Rynek finansowy: Regulacyjne tsunami

BANK 2013/01

Ważnym elementem "III Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych" były opinie Dobiesława Tymoczko, zastępcy dyrektora Departamentu Systemu Finansowego NBP, dotyczące wpływu regulacji UE na polski rynek instrumentów pochodnych. Jego zdaniem trzeba bardzo ostrożnie posługiwać się słowem "tsunami regulacyjne", skoro polskie banki po 2008 r. odnotowują rok do roku rekordowe wyniki finansowe.

Ważnym elementem "III Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych" były opinie Dobiesława Tymoczko, zastępcy dyrektora Departamentu Systemu Finansowego NBP, dotyczące wpływu regulacji UE na polski rynek instrumentów pochodnych. Jego zdaniem trzeba bardzo ostrożnie posługiwać się słowem "tsunami regulacyjne", skoro polskie banki po 2008 r. odnotowują rok do roku rekordowe wyniki finansowe.

Niestety w Polsce – w tym także na uczelniach ekonomicznych – ugruntowała się błędna opinia, że instrumenty pochodne odnoszą się tylko do instrumentów giełdowych, podczas gdy cieszą się największym popytem właśnie poza regularnym rynkiem papierów wartościowych. Na GPW jedynym dostępnym instrumentem pochodnym są kontrakty typu futures o krótkim terminie zapadalności. Po wybuchu globalnego kryzysu w roku 2009 także polski rynek instrumentów pochodnych odnotował dramatyczny spadek obrotów. Jednak dziś stopniowo i powoli się odbudowuje, przykładem są tu instrumenty FRA (Forward Rate Agreement).

W latach 2011-2012 banki sporo zarobiły, sprzedając produkty dotyczące spekulacji na wysokość stóp procentowych banku centralnego. We wszystkich instrumentach odnoszących się do spekulacji polskim złotym wciąż decydującą rolę odgrywają zagraniczni nierezydenci (udział transakcji z nierezydentami oscyluje wokół 70-80 proc!). Na transakcje IRS (Interest Rate Swap) działają podobne mechanizmy jak w przypadku transakcji FRA: od dramatycznego spadku po roku 2009, po stopniową odbudowę rynku w latach 2011-2012 (obecnie zdarza się, że wolumen obrotów jest wyższy niż przed globalnym kryzysem). W tym przypadku obrotom też sprzyjały spekulacje dotyczące wysokości stóp procentowych NBP. Rynek transakcji OTC to jedyny segment rynku instrumentów pochodnych, który można uznać za rynek lokalny. Tu decydują krajowi gracze, bo dotyczy relacji pomiędzy stopami procentowymi NBP a stopą płynności w polskim sektorze bankowym. Także w tym przypadku widać niewielki udział nierezydentów, ale liczba obrotów jest wciąż niższa niż w roku 2008. W przypadku transakcji FX swap (według dyrektywy MIFID są one uważane za instrumenty pochodne) skala obrotów na polskim rynku jest wręcz olbrzymia w porównaniu do innych segmentów rynku instrumentów pochodnych.

Warto pamiętać, że polskie banki potrafią od dawna skutecznie wykorzystywać redystrybuowanie płynności za pośrednictwem FX swapów. Ale wciąż gros transakcji dotyczy spekulacji polskim złotym, dzieje się tak szczególnie na globalnym rynku off shore (ogromne znaczenie ma zwłaszcza rynek londyński). Polski rynek transakcji Forward jest nadal w powijakach ma ograniczoną skalę i mizerne obroty. Także rynek opcji walutowych wciąż wymaga odbudowy zaufania u klientów. Część banków sama sobie zrobiła krzywdę, oferując polskim eksporterom produkty, których mechanizmu działania do końca nie rozumieli sami bankierzy, nie mówiąc już o ich klientach. A dzisiaj nie sposób jest przekonać do opcji walutowych jakiekolwiek polskie przedsiębiorstwo! Tymczasem opcja walutowa jest typowym instrumentem pochodnym, daje się ją rynkowo precyzyjnie wycenić i jest dobrym zabezpieczeniem przed skokami kursów walut. Niestety potrzeba będzie wielu lat edukowania klientów, aby polscy przedsiębiorcy znowu zaczęli z nich korzystać. W przypadku rynku transakcji CIRS (stopy procentowo-walutowe) widać – zwłaszcza z perspektywy banku centralnego – pozytywną jakościową zmianę. Po 2008 r. spora część banków przekonała się, że ich portfel kredytów hipotecznych, warto zabezpieczać długoterminowymi transakcjami CIRS – czasami robiły to na okresy krótkoterminowe, wykorzystując np. FX swapy. Dziś część z nich stara się zabezpieczać portfel walutowy w dłuższym czasie, do czego CIRS doskonale się nadaje.

Reformy światowego i europejskiego systemu finansowego zmierzają w tym kierunku, by transakcje instrumentami pochodnymi były bezpieczniejsze (aby wypadnięcie z gry jednego nierzetelnego gracza nie spowodowało efektu domina). Temu ma służyć obowiązek rozliczania instrumentów pochodnych u centralnych kontrpartnerów rozliczeniowych (tzw. CCP). Dawne bilateralne rozliczanie pozagiełdowych instrumentów pochodnych musi być dziś według wymogów UE rozliczane przez CCP. W konsekwencji, gdy jeden z podmiotów wpadnie w kłopoty i nie rozliczy na czas swojej transakcji, wtedy jego ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: