Rynki o poranku – to nie koniec emocji

Komentarze ekspertów

Wczorajsze wydarzenia rynkowe dostarczyły inwestorom sporo emocji. Zakres wahań na głównej parze walutowej świata EURUSD był największy od połowy marca, a dodatkowo tak mocny ruch nastąpił po kilku bezbarwnych sesjach przebiegających w wąskiej konsolidacji.

Ciekawe wydarzenia obserwowaliśmy również na rynku giełdowym, gdzie europejskie indeksy po południu odrabiały straty, mimo wcześniejszych spadków. Wszystko to za sprawą kolejnych plotek w sprawie Grecji. Tym razem były one pozytywne i ponoć do porozumienia jest coraz bliżej, ale z drugiej strony co róż przed dziennikarzami staje ważny polityk, który studzi nastroje i oczekiwania. Sytuacja pozostaje zatem niewyjaśniona i w krótkoterminowej perspektywie do niedźwiedzie utrzymują kontrolę nad europejskimi parkietami.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Warszawie, gdzie coraz bardziej oddalamy się od szczytów z przełomu kwietnia i maja (WIG20). Od tego czasu indeks WIG20 zanurkował już o ponad 5%, przede wszystkim za sprawą sektora bankowego, który odczuwa presję związaną z kredytami frankowymi. Niepewność jest tym, czego inwestorzy nie lubią najbardziej, dlatego trudno przypuszczać żeby sytuacja sektora bankowego zmieniła się przed ostatecznym rozwiązaniem tej kwestii. Problem w tym, że wybory parlamentarne odbędą się dopiero na jesieni, a przecież nikt nie zna ich wyniku i potencjalnych rozwiązań, które nastąpią po naszych decyzjach politycznych.

Podczas dzisiejszej sesji okazji do podtrzymania dużej zmienności na rynku nie będzie brakowało. Już od rana poznajemy szereg usługowych indeksów PMI dla gospodarek europejskich, które na razie wyglądają stosunkowo kiepsko, choć warto pamiętać, że za ważniejsze uważane są odczyty przemysłowe. O 11:00 poznamy dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro. Kolejne dobre dane ze Strefy (po odczycie inflacji bazowej) mogłyby stać się pretekstem do dalszego umocnienia wspólnej waluty. Kluczowym punktem sesji będzie oczywiście decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych i przede wszystkim konferencja Mario Draghiego. O ile decyzje monetarne nie są spodziewane, o tyle komentarze Prezesa zawsze wywołują dużą zmienność na rynku. Jeśli chodzi o rodzimy rynek, to również czeka nas decyzja w sprawie stóp procentowych, ale w związku z brakiem spodziewanych zmian nie powinna mieć ona większego wpływu na złotego. Gdyby europejskie wydarzenia nie wystarczały to na deser można zainteresować się tym, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych. O godzinie 14:15 poznamy przedsmak piątkowych danych z rynku pracy, czyli Raport ADP; o 14:30 poznamy dane o handlu zagranicznym USA, później odczyty usługowych indeksów PMI i ISM oraz dane o zapasach ropy, a wieczorem polskiego czasu opublikowana zostanie Beżowa Księga FED.

Mateusz Adamkiewicz
Analityk Rynków Finansowych
HFT Brokers
Dom Maklerski S.A.

Udostępnij artykuł: