Rynki nie wierzą w Grexit

Komentarze ekspertów

Wtorkowa sesja europejska mijała w atmosferze sprzyjającej wspólnej walucie. Co prawda kolejny raz rozmowy z Grecją zakończyły się fiaskiem (na co euro zareagowało kilkupunktową przeceną wobec dolara), jednak Bruksela wciąż nie zamyka do siebie drzwi, co wspiera nadzieje na pomyślny koniec negocjacji.

Wtorkowa sesja europejska mijała w atmosferze sprzyjającej wspólnej walucie. Co prawda kolejny raz rozmowy z Grecją zakończyły się fiaskiem (na co euro zareagowało kilkupunktową przeceną wobec dolara), jednak Bruksela wciąż nie zamyka do siebie drzwi, co wspiera nadzieje na pomyślny koniec negocjacji.

Jeśli tylko Ateny zwrócą się o przedłużenie pakietu pomocowego (na decyzję mają czas do piątku) Eurogrupa będzie skłonna do renegocjacji jej warunków. Jak już wskazywaliśmy konsensus rynkowy wciąż zakłada pozytywne zakończenie rozmów, co sugeruje m.in. sukcesywnie spadający tzw. rynkowy indeks "strachu" VIX notując we wtorek najniższe poziomy od grudnia ub.r.

We wtorek dodatkowym wsparciem dla euro okazała się publikacja indeksu nastrojów ZEW dla Niemiec. Choć wskaźnik obrazujący nastroje w odniesieniu do sytuacji gospodarczej okazał się o 2 pkt słabszy od oczekiwań (niemniej i tak notując najwyższy poziom od roku), to już subindeks bieżącej sytuacji pokazał mega skok, wzrastając w lutym do 45,5 pkt z 22,4 pkt w styczniu i 30 pkt oczekiwanych przez rynek. Nastroje niemieckich inwestorów mogły poprawić wysokie tempo wzrostu niemieckiej gospodarki w ostatnim kwartale 2014 roku i dane dotyczące styczniowej sytuacji gospodarczej. Publikacje te utrwalają scenariusz poprawy sytuacji w strefie euro w 1q15. Na rynku kurs EURUSD powrócił w okolice 1,145 (poziomu najwyższego od tygodnia).

Po południu poznaliśmy dane z USA. Indeks NY Manufacturing spadł do 7,8 pkt wobec oczekiwanych 8,5 pkt. Choć kolejny raport z USA rozczarował tym razem pozostał bez wpływu na notowania eurodolara. Istotniejsze dla wyceny dolara powinny być dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej (prognoza wskazuje na wzrost o 0,3% w styczniu po spadku o 0,1% miesiąc wcześniej) i z rynku nieruchomości (dot. nowych pozwoleń i inwestycji budowlanych). Oprócz raportów makro również w środę opublikowany zostanie protokół ze styczniowego posiedzenia FOMC, który może okazać się równie istotny dla nastrojów rynkowych. Ze względu na dobre dane o zatrudnianiu i wynagrodzeniu większość uczestników rynku spodziewa się, że Rezerwa Federalna na pierwszą podwyżkę stóp zadecyduje się już w czerwcu oczekując na usunięcie z komunikatu frazy "cierpliwość" podczas marcowego posiedzenia Fed.

W kraju tuż po otwarciu wczorajszej sesji widzieliśmy 2-groszowe osłabienie złotego, będące najprawdopodobniej wynikiem dostosowywania pozycji do poniedziałkowej wieczornej deprecjacji eurodolara. Nasilona w ciągu dnia przecena PLN podniosła kurs EURPLN w okolice 4,196.

GUS podał, że w styczniu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło o 3,6% (powyżej oczekiwań rynkowych), zaś zatrudnienie o 1,2% r/r (poniżej oczekiwań rynkowych). Generalnie dane pokazują poprawę sytuacji na rynku pracy i przemawiają za wzrostem konsumpcji w kolejnych okresach roku. Z racji mniejszej wagi dla decyzyjności RPP wtorkowe odczyty nie znalazły przełożenia na notowania złotego.

W środę poznamy zaś dane produkcyjne i sprzedażowe. Choć wydaje się, że mogą one zaskoczyć pozytywnie złoty pozostawać będzie pod presją marcowego posiedzenia RPP. Rynek oczekuje, że w przyszłym miesiącu ze względu na pogłębiającą się deflację (istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w styczniu deflacja nie osiągnęła jeszcze dołka notując poziom -1,3% r/r) Rada obniży stopy procentowe o co najmniej 25 pb. W lutym RPP złagodziła retorykę, wskazując w komunikacie na możliwość obniżki stóp w przypadku wydłużania się okresu deflacji. Jednocześnie należy pamiętać, że ostateczny wynik lutowej inflacji będzie zależał m.in. od skali zmian w systemie wag (czyli ostatecznego wyniku styczniowej inflacji), a także od zmian cen detalicznych paliw w drugiej połowie lutego. Scenariusz zakładający osłabienie złotego do 4,22 PLN w ciągu najbliższych sesji wciąż pozostaje zatem aktualny.

150218.pko.walut.01.300x150218.pko.walut.02.300x150218.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: