Rynek finansowy: Spotkanie koordynatorów i wykładowców

BANK 2015/04

Teoria - praktyka - sukces: to hasło bardzo skrótowe i pojemne zarazem - w tak lapidarny sposób wiceprezes Związku Banków Polskich dr Mieczysław Groszek scharakteryzował przesłanie programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem. W warszawskim Klubie Bankowca spotkali się przedstawiciele instytucji partnerskich programu, wykładowcy szkół wyższych uczestniczących w nim oraz niezależni eksperci.

Teoria - praktyka - sukces: to hasło bardzo skrótowe i pojemne zarazem - w tak lapidarny sposób wiceprezes Związku Banków Polskich dr Mieczysław Groszek scharakteryzował przesłanie programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem. W warszawskim Klubie Bankowca spotkali się przedstawiciele instytucji partnerskich programu, wykładowcy szkół wyższych uczestniczących w nim oraz niezależni eksperci.

Jerzy Majka

Jestem dumny, że ZBP to zainicjował, natomiast teraz to jest wspólna inicjatywa - wiceprezes Groszek wskazał na zaangażowanie w program NZB pozostałych partnerów: Centrum Prawa Bankowego i Informacji, Biura Informacji Kredytowej, Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, Krajowej Izby Rozliczeniowej i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak również przeszło 120 uczelni o profilu ekonomicznym. Prezesi wspomnianych instytucji: dr Mariusz Cholewa i Sławomir Grzelczak podkreślili kluczowe znaczenie świadomości ekonomicznej - nie tylko wśród przedsiębiorców

- Skąd wziął się ten program? - Takie pytanie postawił prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz. - Zarzucano, że nie ma współpracy gospodarki z uczelniami. Chcieliśmy pokazać, że są takie obszary, takie uczelnie i przedsiębiorstwa które potrafią współpracować. (...) Liczę na to, że wspólnie na realizacji tych programów skorzystamy - dodał.

Dr Michał Szymański, wiceprezes KIR, wskazał na znaczenie edukacji finansowej społeczeństwa w rozwoju nowoczesnych form płatności i rozliczeń. Następnie Waldemar Zbytek - wiceprezes CPBiI oraz dr Urszula Wiśniewska - dyrektor programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem przedstawili założenia tego programu

- Do tej pory w programie uczestniczą 122 uczelnie, naszym celem jest, aby było ich coraz więcej - zaznaczył Waldemar Zbytek

- Widzimy potrzebę wsparcia rozwoju społeczeństwa polskiego w dziedzinie edukacji finansowej - stwierdziła dyrektor programu NZB. - Główne nasze działania - to wykłady realizowane na uczelniach. Przekazujemy wiedzę praktyczną, to wszystko, co zdaniem naszym i naszych partnerów powinien znać każdy Polak - podkreśliła Urszula Wiśniewska.

Ważnym elementem programu jest współpraca międzynarodowa. Wizytówką, ale również niezwykle istotnym elementem programu i narzędziem popularyzacji wiedzy ekonomicznej jest oczywiście czasopismo "Kurier Finansowy - Nowoczesne Zarządzanie Biznesem".

Garść historii i plany

Jakie są plany na najbliższe trzy lata? W ramach NZB ma odbyć się przeszło 3000 wykładów i 600 konsultacji uczelnianych. Wymiernym efektem współdziałania z kadrą edukacyjną będzie 500 przeszkolonych pracowników. - Nasze działania dotrą do ponad 700 tys. studentów na ponad 200 uczelniach, informacyjne do ponad miliona studentów i pracowników naukowych - zaznaczyła dyrektor NZB.

Pierwszą część spotkania zakończył dyrektor zespołu Public Relations ZBP, dr Przemysław Barbrich. W wystąpieniu zatytułowanym Prawda czasu, prawda ekranu... zwrócił uwagę na najczęstsze mity i przekłamania dotyczące działalności banków w Polsce.

Po przerwie wiceprezes CPBiI Waldemar Zbytek wskazał na wpływ odpowiedniego przygotowania kandydatów do pracy na skuteczność znalezienia zatrudnienia. - Należy uczyć, jak podwyższyć swoją wartość jako pracownika, a nie tylko wartość na rozmowie kwalifikacyjnej - zaznaczył. Wiedza z zakresu finansów będzie przydatna nie tylko w przyszłym życiu zawodowym. - Należy nauczyć studentów wykorzystywania tej wiedzy w prywatnym życiu - podkreślił wiceprezes CPBiI.

- Pierwszy system wymiany informacji - Bankowy Rejestr zaczął działać w 1992 r. Dziś mamy 9 systemów, których administratorem jest ZBP - podkreślił Jędrzej Brand, dyrektor ds. Rozwoju Systemów Wymiany Informacji. Zaznaczył jednocześnie, że konieczne jest aktywne uczestnictwo w nim banków. - Nie chodzi tylko o to, żeby z tego systemu korzystać w etapie wstępnej selekcji czy scoringu, ale również o to, żeby aktywnie zasilać te systemy - zauważył.

Szymon Stellmaszyk, doradca zarządu ZBP ds. międzynarodowych, przypomniał o organizowanej przez Europejską Federację Bankową inicjatywie European Money Week. - ZBP od dwóch lat jest patronem projektu edukacyjnego BAKCYL. To podstawowa forma działań związku w odniesieniu do głównej grupy docelowej tegorocznego EMW - przypomina Stellmaszyk.

Oszczędności - niezwykle ważne

Zwieńczeniem obrad była debata Oszczędności motorem wzrostu i gwarancją godziwej starości. Co Polacy wiedzą o swoich finansach, a co powinni wiedzieć. W panelu, prowadzonym przez redaktora naczelnego czasopisma Kurier Finansowy - Nowoczesne Zarządzanie Biznesem i portalu aleBank.pl Macieja Małka, wzięli udział: Zbigniew Derdziuk - prezes ZUS, Krzysztof Pietraszkiewicz - prezes ZBP, Małgorzata Rusewicz - prezes Izby Gospodarczej Towarzystw

Emerytalnych, Paweł Tamborski - prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych oraz prof. dr hab. Małgorzata Zaleska - członek zarządu NBP. Słowo wstępne wygłosił dr Marek Radzikowski, doradca zarządu ZBP. W jakim stopniu stopa oszczędności ma wpływ na rozwój kraju? - Widoczna jest korelacja pomiędzy stopą inwestycji a stopą oszczędności - ocenił Marek Radzikowski. Niestety, wyniki badań nie są dla Polski korzystne. - Jesteśmy wśród krajów o najniższych oszczędnościach - i o najniższych inwestycjach. (...) Spośród krajów naszego regionu jedynie Litwa i Bułgaria mają niższe oszczędności niż my - dodał ekspert ZBP.

- Czy zachęcanie do oszczędzania - nie tylko na cele emerytalne, bo również mieszkaniowe, zdrowotne, edukacyjne - jest w ogóle potrzebne? Jeżeli tak, to czy jest celowe? - z takim zapytaniem Maciej Małek zwrócił się do prezesa ZUS, Zbigniewa Derdziuka.

- Czy oszczędzanie jest potrzebne? Ono jest konieczne - stwierdził prezes ZUS. - W Polsce można zdać maturę i nie dowiedzieć się, jak działa system emerytalny. (...) Czy warto o tym mówić i zachęcać Polaków do oszczędzania? Tak - bo pieniądze, oszczędności to są inwestycje - ocenił szef Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak możemy ocenić poziom edukacji finansowej Polaków? - Skoro niektórzy uważają, że można uzyskać ponadprzeciętne korzyści bez ponadprzeciętnego ryzyka, to znaczy, że edukacja nie jest na wystarczającym poziomie. Jeśli niektórzy uważają, że można się bez konsekwencji zadłużać, to nie jest to wiedza wystarczająca - stwierdziła Małgorzata Zaleska.

Konieczność promowania różnych form oszczędzania i inwestowania dostrzega również prezes Giełdy Papierów Wartościowych - Paweł Tamborski. - Dzisiaj - zgodnie z danymi NBP - tylko 3 proc. oszczędności gospodarstw domowych jest inwestowanych bezpośrednio w akcje. 11 proc. jest inwestowanych pośrednio w ranach funduszy emerytalnych; pokazuje to stopień niewykorzystania potencjału, jaki niesie w sobie funkcjonowanie rynku kapitałowego jako z jednej strony miejsca, gdzie można lokować swoje oszczędności, a z drugiej - mechanizmu, który pozwala pompować kapitał do gospodarki - stwierdził prezes GPW.

- Giełda daje ten walor, że spółki tam notowane są przejrzyste i podlegają określonym rygorom, co przy odpowiedniej świadomości inwestorów powinno stanowić zachętę - na ten aspekt rynku kapitałowego zwrócił uwagę Maciej Małek. Prezes GPW w pełni zgodził się z tą tezą. - Promując rynek publiczny, promujemy pewne zachowania podmiotów na rynku - powiedział.

Polski sektor bankowy już od wielu lat angażuje się w szeroko pojętą edukację ekonomiczną. - Myślę, że warto wrócić do sedna sprawy: jesteśmy państwem zdefiniowanym konstytucyjnie jako kraj społecznej gospodarki rynkowej - i moim zdaniem to coś znaczy - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz. - Dla mnie oszczędzanie - dodam: prorozwojowe oszczędzanie - to pewien element umowy społecznej. Bez zawarcia takiej umowy społecznej trudno jest osiągnąć jakieś sukcesy w planowaniu i realizowaniu rozwoju gospodarczego kraju. To również odpowiedź na pytanie: ile państwa, a ile odpowiedzialności musimy wziąć na siebie - podkreślił prezes ZBP.

- Może - korzystając z doświadczeń zagranicznych - powinniśmy rozważyć wprowadzenie quasi- automatyczności zapisywania przez pracodawców do swego rodzaju programów emerytalnych wszystkich wchodzących na rynek pracy? - zauważyła Małgorzata Rusewicz. Z kolei Zbigniew Derdziuk podkreślił, że powszechne programy emerytalne powinny stać się standardem nie tylko w biznesie, ale i w instytucjach publicznych.

- Nie ma zachęt do długoterminowego oszczędzania - podkreśliła Małgorzata Zaleska. Zapewne dlatego gros depozytów w Polsce stanowią krótkoterminowe lokaty. - Ludzie muszą wierzyć, że po pierwsze - warto oszczędzać, po drugie - jest to bezpieczne, po trzecie wreszcie - przyniesie korzyści - powiedziała przedstawicielka zarządu NBP.

Prezes Związku Banków Polskich zwrócił też uwagę na inny aspekt związany z długoterminowym oszczędzaniem. - Korzystanie z finansowania zagranicznego rodzi ryzyko importu szoków transgranicznych - powiedziała, wskazując na przypadek kredytów frankowych. Jedyną drogą do wyeliminowania bądź minimalizacji tego ryzyka jest zmiana struktury oszczędności Polaków.

 

Udostępnij artykuł: