Rynki o poranku – dolar zyskuje po FED

Komentarze ekspertów

Zgodnie z przypuszczeniami wczorajszy komunikat FED nie uległ znaczącej zmianie w stosunku do poprzedniego posiedzenia. FOMC nie wycofał się z podwyżek stóp procentowych w dalszej części tego roku i nadal widzi pozytywny obraz amerykańskiej gospodarki. Tak jak oczekiwał rynek, w komunikacie było nawiązanie do spadającej inflacji, ale nie zmieniło to lekko jastrzębiej wymowy komunikatu. W efekcie dolar amerykański ponownie mocno zyskuje na szerokim rynku.

Zgodnie z przypuszczeniami wczorajszy komunikat FED nie uległ znaczącej zmianie w stosunku do poprzedniego posiedzenia. FOMC nie wycofał się z podwyżek stóp procentowych w dalszej części tego roku i nadal widzi pozytywny obraz amerykańskiej gospodarki. Tak jak oczekiwał rynek, w komunikacie było nawiązanie do spadającej inflacji, ale nie zmieniło to lekko jastrzębiej wymowy komunikatu. W efekcie dolar amerykański ponownie mocno zyskuje na szerokim rynku.

Drugim ważnym wydarzeniem wczorajszego wieczoru było posiedzenie Banku Nowej Zelandii. RBNZ również nie zdecydował się na zmianę stóp procentowych, ale komunikat tego banku był zdecydowanie bardziej gołębi. Nowa Zelandia była pierwszy krajem rozwiniętym, który zaczął podnosić stopy procentowe, ale w związku z pogorszeniem sytuacji gospodarczej proces ten został powstrzymany. Teraz RBNZ zmienił komunikat na "możliwa obniżka i podwyżka stóp procentowych", a do niedawna następnym krokiem miała być podwyżka. W dodatku inflacja w 2015 roku ma utrzymywać się poniżej 1%, a jej odbicie będzie wolniejsze niż się wcześniej spodziewano. Efektem komunikatu banku Nowej Zelandii i FED jest najniższy poziom na NZDUSD od marca 2011 roku. Dolar nowozelandzki w ostatnich miesiącach wypadał stosunkowo dobrze na szerokim rynku, ale teraz może znaleźć się pod większą presją.

Wczorajsza sesja na Wall Street ponownie przyniosła spadki, a główne indeksy traciły ponad 1%. Oprócz jastrzębiej wymowie komunikatu FED, rynkowi ciążą mocno mieszane wyniki spółek. Inwestorzy z Wall Street są przyzwyczajeni do niskich konsensusów, które potem są zdecydowanie pokonywane, ale tym razem wyniki spółek są naprawdę kiepskie. Mimo tego, że rynek systematycznie obniżał oczekiwania na wyniki za poprzedni kwartał, to wiele kluczowych spółek i tak nie spełniło oczekiwań. Dużym problemem dla międzynarodowych korporacji jest bardzo mocny dolar. Sesja w Azji również przebiegała pod znakiem spadków i podobnie wyglądają o poranku indeksy europejskie. Główne zachodnioeuropejskie parkiety znajdują się ponad 0,5% pod kreską.

Złoty o poranku zachowuje się stabilnie. Za dolara płacimy ponad 3,75 zł; za euro 4,24 zł; za franka 4,12 zł; a za funta 5,68 zł. Podczas dzisiejszej sesji poznamy między innymi dane o inflacji z Niemiec i rynku pracy z USA.

Mateusz Adamkiewicz
Analityk Rynków Finansowych
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: