Rynki o poranku – złoty traci przez Chiny

Komentarze ekspertów

Dziś w nocy i o poranku byliśmy świadkami kolejnej niespokojnej sesji na parkiecie w Szanghaju. Początkowo indeks zyskiwał wyraźnie ponad 1%, później tracił wyraźnie ponad 2%, a obecnie znajduje się tylko nieco poniżej wczorajszego zamknięcia. Po takim początku roku sytuacja oczywiście jest napięta, a to w Chinach zazwyczaj oznacza interwencje państwa.

Po pierwsze niemal na pewno zostanie przedłużony zakaz krótkiej sprzedaży akcji na tamtejszym parkiecie. Po drugie najprawdopodobniej państwowe fundusze dokonywały dziś sporych zakupów, aby wykreować popyt. Historia poprzedniego lata pokazuje jednak, że skutki tego rodzaju interwencji są krótkoterminowe i rynek sam musi dojść do wniosku, że dalsze sprzedawanie chińskich akcji nie ma już sensu. Dopóki negatywne sygnały z gospodarki będą napływały na rynek ciężko będzie odwrócić trend spadkowy na tamtejszych parkietach. Warto wspomnieć również o tym, że także bank centralny dokonał swojego rodzaju interwencji poprzez przeprowadzenie największych operacji reverse-repo od września tego roku. Tego rodzaju operacje miały na celu zmniejszenie kosztu pożyczania pieniądza na rynku.

To co dzieje się w Chinach, ma bardzo duże przełożenie na inne rynki wschodzące, w tym oczywiście Polskę. Jeszcze kilka dni temu mogliśmy zachwycać się postawą polskiej waluty, ale obecnie złoty jest bardzo dynamicznie wyprzedawany i kurs dolara wrócił dziś w okolice 4,0; za franka szwajcarskiego płacimy już ponad 3,97; a za euro ponad 4,30. Złoty nie jest oczywiście żadnym wyjątkiem ponieważ równie mocno tracą forint, rubel czy lira. Wszystkie wymienione waluty będą pozostawać pod presją do momentu stabilizacji sytuacji w Chinach. Póki co na rynku mamy do czynienia z lokalną paniką, ale trudno powiedzieć, że sytuacja w Chinach zmieniła się diametralnie przez kilka świątecznych dni. Gospodarka Państwa Środka hamuje już od dawna, ale na razie mamy do czynienia z hamowaniem, a nie upadkiem.

Brak większej wyprzedaży w Chinach od razu wpłynął pozytywnie na nastroje w Europie. Obecnie wszystkie główne europejskie parkiety zyskują w granicach 0,3-0,76%, a najlepiej wypada brytyjski FTSE100 i włoski FTSE MIB. Nieco gorzej wygląda sytuacja na WIG20, który o godzinie 10:00 znajdował się zaledwie 0,02% powyżej wczorajszego zamknięcia. Jak zwykle warto jednak spojrzeć na mniejsze indeksy, które są dużo mocniejsze. mWIG40 zyskuje obecnie 0,64%; a sWIG80 0,35%.

Mateusz Adamkiewicz,
Analityk Rynków Finansowych,
HFT Brokers

Udostępnij artykuł: