Rynek kapitałowy w dobie fintechów

Z rynku

Działania podejmowane przez banki centralne mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa globalnego rynku derywatów. Dlatego też podczas Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych nie mogło zabraknąć wystąpienia przedstawiciela Narodowego Banku Polskiego.

Działania podejmowane przez banki centralne mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa globalnego rynku derywatów. Dlatego też podczas Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych nie mogło zabraknąć wystąpienia przedstawiciela Narodowego Banku Polskiego.

Dobiesław Tymoczko, zastępca dyrektora Departamentu Stabilności Finansowej NBP, poświęcił swą prezentację pozagiełdowemu rynkowi instrumentów pochodnych (over the counter – OTC). To właśnie transakcje zawieranie bezpośrednio pomiędzy stronami stanowią zdecydowaną większość obrotu derywatami w polskich realiach. – Na rynku giełdowym mamy do czynienia jedynie z jednym kontraktem futures na WIG 20 i to do tego takim, który ma najkrótszy termin zapadalności. Jeżeli chodzi o instrumenty pozagiełdowe jest ich zdecydowanie więcej, są one także znacznie bardziej płynne – podkreślił prelegent.Należy również pamiętać, iż zdecydowana większość, bo aż 75% transakcji z udziałem polskich podmiotów przeprowadzanych jest na rynku brytyjskim. W kraju odbywa się jedynie 23% obrotu derywatami, zaś pozostałe dwa procenty przypadają na inne rynki. – W kontekście Brexitu ta kwestia będzie mieć spore znaczenie – dodał reprezentant polskiego banku centralnego. Omówił również zainteresowanie różnymi rodzajami instrumentów pochodnych ze strony polskich podmiotów. – W przypadku opcji walutowych obserwujemy niewielki udział rezydentów w obrotach na tym rynku, firmy na rynek opcji wrócić nie chcą po wcześniejszych, przykrych doświadczeniach. W konsekwencji skala obrotów jest niewielka, tylko kilka banków krajowych zarządza własnym portfelem opcji – zauważył Dobiesław Tymoczko. Jeszcze mniejsze znaczenie mają swapy walutowo-procentowe (CIRS). – Jest to najmniejszy rynek jeśli chodzi o globalny rynek instrumentów pochodnych na kurs złotego – dodał przedstawiciel NBP.

Istotny spadek obrotów zauważalny jest na rynku swapów stopy procentowej stałej do zmiennej (OIS). Za taki stan rzeczy odpowiadają rekordowo niskie stopy procentowe, które w dużym stopniu „ustandaryzowały” oczekiwania podmiotów gospodarczych odnośnie dalszych decyzji banków centralnych. – Jak mamy stabilne jednorodne oczekiwania odnośnie zmiany stóp procentowych, to trudno żeby ten obszar generował obroty na rynku – dodał Dobiesław Tymoczko. W dalszej części swego wystąpienia odniósł się do najistotniejszych zmian w otoczeniu regulacyjnym, warunkującym obrót derywatami. Jedną z takich istotnych nowości będzie uregulowanie procedur recovery i resolution dla izb rozliczeniowych CCP. Projekt rozporządzenia UE nie przewiduje podziału na straty wynikające z niewypłacalności uczestnika rozliczającego CCP i straty innego rodzaju, co w połączeniu z otwartym katalogiem narzędzi dopuszczalnych w procesie resolution izb budzi poważne wątpliwości.Reprezentant polskiego banku centralnego odniósł się również do perspektyw europejskiego rynku instrumentów pochodnych w obliczu Brexitu. – Kluczową kwestią będą zasady, na których londyńskie CCP będzie oferowało swe usługi po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Jeśli londyńskie CCP byłoby nieuznane to musiałoby dojść do silnej fragmentacji rynku – zaznaczył Dobiesław Tymoczko.

Kolejnymi prelegentami byli Marcin Kalman i Bartosz Ficak, reprezentujący KPMG. Omówili oni wchodzące w życie wytyczne odnośnie wskaźników referencyjnych stóp procentowych. Wydane w tym obszarze rozporządzenie Parlamentu Europejskiego skierowane jest zasadniczo do administratorów stóp procentowych, nakładając na nich szereg nowych powinności w rodzaju wydania kodeksu postępowania czy sporządzenia regulaminów fixingu.Rosnąca konkurencja ze strony firm fintechowych stanowi poważne wyzwanie nie tylko dla banków czy towarzystw ubezpieczeniowych. Również i podmioty rynku kapitałowego coraz częściej stykają się z agresywnymi instytucjami, funkcjonującymi bardziej w świecie wirtualnym aniżeli realnym. Pośród awangardowych technologii wykorzystywanych na rynku finansowym istotne miejsce zajmuje blockchain. Jak zamienić te technologię na model biznesowy? Pytanie to było myślą przewodnią kolejnej sesji Kongresu, w której wzięli udział: Sławomir Panasiuk, wiceprezes zarządu KDPW S.A. (moderator debaty); Janusz Łaski, manager Wydziału Rozwoju Produktów Powierniczych Departamentu Produktów i Usług Bankowości Transakcyjnej w ING Banku Śląskim; Arkadiusz Regiec, prezes Beesfund S.A. oraz Karolina Marzantowicz, CEE Chief Technology Officer w IBM.– Obok internetu rzeczy i sztucznej inteligencji blockchain będzie stanowić podstawę e-gospodarki – podkreśliła Karolina Marzantowicz. Wskazała również, iż wbrew powszechnym skojarzeniom mechanizmy blockchainowe mogą być wykorzystywane do znacznie szerszych celów aniżeli tylko kreowanie kryptowalut. Jakie są zalety tak rewolucyjnej technologii? Jedną z nich jest zabezpieczenie kryptograficzne. Oznacza to, iż raz zapisane dane nigdy nie będą mogły być zmienione. Dlatego właśnie blockchain może być wykorzystywany wszędzie tam, gdzie nie istnieje pełne zaufanie do kontrahenta (a więc np. w obrocie zdalnym), stanowiąc swoistą gwarancję dla obydwu stron. Blockchain ma również swe ograniczenia – na chwilę obecną system ten nie bardzo kwalifikuje się do realizacji masowych transakcji w czasie rzeczywistym. Istotną jego przewagą nad tradycyjnymi technologiami jest również łatwość implementacji rozwiązań bazujących na blockchainie.– Taki system jest w stanie ustawić przeciętny informatyk w piwnicy – zauważył Arkadiusz Regiec. Duża w tym zasługa technologii chmurowej oraz powszechnie dostępnego oprogramowania typu open source, które to elementy istotnie obniżyły próg wejścia nowych podmiotów. Efekty „mody na blockchain” widać już dzisiaj. – Niektórzy nie mają kont w bankach a posługują się wyłącznie kryptowalutami, ludzie wychodzą poza istniejący system finansowy – dodał reprezentant Beesfund. Janusz Łaski nie miał natomiast wątpliwości, iż blockchainowej rewolucji nie da się wyhamować, należy ją zatem ucywilizować. – Była fala biznesów internetowych i słynna bańka internetowa. Z tamtej fali zostali najpoważniejsi gracze, to samo będzie z technologią blockchainową – ocenił przedstawiciel banku ING.Ostatnim punktem tej części Kongresu było wystąpienie Agaty Lubienieckiej, przedstawicielki firmy Thomson Reuters. W swej prezentacji skoncentrowała się ona na znaczeniu dostawcy danych w implementacji postanowień pakietu MiFID II / MiFIR. Przypomniała, że w ciągu minionej dekady doszło do istotnego wzrostu wolumenów transakcji na rynku derywatów. – W ciągu dnia na platformach transakcyjnych Thomson Reuters dokonywane są operacje o wartości 250 mld dolarów – potwierdziła Agata Lubieniecka. W obliczu tak olbrzymiego potencjału rynku wdrożenie regulacji stanowić będzie wyjątkowo złożony proces.– Po co rynek kapitałowy? W roku 2008 okazało się, że jak wybucha kryzys, to banki przestają działać. Europie niezbędny jest risk capital, czyli wsparcie dla innowacyjnych pomysłów, potrzeb których nie jest w stanie zaspokoić bankowość – tym stwierdzeniem rozpoczął ostatnią część Kongresu Piotr Nowak, reprezentant Komisji Europejskiej. Wskazał na kluczowe wyzwania związane z finansowaniem gospodarki, wśród których poczesną rolę zajmuje doskonale znany w Polsce problem finansowania długoterminowych inwestycji z depozytów o kilkumiesięcznym okresie zapadalności. Dlatego właśnie władze unijne od roku 2015 przeprowadziły dwie analizy, na podstawie których wskazano obszary priorytetowe dla rozwoju europejskiego rynku finansowego. Jednym z takich obszarów jest bez wątpienia harmonizacja instytucji nadzorczych, tak, by te same wymogi obowiązywały na terenie całej Wspólnoty. Wyzwaniem dla władz wspólnotowych pozostaje również kwestia fintechów i nadzoru nad tym segmentem rynku, który wciąż wymyka się definicjom.Z drugiej jednak strony KE podkreśla konieczność dostosowania mechanizmów finansowania gospodarki do lokalnych realiów. – Lokalne firmy potrzebują lokalnego finansowania a powinno być ono dostarczone przez lokalne rynki kapitałowe. Rozwiązania dobre dla Francji nie muszą być dobre dla Słowacji czy Polski – zaznaczył Piotr Nowak. Problemem, który z uwagi na dojrzałość polskiego sektora bankowego w zasadzie nie dotyczy naszego kraju są portfele kredytów nieregularnych. – Tymczasem dla południa Europy jest to bodaj najistotniejsze wyzwanie, z jakim muszą się zmierzyć tamtejsze gospodarki – ocenił reprezentant Komisji Europejskiej. Obecnie unijne władze pracują nad jednolitym, europejskim tytułem egzekucyjnym – czymś na wzór istniejącego w Polsce do 2015 r. BTE.Kolejną prezentację przedstawił Michał Kruszka, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Współpracy z Zagranicą Komisji Nadzoru Finansowego. Omówił podstawowe wyzwania związane z wykonywaniem nadzoru nad indeksami polskiego rynku finansowego. Nie mogło również zabraknąć refleksji nad rozważaną coraz poważniej likwidacją LIBOR. Kwestię te szczegółowo zaprezentował Paget Dare Bryan, partner w kancelarii Clifford Chance London. Wydarzenie zamknęła prelekcja Bartosza Jagodzińskiego z kancelarii Allen & Overy. Omówił on problematykę inteligentnych kontraktów (smart contracts), czyli instrumentów automatyzujących proces transakcyjny na rynku kapitałowym. – Inteligentny kontrakt może być zautomatyzowany do tego stopnia, że zawarcie umowy nie następuje między poszczególnymi użytkownikami tylko pomiędzy użytkownikiem a czymś co nie jest podmiotem prawa cywilnego – zauważył. W obliczu tak poważnych zmian istotną kwestią pozostaje stworzenie sprawnej komunikacji pomiędzy światem nieobytych w realiach prawniczych informatyków a środowiskiem prawników, których wiedza w zakresie IT jest nader powierzchowna.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: