Słabe chińskie dane mogą powodować… wzrosty cen surowców

Finanse i gospodarka

Wczorajszy dzień na rynku surowcowym przebiegał dość spokojnie. Rano, po publikacjach danych z chińskiej gospodarki, ceny miedzi, złota i srebra delikatnie zniżkowały, a ropy naftowej poruszały się w trendzie horyzontalnym. Wskaźniki inflacji w Państwie Środka nieznacznie spadły, a dane dotyczące tamtejszej produkcji przemysłowej wskazywały na dość stabilny wzrost, wynoszący rok do roku 9,2%.

Wczorajszy dzień na rynku surowcowym przebiegał dość spokojnie. Rano, po publikacjach danych z chińskiej gospodarki, ceny miedzi, złota i srebra delikatnie zniżkowały, a ropy naftowej poruszały się w trendzie horyzontalnym. Wskaźniki inflacji w Państwie Środka nieznacznie spadły, a dane dotyczące tamtejszej produkcji przemysłowej wskazywały na dość stabilny wzrost, wynoszący rok do roku 9,2%.

Rynek jednak oczekiwał lepszych wyników na poziomie 9,8%, zatem dane te mogły rozczarować, podobnie jak informacje na temat sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 13,1% względem prognozowanych 13,7%. Odczyty te nie wprowadziły jednak na rynek negatywnych nastrojów, a w późniejszych godzinach notowań zdawały się być całkowicie ignorowane przez inwestorów na rynkach surowcowych - metale dzielnie broniły swoich poziomów.

Dziś w nocy pojawiły się kolejne istotne publikacje chińskich wskaźników - bilans handlu zagranicznego, wskazujący na nadwyżkę w wysokości 25,1 mld oraz bardzo słabe informacje na temat dynamiki eksportu i importu. Miesiąc temu dynamika eksportu wyniosła ponad 11%, a aktualnie wyhamowała do 1%, co jest wynikiem najgorszym od 7 miesięcy. W przypadku importu spowolnienie nie było tak duże, lecz równie rozczarowujące - dynamika wyniosła 4,7% względem 6,3% miesiąc temu. Po tych publikacjach rynki surowcowe mocno pikują - po godzinie 9:00 rano miedź zniżkowała o 1,2%, ropa naftowa niemal o 1%, a złoto srebro było pomiędzy 0,1% a 0,5% "pod kreską".

Może to jednak być pierwsza, krótkotrwała reakcja. W mojej opinii słabe dane z chińskiej gospodarki w połączenie ze spadającą inflacją, mogą być silnym argumentem dla chińskiego rządu, przemawiającym za uruchomieniem narzędzi stymulujących tamtejszą gospodarkę. Jeżeli dodać do tego nadzieje rynkowe na coraz bardziej prawdopodobne zastosowanie programu luzowania ilościowego w polityce monetarnej (QE3) w Stanach Zjednoczonych oraz zapowiadane przez Europejski Bank Centralny interwencje na rynku europejskim, można w najbliższym czasie oczekiwać poprawy nastrojów na rynkach surowcowych.

Maciej Leściorz
specjalista rynku CFD i Forex
City Index

Udostępnij artykuł: