierwsze kroki kierują do banku, w którym deponują swoje oszczędności, by podjąć sugerowaną sumę pieniędzy. Niezmiernie ważne jest, by w takim przypadku pracownik banku w odpowiedni sposób zareagował i przestrzegł osoby starsze przed zagrożeniem.

Jak działają przestępcy?

W związku z rosnącą dynamiką oszustw na tzw. wnuczka lub „policjanta”, warto zapoznać się z przykładową symulacją rozmowy pomiędzy dzwoniącymi sprawcami a pokrzywdzonymi, którymi najczęściej są osoby starsze. Coraz częściej, dzięki odpowiedniej socjotechnice, udaje się przestępcom zmanipulować coraz szerszą grupę seniorów.

Krok pierwszy – telefon

Dzwoniący informuje o rzekomym przestępstwie i prosi, aby osoba, z którą się kontaktuje zadzwoniła na numer telefonu 997 lub 112. Osoby pokrzywdzone nieświadome, że wcześniejsze połączenie nie zostało przerwane (w przypadku telefonów stacjonarnych rozmowa jest rozłączona, gdy obaj rozmówcy odłożą słuchawkę) wybierają podany im numer alarmowy. Połączenie przejmuje inna osoba podająca się za policjanta lub prokuratora, która potwierdza tożsamość wcześniejszego rozmówcy. Dzwoniący ponownie kontaktuje się z pokrzywdzonym. W trakcie rozmowy prosi o podanie numeru telefonu komórkowego. Od tego momentu rozmawiają już ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: