Rynki pozostają pod wpływem banków centralnych

Komentarze ekspertów

Poniedziałek nie przyniósł większych zmian na rynku walutowym, eurodolar pozostawał blisko 1,14 a eurozłoty 4,22. Ze względu na brak ważniejszych danych rynek pozostał blisko poziomów, które ukształtowały się w zeszłym tygodniu pod wpływem Minutes Fed-u z wrześniowego spotkania FOMC (z jego treści wynikało, że większość członków głosujących nie była wcale tak bliska decyzji o podwyższeniu stóp procentowych jak to wcześniej mogło wynikać z niektórych wypowiedzi członków Fed-u), a także pod wpływem wypowiedzi M. Draghiego, który stwierdził, że program skupu aktywów działa lepiej niż można się było spodziewać, pomimo że osiągnięcie celu inflacyjnego zajmie więcej czasu niż pierwotnie oczekiwano. 

Słowa prezesa EBC zostały zinterpretowane jako oddalające perspektywę szybkiego rozszerzenia ekspansji ilościowej w strefie euro co wraz ze zmniejszającym się prawdopodobieństwem podwyżek w USA pomogło w ostatnich dniach zwiększyć wartość euro wobec dolara. W przypadku eurozłotego czynnikiem, który umożliwił w ostatnich dniach umocnić o kilka groszy złotego wobec euro było przede wszystkim malejące prawdopodobieństwo obniżek stóp w USA, które pozwoliło walutom rynków wschodzących odzyskać nieco sił. W tym tygodniu ciężko będzie utrzymać złotego na bieżących poziomach, gdyż czeka nas spory pakiet danych z Chin (bilans handlowy, inflacja CPI). Jeżeli okażą się bliskie medianie oczekiwań rynkowych (a więc gorsze niż miesiąc wcześniej) to zarówno złoty jak i inne waluty rynków wschodzących powinny stracić na wartości.

Na rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja nie przyniosła istotniejszych zmian notowań obligacji skarbowych, niemniej nieznacznie dominowały wzrosty rentowności. Widać było również niewielki wzrost notowań kontraktów FRA (przed posiedzeniem RPP utrzymywały się one blisko 1,40% teraz wyraźnie powyżej 1,50%). Stabilizacji z pewnością sprzyjał brak istotniejszych danych makroekonomicznych, a także dzień wolny w Stanach Zjednoczonych. Ciekawe było to, że w przeciwną stronę podążały notowania niemieckich Bundów, których rentowności lekko spadły poniżej 0,6%. W tym przypadku jednak czynnikiem wspierającym wyceny mogą być spekulacje nt. ewentualnego rozszerzenia QE. W ostatnich dniach M. Draghi nie wykluczał modyfikacji QE w strefie euro, chociaż jednocześnie zwracając uwagę, że teraz może być jeszcze na to za wcześnie.

Mirosław Budzicki,
Jarosław Kosaty,
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: