Sekretarz Wydawnictwa: Różni w jedności

BANK 2019/08

Andrzej Lazarowicz

Potęgę państwa buduje się nie różnorodnymi oświadczeniami, deklaracjami czy agitacjami, ale codzienną ciężką pracą. Zgodnie zresztą z porzekadłem, które powiada, że „nauką i pracą ludzie się bogacą”. A skoro ludzie to i narody – wszak naród, według Słownika języka polskiego PWN, to ogół mieszkańców pewnego terytorium mówiących jednym językiem, związanych wspólną przeszłością oraz kulturą, mających wspólne interesy polityczne i gospodarcze. Jeśli zaś zamieszkuje określone terytorium, niejako automatycznie uważa go za swoje państwo. Ono zaś to nic innego jak zorganizowana politycznie społeczność, mająca swój rząd i swoje prawa.

Każdy naród, czemu nie da się zaprzeczyć, tworzą obywatele, czyli (kolejny raz powołuję się na SJP PWN) – członkowie społeczeństwa danego państwa mający określone prawa i obowiązki zastrzeżone przez konstytucję. Owi członkowie mogą, bo mają do tego prawo, różnić się pomiędzy sobą. Ważne jest to, że tworzą naród, żyją ze sobą, obok siebie i dla siebie – choć często różni ich religia, światopogląd, sposób postrzegania świata, rodziny, roli jednostek we wspólnocie i Bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze. Nigdy i nikt zatem – podkreślam nikt! – nie ma prawa tego narodu rozbijać, rozgrywać w swoim interesie różnic czy niesnasek, jakie występują pomiędzy poszczególnymi grupami, grać na ich emocjach.

Naród jako twór naturalny istnieje i ma prawo istnieć; podobnie człowiek pojedynczy ma prawo istnieć z tej racji, że istnieje; innych racji nie trzeba. Naród, gdy czuje się zagrożony, produkuje obronne przeciwciała, które mogą być złowrogie i przeciwne demokratycznemu porządkowi. Nie wolno jednak z tej racji wnosić, że jest coś złowrogiego w samym istnieniu narodu i że w końcu lepiej by było, gdyby demokratyczne instytucje wypleniły irracjonalne siły narodowe. Nie, naród jest twórczą energią ducha ludzkiego, pięknym wynalazkiem natury czy Pana Boga i dzięki temu wynalazkowi ludzkość jest zbiorowiskiem zróżnicowanym i przez to zróżnicowanie pełnym siły. Chwalmy wielość, chwalmy różnice – napisał prof. Leszek Kołakowski w „Mini wykładach o maxi sprawach. Seria trzecia i ostatnia”.

Właśnie chwalmy je, przecież możemy się pięknie różnić w naszej jedności. Wszak jesteśmy narodem – i to nie byle jakim. Możemy być dumni z naszej historii. Obyśmy mogli być dumni z teraźniejszości i przyszłości…

Udostępnij artykuł: