Rynki czekają na QE

Komentarze ekspertów

Rynek czeka na uruchomienie programu skupu obligacji w strefie euro. Wydaje się, że decyzja jest już podjęta przez Europejski Bank Centralny, a rynki już od jakiegoś czasu dyskontują tę informację.

EUR/USD obecnie oscyluje w okolicach 1,1570. Jest to poziom widziany ostatnio w listopadzie 2003 roku. Jednak mimo dużego wyprzedania euro, po jutrzejszej decyzji możemy obserwować kolejne spadki na wspomnianej parze. Problemem nie jest tylko wprowadzenie QE w Europie, ale również rozdźwięk pomiędzy polityką monetarną ECB a Fed, który powoli zapowiada zacieśnianie swojej polityki pieniężnej.

Jednak to co niekorzystne dla euro, już takie nie jest dla rynków akcji. Przede wszystkim widać to na wykresie niemieckiego indeksu DAX, który mocno zyskuje w ostatnim czasie. W piątek udało się wskoczyć ponad psychologiczny poziom 10 000 pkt. i ustanowić kolejny raz rekordowe maksima. Obecnie trwa pewne uspokojenie i wyczekiwanie na jutrzejszą decyzję. Pozostałe europejskie indeksy również coraz lepiej radzą sobie. FTSE 100 wzrósł wczoraj o około 0,6%, a francuski CAC 40 ponad 1%.

Niestety po frankowych zawirowaniach nasz rodzimy indeks WIG 20 nie może podnieść się z kolan. Głównie za sprawą banków, które posiadają w swoim portfelu dużą ilość udzielonych kredytów we frankach. Obawy inwestorów przed sytuacją polskich instytucji finansowych po frankowym tsunami spowodowały dużą wyprzedaż na warszawskim parkiecie. Getin Noble Bank jest skrajnym przykładem ostatniej paniki na rynku. Kurs akcji banku od czwartku spadł o około 30%. Jednak na fali dobrych nastrojów w Europie oraz po opadnięciu kurzu po franku, warszawski parkiet powinien ruszyć na północ. Widać to chociażby po zwiększonych obrotach, którą obserwujemy od początku roku.

W tym momencie obserwujemy także pewną zmianę lidera na globalnych rynkach akcyjnych. Stany wciąż znajdują się w korekcie, a Europa pnie się w górę. Jednak za oceanem ruszył sezon wyników kwartalnych więc jeszcze powinno dużo się dziać. Dzisiaj po sesji poznamy wyniki takich gigantów jak American Express czy eBay.

Jednak oczy wszystkich skierowane są na ECB. Każda inna decyzja banku nie uruchamiająca programu będzie zaskoczeniem i może spowodować sporą nerwowość. Aczkolwiek prawdopodobnie Mario Draghi nie szykuje nam jutro niespodzianki.

Bartosz Zawadzki
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: