Rynki o poranku – cena ropy najniższa od ponad dekady

Komentarze ekspertów

Wtorek przynosi kolejne spadki ceny ropy naftowej na światowych rynkach. Za jedną baryłkę ropy WTI zapłacimy obecnie niewiele ponad 30 dolarów, co jest najniższą ceną od 2003 roku. Utrzymująca się od wielu miesięcy znaczna nadpodaż tego surowca na rynku, generowana przede wszystkim przez państwa grupy OPEC, to główny czynnik odpowiadający za obserwowane spadki, do których również przyczynia się silny dolar amerykański - indeks tej waluty znajduje się w okolicy tegorocznych szczytów - oraz negatywny sentyment panujący na całym rynku surowcowym.

Najniższa od ponad dekady cena ropy naftowej na rynku to dobra wiadomość dla konsumentów, którzy mogą spodziewać się jeszcze niższych cen paliw na stacjach benzynowych, co może pozytywnie wpłynąć na ich nastroje. Natomiast kolejne spadki cen “czarnego złota” to negatywna informacja dla eksporterów tego surowca, dla których ostatnie miesiące były wyjątkowo ciężkie. Szczególnie widoczne jest to w przypadku kursów walut skorelowanych z ceną ropy naftowej – USDCAD rośnie dzisiaj o 0,3% do poziomu 1,4260, najwyższego od 2003 roku. Natomiast rosyjski rubel, a więc również waluta państwa opierającego się na eksporcie ropy, w relacji do dolara amerykańskiego jest najtańszy w historii – kurs pary USDRUB to obecnie 76,42.

Również państwa grupy OPEC, których gospodarki dotąd wydawały się odporne na wpływ taniejącej ropy naftowej, zaczynają odczuwać poważne efekty kolejnych spadków cen tego surowca. Arabia Saudyjska przedstawiła najwyższy deficyt budżetowy w historii, natomiast kurs CDS – instrumentu ubezpieczającego przed niewypłacalnością danego podmiotu, w tym wypadku Arabii Saudyjskiej – wzrósł do najwyższego poziomu od 2009 roku. Z kolei nigeryjski minister do spraw ropy naftowej stwierdził, że jeżeli cena ropy spadnie poniżej 30 dolarów za baryłkę, to niezbędne będzie zwołanie awaryjnego spotkania na szczycie OPEC, na którym odbędzie się dyskusja nad poziomem produkcji oraz przegląd dotychczasowej strategii.

Sesja giełdowa w Europie rozpoczyna się od wzrostów głównych indeksów giełdowych, a inwestorzy korzystają ze spokoju, który pojawił się na chińskiej giełdzie. Indeks Shanghai Composite skończył notowania z wynikiem +0,22%, wprowadzając względne uspokojenie sytuacji, która w ubiegłym tygodniu otarła się o panikę rynkową. Europejscy inwestorzy wykorzystali nastroje panujące w Azji do optymistycznego rozpoczęcia handlu. Niemiecki DAX rośnie już o prawie 1%, francuski CAC40 zyskuje około 0,5%, jednak liderem wzrostów – po raz pierwszy od bardzo długiego czasu – pozostaje nasz rodzimy indeks WIG20, którego stopa zwrotu przekracza 2% w pierwszej godzinie handlu.

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na dane z brytyjskiego przemysłu, w postaci produkcji przemysłowej, które zostaną opublikowane o godzinie 10:30. Nie sposób pominąć wystąpień przedstawicieli największych banków centralnych – już o godzinie 11:30 rozpoczną się wystąpienia Petera Praet’a z EBC oraz Stanleya Fischer’a z Rezerwy Federalnej, którzy będą przemawiać w trakcie konferencji w Paryżu, natomiast na godzinę 15:15 zostało zaplanowane wystąpienie prezesa Banku Anglii – Marka Carney’a.

Robert Pietrzak,
Analityk Rynków Finansowych,
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: