Ryzyko korekty na parach EURPLN i USDPLN wciąż wysokie

Finanse i gospodarka

Pierwsze dni nowego miesiąca, w ślad za notowaniami eurodolara, upływają na parach EURPLN i USDPLN pod znakiem krótkoterminowej konsolidacji. Obserwowane od 25 stycznia br. zblokowanie się notowań EURUSD w granicach wyznaczonych przez poziomy 1.30-1.32, przekłada się także bezpośrednio zachowanie polskiego złotego w stosunku do euro i dolara amerykańskiego, który oscyluje wokół 4.20 zł za euro i 3.20 zł za dolara.

Pierwsze dni nowego miesiąca, w ślad za notowaniami eurodolara, upływają na parach EURPLN i USDPLN pod znakiem krótkoterminowej konsolidacji. Obserwowane od 25 stycznia br. zblokowanie się notowań EURUSD w granicach wyznaczonych przez poziomy 1.30-1.32, przekłada się także bezpośrednio zachowanie polskiego złotego w stosunku do euro i dolara amerykańskiego, który oscyluje wokół 4.20 zł za euro i 3.20 zł za dolara.

Pomimo dzisiejszego pozytywnego oświadczenia premiera Chin Wena Jiabao o możliwym zwiększeniu chińskiego udziału w europejskich funduszach bailoutowych (EFSF i mającym działać od 1 lipca 2012 r. ESM), nagły wzrost na eurodolarze powyżej poziomu 1.32 został już po raz trzeci od 25 stycznia br. szybko skonsumowany. Można więc ten poziom uznać za istotny krótkoterminowy techniczny opór i dopiero trwały powrót notowań eurodolara powyżej poziomu 1.32 otworzy złotemu drogę do dalszej aprecjacji.

Niespodzianką, która jednak nie wywołała silniejszej reakcji na rynku, było dzisiejsze oświadczenie agencji S&P, która spodziewa się końca recesji w eurostrefie w 2012 r. Wynika to pewnie z faktu, że rynek walutowy niejako oswoił się z różnymi i często sprzecznymi wobec siebie komentarzami agencji i przywiązuje do nich coraz to mniejszą uwagę. Najbliższych potencjalnych impulsów dla rynku walutowego, a szczególnie dla pary EURUSD (a więc pośrednio EURPLN i USDPLN) należy szukać w jutrzejszych publikacjach danych makroekonomicznych - indeksu PMI dla usług Niemiec i strefy Euro za styczeń oraz danych dot. sytuacji na amerykańskim rynku pracy i zamówień.

Artur Baron
Główny Analityk
Internetowykantor.pl

Udostępnij artykuł: