Rynki boją się wojny

Komentarze ekspertów

Za nami kolejny dzień bez istotniejszych dla technicznego obrazu zmian na eurodolarze z jednoczesną silną przeceną złotego względem obydwu tych walut. Od pierwszych godzin czwartkowej sesji główna para walutowa notowana była w okolicach 1,32. Do południa kurs EUR/USD walczył z oporem na 1,322, po południu zaś narastająca awersja do ryzyka i kolejne słabe dane dot. gospodarki europejskiej doprowadziły do spadku kursu do blisko 1,3150.

Komisja Europejska podała, że indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro spadł w sierpniu do 100,6 pkt ze 102,1 pkt w lipcu. Wskaźnik nastrojów konsumentów obniżył się do minus 10 pkt z minus 8,4 pkt miesiąc wcześniej. Wyniki okazały się co najwyżej zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Z kolei EBC w opublikowanym raporcie dot. podaży pieniądza M3 wskazał na kolejny z rzędy spadek wartości kredytów dla sektora prywatnego (-1,6% w lipcu po 1,8% spadku w czerwcu).

Złoty wczorajszy dzień rozpoczął od silnej przeceny. Rozpoczęty już dzień wcześniej trend wzrostowy kursu EUR/PLN w czwartek wywindował notowania wspólnej waluty do 4,226 PLN (poziomu najwyższego od marca tego roku). Wobec braku nowych impulsów złotemu coraz mocniej szkodzi bardzo niepokojącasytuacja geopolityczna i perspektywa oczekiwanej obniżki stóp przez RPP (rynek FRA dyskontuje już blisko trzy 25-punktowe cięcia).

W związku z sytuacją na wschodzie Ukrainy, gdzie Rosja już nie kryje swojej obecności militarnej, prezydent P. Poroszenko wezwał do pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ. Oświadczając, że siły rosyjskie dokonały inwazji na Ukrainę w trybie pilnym zwołał posiedzenie rady bezpieczeństwa kraju, żeby omówić dalsze działania w związku z kryzysem. Nastroje inwestorów pogarszają się i uciekają oni od ryzykownych aktywów nabywając te uważane za bezpieczne. Na wartości zyskują więc aktywa takie jak frank szwajcarski, jen japoński, złoto i niemieckie obligacje. W czwartek kurs EUR/CHF spadł do najniższego poziomu od grudnia 2012 roku testując wsparcie na 1,205.

W godzinach popołudniowych wczorajszej sesji na rynek dotarły lepsze od oczekiwanych dane z USA. Pozytywnie zaskoczyła druga publikacja dynamiki PKB za 2q14 pokazując wzrost o 4,2% k/k (annual.) wobec pierwszego szacunku na poziomie 4,0% i prognozy rzędu 3,9%. Z kolei dane bieżące dot. sytuacji na rynku pracy w ub. tygodniu pokazały o dwa tysiące mniej nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych w porównaniu z oczekiwanymi 300 tys.

W piątek dla rynku krajowego najważniejszym wydarzeniem będzie publikacja struktury polskiego PKB za 2q14. Ekonomiści oczekują potwierdzenia wzrostu o 3,2% r/r podanego we flesh-u poświadczającego silny popyt wewnętrzny (zarówno ze strony konsumpcji jak i inwestycji) oraz słabszą kontrybucję eksportu netto. Na świecie uwagę inwestorów przyciągać będzie przede wszystkim publikacja inflacji HICP dla strefy euro. Rynek oczekuje spadku do 0,3% r/r w sierpniu z 0,4% miesiąc wcześniej. Nadal też z niepokojem rynki śledzić będą wydarzenia na Ukrainie.

Wzrost awersji do ryzyka widać było też poprzez spadki indeksów na giełdach akcji i wzrost notowań kontraktów CDS, a z drugiej strony kapitał lokowany był w bezpieczne obligacje skarbowe. W efekcie obserwowaliśmy kolejne spadki rentowności zarówno w przypadku Bundów jak i Treasuries. Przez moment kwotowania w sektorze 10-letnim spadły nawet w okolice odpowiednio: 0,87% i 2,32%. Inwestorów zaniepokoiły doniesienia ze wschodniej Ukrainy, gdzie media informowały o obecności wojsk rosyjskich i możliwości przeprowadzenia kolejnych kontrataków ze strony separatystów.

Dodatkowo za zakupem papierów niemieckich przemawiały publikowane w strefie euro indeksy nastrojów, które okazały się niższe zarówno od oczekiwań rynkowych jak i danych z poprzedniego okresu. Najwyraźniej to jednak sytuacja na Ukrainie miała decydujące znaczenie, bowiem gdy opublikowane zostały lepsze od oczekiwań dane ze Stanów Zjednoczonych nt. PKB w II kw. (wg danych annualizowanych wzrost PKB wyniósł 4,2%), to reakcja rynku była już neutralna.

Polska wyraźnie została dotknięta wzrostem awersji do ryzyka. Na polskim rynku stopy procentowej rentowności na dłuższym końcu mocno wzrosły. Notowania dla DS1023 zbliżyły się do 3,08%, co oznacza wzrost o prawie 6 pb względem poziomów ze środowej sesji. W przypadku krótkiego końca krzywej, mimo wyraźnej deprecjacji złotego, oczekiwania w zakresie przyszłych decyzji RPP pozostały bez zmian (tym samym doszło do wystromienia się krzywej dochodowości).

Dla rynku stopy procentowej w Europie kluczowa w piątek będzie publikacja danych nt. inflacji w strefie euro. W ostatnich tygodniach bowiem rynek spekulował nt. możliwości podjęcia przez EBC dodatkowych działań, mających na celu wsparcie gospodarki. Według nieoficjalnych informacji, dla banku centralnego kluczowe będą właśnie dane nt. inflacji. Niektórzy twierdzą, że dopiero spadek rocznego wskaźnika HICP poniżej zera mógłby wymusić na EBC decyzję o skupie aktywów, w tym obligacji skarbowych.

140829.pko.300x

 Mirosław Budzicki
Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: