Scenariusz cięcia QE w tym roku obowiązuje

Finanse i gospodarka

Bez jednoznaczniej przyczyny złoty zyskał pod koniec sesji we wtorek, ale nadal obecne poziomy traktuję jako dobrą okazję do kupna walut. Na rynku brakuje silniejszych impulsów do zwiększonego zaangażowania w handel. Sesja zapowiada się spokojnie. Eurodolar będzie osuwał się w kierunku 1,3450.

Polska waluta od dwóch dni pozostaje stabilny wobec euro. Kurs EUR/PLN nie wykracza poza dwugroszowy przedział wahań. Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu, choć okazały się nieco lepsze od oczekiwań, nie zdołały go umocnić. Obroty w sklepach i sieciach handlowych w Polsce rosły w sierpniu, w ujęciu rok do roku, czwarty miesiąc z rzędu potwierdzając, że okres słabnięcia konsumpcji w naszym został zakończony. Kolejne miesiące przyniosą dalsze, łagodne przyspieszenie dynamiki sprzedaży do około 5 proc. r/r. Wraz ze zwiększeniem tempa wzrostu produkcji przemysłowej będzie to odpowiadało akceleracji PKB do poziomu 1,5-2 proc. r/r w drugiej połowie roku. Dane makroekonomiczne z polskiej gospodarki nie będą w najbliższym czasie czynnikiem ryzyka dla złotego. Powinny raczej sprzyjać odbudowie popytu na polską walutę. Kluczowe w średnim terminie pozostaną informacje z zewnątrz. Brak trwalszego umocnienia po decyzji Fed o utrzymaniu parametrów polityki pieniężnej we wrześniu, zwiększa presję na osłabienie złotego w sytuacji wykonania faktycznego ruchu tym kierunku. W horyzoncie najbliższych 2-3 tygodni pozostaję negatywnie nastawiony do polskiej waluty. Poważniejszego umocnienia spodziewałbym się ewentualnie dopiero w dalszej części roku.

Ograniczenie programu skupu obligacji przez Fed przed zakończeniem 2013 r. pozostaje w grze. Najbliższe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) odbędzie się 31 października, a kolejne w połowie grudnia. Jeśli dane wskażą, że następuje umocnienie pozytywnych tendencji w gospodarce oraz poprawa sytuacji na rynku pracy w USA, redukcja skali programu QE3 nastąpi już za miesiąc. Terminem nieco bardziej prawdopodobnym jest grudzień, kiedy opublikowana zostanie kolejna runda projekcji wskaźników ekonomicznych.

Z wypowiedzi członków FOMC wynika, że są oni skłonni ograniczyć skalę zakupów, ale potrzebują więcej dowodów trwałości obserwowanych w I poł. roku tendencji w gospodarce i na rynku pracy. Dane za lipiec i sierpień takich dowodów nie dostarczyły. Nie przynoszą ich również ostatnie informacje o nastrojach konsumentów. Zarówno wstępny odczyt wskaźnika Uniwersytetu Michigan, jak i wczorajszy Conference Board, pokazały spadek optymizmu Amerykanów we wrześniu. Choć indeksy pozostają blisko 6-letnich maksimów, rzucają się cieniem na perspektywy umocnienia wydatków na spożycie w horyzoncie najbliższych kilku miesięcy.

EURPLN: Złoty zyskał na niepłynnym rynku pod koniec europejskiej części sesji w środę. Kurs spadł w dynamicznym ruchu z okolic 4,2300 na 4,2100. Sesja rozpoczyna się tuż poniżej 4,2200. Obraz rynku zmienił się nieznacznie na korzyść złotego. Obecnie szanse na szybkie przełamanie 4,2350 zmalały. Niemienie, nadal podtrzymuję stanowisko, że rejon 4,22 to dobra okazja do kupna euro, ponieważ kurs dotrze w horyzoncie 1-2 tygodni do poziomu 4,2500. Wczorajsze spadki notowań rozpatruję jako korektę ostatnich wzrostów.

EURUSD: Dolar powoli, ale systematycznie odrabia straty wobec euro. EUR/USD przebija kolejne, lokalne dołki. Wczoraj ostatecznie wybił się z krótkotrwałej konsolidacji spadając poniżej 1,3500. Kurs jest już blisko ważnego wsparcia zlokalizowanego przy 1,3450. Jest to cel rynku na dzisiejszą sesję. Brak istotniejszych danych będzie sprzyjał kontynuacji zarysowanej od początku tygodnia tendencji osuwania się rynku na niższe poziomy.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: