Rynek nie dostrzegł wyższej inflacji

Finanse i gospodarka

Ceny żywności mocno podbiły inflację w czerwcu. Ale nie powinno to wywołać reakcji Rady Polityki Pieniężnej. Rentowności polskich obligacji wciąż spadają, co oznacza wiarę w obniżki stóp.

POLSKA. Inflacja w czerwcu wzrosła do 4,3 proc. rok do roku, z 3,6 proc. w maju. Wynika to głównie ze wzrostu cen żywności i nieco niższej bazy odniesienia z roku poprzedniego, kiedy między majem a czerwcem inflacja spadła z 5 do 4,2 proc. Co ciekawe, efekt Euro2012 był słaby – w kategorii restauracje i hotele wzrost cen w czerwcu tylko minimalnie przekroczył średnią z poprzednich kilkunastu miesięcy.

Czy ponowny wzrost inflacji może niepokoić i zwiększać ryzyko podwyżki stóp procentowych? Raczej nie, aczkolwiek w kwestii stóp w banku centralnym utrzymana będzie pewnie podwyższona ostrożność. Inflacja liczona miesiąc do miesiąca wyraźnie obniżyła się w ostatnim czasie, co wynika z efektów bardzo niskiej presji płacowej. Wzrost cen żywności wynika głównie ze zjawisk pogodowych w Polsce, a może i na świecie. Z czym i jak zatem bank centralny miałby walczyć? Z pogodą? Niektórzy twierdzą, że wyższe stopy pomogłyby umocnić złotego, ale jest to teza wątpliwa.

120717.rynek.01.300x259

Podsumowanie: Wyższa inflacja może schłodzić oczekiwania na cięcie stóp procentowych już w tym roku. Ale nie powinna mieć innych konsekwencji dla kosztu pieniądza.

ŚWIAT. Jednym z pytań, które może zdeterminować sytuację w globalnej gospodarce i na rynkach finansowych w drugiej połowie roku, jest pytanie o ożywienie gospodarcze w Chinach. W II kwartale wzrost PKB Chin spowolnił do 7,6 proc., z 8,1 proc. w I kwartale. Dość powszechne są oczekiwania, że był to dołek i od trzeciego kwartału koniunktura w Państwie Środka poprawi się i wzrost PKB powróci powyżej granicy 8 proc., a w przyszłym roku powyżej 9 proc. Niektóre wskaźniki koniunktury sugerują jednak, że owe oczekiwania mogą być nieco na wyrost. Na przykład wskaźnik wyprzedzający koniunktury OECD wskazuje na postępujące spowolnienie aktywności gospodarczej w Chinach, co sugerowałoby, że odbicie w II kwartale stoi pod znakiem zapytania.

120717.rynek.02.300x235

Podsumowanie: Tak jak w 2010 i 2011 r. lato upłynie pod znakiem pytań o głębokość spowolnienia globalnego wzrostu PKB. W poprzednich dwóch latach lato było słabe, a jesień lepsza, ale zbyt wcześnie jest, żeby rozstrzygać, czy historia się powtórzy.

RYNEK FINANSOWY. Miniony tydzień był dobry dla złotego i bardzo dobry dla polskich obligacji. Złoty umocnił się wobec euro o ok. 1 proc., do 4,19 zł, a wobec dolara o ok. 0,7 proc., do 3,43 zł. Bardzo wyraźnie wzrosły ceny obligacji, które poruszają się w odwrotnym kierunku do rentowności. W ciągu pięciu dni rentowność dziesięciolatek skarbowych spadła aż o 0,25 pkt proc., co jest zjawiskiem dość rzadko spotykanym. W piątek po południu rentowność ta była najniższa od 2006 r. Wynika to z relatywnie wyższego ratingu Polski po kolejnym cięciu ratingu Włoch oraz z oczekiwanego spowolnienia dynamiki PKB w Polsce, które może wpłynąć na obniżenie stóp procentowych w perspektywie pół roku.

120717.rynek.03.300x273

Podsumowanie: Dobry sentyment w stosunku do Polski może się utrzymać, choć po silnym umocnieniu złotego i obligacji aż się prosi o korektę.

Ekonomiczne Sygnały PBP Banku

Udostępnij artykuł: