Są podstawy do optymizmu

Tylko u nas

Stefan Kawalec - President & CEO, Capital Strategy Sp. z o.o.

Maciej Małek: W trakcie Kongresu Bankowości Detalicznej, ale agenda wykraczała daleko poza Polską bankowość detaliczną, co zwróciło szczególnie pana uwagę?

Stefan Kawalec: Na wczorajszej sesji na temat listów zastawnych dwie kwestie zwróciły moją uwagę. Pierwsze to optymizm co do tego, że nowe rozwiązania prawne mają szansę wejść stosunkowo szybko, że są one dogadane między branżą i regulatorami – w  tym z Ministerstwem Finansów – i usuną dotychczasowe przeszkody w zakresie rozwoju rynku listów zastawnych. Bardzo interesujący był optymizm wszystkich stron, które mogą uczestniczyć w rozwoju tego rynku – banków, które będą emitentami, instytucji, które będą inwestorami oraz pozytywne opinie agencji ratingowej co do perspektyw ratingu listów zastawnych, który może być wyższy niż rating kraju.

MM: Rozumiem, że choć w części pan go podziela?

SK: Tak. Natomiast to, co było bardzo interesujące to stwierdzenie, że wbrew wielu oczekiwaniom listy zastawne nie staną się instrumentem, który pozwoli polskim bankom na rozwiązanie problemu finansowania starego portfela walutowego dlatego, że możliwość uzyskania dobrych ratingów dla listów zastawnych emitowanych w walucie na pokrycie choćby części portfela będzie bardzo trudne, wręcz niemożliwe z kliku powodów. Pierwszy jest taki, że kredyty nie spełniają parametrów – relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia, drugi to ryzyko kredytobiorców, które jest nieznane i niesprawdzone z punktu widzenia agencji ratingowych, które oczekują znacznie dłuższych historii i trzecia kwestia to ryzyko polityczne – obawa, że decyzje polityczne zmienią zupełnie ekonomikę portfela. Wygląda na to, że jeżeli rynek będzie uruchomiony to będzie służył finansowaniu nowego portfela hipotecznego w złotych.

MM: Co w samym sektorze? Myślę o warunkach pracy ponieważ dzisiaj mieliśmy do czynienia z czymś, co w naszych realiach wydaje się być innowacją?

SK: Bardzo ciekawa była dzisiejsza prezentacja przedstawiciela IBM dotycząca urządzeń mobilnych i możliwości stosowania przez pracowników w firmach własnych urządzeń elektronicznych: notebooków, laptopów, smartfonów.

MM: Spotkało się to z żywą reakcją przedstawiciela KNFu.

SK: Ciekawa była informacja, że w IBM bardzo duża część pracowników korzysta z możliwości prowadzenia pracy na własnych urządzeniach. Nie dostarczonych przez pracodawcę, tylko wybranych przez pracownika. To jest bardzo na przekór dotychczasowym praktykom w sektorze finansowym, które są wiedzione bezpieczeństwem. W wielu wypadkach jest tak, że pracownicy mają adres internetowy służbowy i do tego adresu i do skrzynki nie mają dostępu będąc poza pracą. Powstaje więc pytanie: w jaki sposób będzie zapewnione bezpieczeństwo? Z drugiej strony dla wygody i efektywności pracy możliwość stosowania urządzeń mobilnych zawsze i wszędzie jest niezmiernie istotna.

Zobacz również rozmowę w wersji wideo:Stefan Kawalec: Są podstawy do optymizmu

aleBank.pl

 

Udostępnij artykuł: