Rynki o poranku – lekka korekta dolara

Komentarze ekspertów

Ostatnie dni przynoszą podwyższoną zmienność na rynku walutowym, w tym dla złotego. Jeszcze dziś nad ranem kurs USDPLN niemal osiągnął poziom 3,93; a obecnie spadł w okolice 3,88. Jest to oczywiście spowodowane wydarzeniami na głównej parze walutowej świata. Podczas sesji azjatyckiej kurs EURUSD spadł już poniżej 1,05; a obecnie obserwujemy silne odbicie powyżej poziomu 1,06.

To, że mocny dolar ma wpływ na rynek amerykański nie jest tajemnicą po ostatnim sezonie publikacji wyników spółek z Wall Street. Spółki, które osiągają swoje przychody za granicą są zgrupowane przede wszystkim w indeksach S&P500 i DJIA i to właśnie te indeksy są ostatnio najmocniej przeceniane za Oceanem. Dużo lepiej radzi sobie indeks Russell 2000, gdzie grupowane są spółki, które większość przychodów osiągają w Stanach Zjednoczonych, w związku z czym mocny dolar nie szkodzi im w takim stopniu jak wspomnianym wcześniej indeksom. Takie prawidłowości obserwowaliśmy również wczoraj, kiedy Russell 2000 był jedynym indeksem, który zanotował wzrosty (0,60%). Korekta na Wall Street nie została jeszcze odwołana, ale dynamika ruchu wyraźnie opadła. Gdyby dolar oddał nieco ze swoich ostatnich wzrostów, to najprawdopodobniej główne indeksy giełdy w Nowym Jorku wróciłyby w okolice historycznych szczytów.

Dobre nastroje cały czas panują w Europie, a wczorajsza sesja została zakończona spektakularnymi wzrostami. Niemiecki indeks DAX coraz bardziej zbliża się do granicy 12 000 pkt., a nie gorzej radzą sobie indeksy francuskie i Euro Stoxx 50. Trochę gorzej wygląda sytuacja np. w Hiszpanii. Najprawdopodobniej inwestorzy obawiają się o ten rynek w kontekście wyjścia Grecji ze strefy euro. Scenariusz ten jest coraz bardziej, ponieważ pożyczkodawcy nie zaakceptowali listy reform wysłanych przez Grecję, a to oznacza, że na razie o wypłacie transzy pomocowej nie ma mowy. Nie wiadomo na jak długo Grecji starczy środków, ponieważ Ateny nie chcą wpuścić do siebie europejskiej kontroli. Bankructwo Grecji jest zatem coraz bardziej prawdopodobne.

Jak zostało wspomniane, dzisiejsze otwarcie przynosi umocnienie złotego. Oprócz wzrostów względem dolara, złoty zyskuje także euro, a kurs EURPLN spada w okolice 4,12. Za franka płacimy obecnie 3,87 zł; a za funta 5,82 zł.

Mateusz Adamkiewicz
Analityk Rynków Finansowych
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: