Rynki finansowe w obliczu wojny w Ukrainie

Komentarze ekspertów

W naszej ocenie z uwagi na bieżącą sytuacje wywołaną agresją Rosji na Ukrainę mocno zmienił się obraz rynkowy oraz ewentualne prognozy na najbliższe miesiące, kwartały, a może i nawet dłuższy okres, w zależności od tego jak długo będzie trwał konflikt, pisze w komentarzu dla aleBank.pl Tomasz Krajewski – makler papierów wartościowych, kierownik zespołu operacji i rozliczeń WealthSeed.

Wykres na tle flagi Rosji
Fot. stock.adobe.com/MotionCenter

W naszej ocenie z uwagi na bieżącą sytuacje wywołaną agresją Rosji na Ukrainę mocno zmienił się obraz rynkowy oraz ewentualne prognozy na najbliższe miesiące, kwartały, a może i nawet dłuższy okres, w zależności od tego jak długo będzie trwał konflikt, pisze w komentarzu dla aleBank.pl Tomasz Krajewski – makler papierów wartościowych, kierownik zespołu operacji i rozliczeń WealthSeed.

Obecnie bardzo ciężko jest wyceniać wszystkie negatywne długoterminowe skutki wojny, natomiast odpowiedź inwestorów giełdowych była dość jednoznaczna, gdzie niemal wszystkie giełdy spotkały się z reakcją mocnej wyprzedaży ryzykownych aktywów.

Natomiast w każdym kryzysie jest szansa. Dlatego nawet biorąc pod uwagę obecne informacje możemy próbować szukać okazji inwestycyjnych w obecnym środowisku.

Od początku konfliktu widzimy silną presję na ceny surowców, na przykład ropę, ze względu na wielce prawdopodobne ograniczenie podaży niektórych z nich, w związku z tym bezpośrednio rosną wyceny spółek zajmujących się ich wydobyciem, za wyjątkiem spółek Rosyjskich z oczywistych względów.

Widoczna presja cenowa dotyczy również produktów rolnych, na przykład pszenicy, co jest zrozumiałe ponieważ region objęty konfliktem jest ich znaczącym producentem na co dzień, a działania zbrojne dodatkowo stwarzają  zagrożenie zaburzenia łańcuchów dostaw.

W związku z kryzysem pojawia się również temat dotyczący problemów energetycznych Europy. Od dłuższego czasu polityka lidera europejskiego tj. Niemiec opierała się na mocnym inwestowaniu w gaz ziemny oraz źródła energii odnawialnej, odchodząc od węgla i energii pozyskiwanej z atomu.

W obliczu obecnego konfliktu pojawiają się głosy o wstrzymaniu zamykania elektrowni atomowych m.in. w związku z czym sektor obejmujący wydobycie uranu może dawać również duży potencjał pro-wzrostowy.

Naturalną konsekwencją konfliktu jest oczywiście większe zapotrzebowanie na produkty powiązane z bronią, bezpieczeństwem i obecnie obserwujemy mocny wzrost spółek powiązanych więc z tym sektorem.

Przy wyborze poszczególnych podmiotów z wyżej wskazanych sektorów należy selektywnie podchodzić do inwestycji, ponieważ jak wiemy prócz nałożenia bezpośrednich sankcji na spółki rosyjskie to np. inwestowanie w spółki działające na rynkach bardziej dotkniętych konfliktem też będą obarczone większym ryzykiem.

Podsumowując dużo będzie zależeć od tego, w którą stronę konflikt będzie zmierzać i jak długo on potrwa. Im dłuższa wojna, tym większe będą konsekwencje dla globalnej gospodarki.

Warto w tym miejscu wskazać, że polityka utrzymywania niskich stóp procentowych oraz inne aktywne działania banków centralnych w wielu krajach ograniczają obecne możliwości pobudzania gospodarki oraz przełożyły się na wyjątkowo wysokie ceny aktywów na rynkach przed początkiem konfliktu. Dlatego też obecne prognozowanie jest obarczone dużą zmienną ryzyka.

Tomasz Krajewski

– makler papierów wartościowych (licencja numer 2972) z ponad 12 letnim doświadczeniem zawodowym w branży inwestycyjnej, obecnie kierownik zespołu operacji i rozliczeń WealthSeed.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: