Silne przeceny na giełdach. Belka nie wyklucza dalszych cięć.

Finanse i gospodarka

Na początku tygodnia złoty po łagodnych wypowiedziach dotyczących polityki pieniężnej prezesa NBP. EUR/PLN w rejonie 3-tygodniowych maksimów. Sesja zapowiada się spokojnie. W kalendarzu brak publikacji zasługujących na zwrócenie uwagi.

Dalsze, łagodne osłabienie złotego przy niskiej zmienności, szczególnie na parze EUR/PLN, to charakterystyka sesji pod koniec ubiegłego tygodnia. Po umocnieniu wywołanym decyzją o obniżce stóp procentowych o 50 pb. ustabilizowały się rodzime obligacje. Silne spadki obserwowano natomiast na większości europejskich i amerykańskich parkietach. Podstawowy indeks giełdy we Frankfurcie – DAX30 – spadł w piątek do najniższego poziomu od roku (8800 pkt). Jeszcze w czerwcu był na historycznych szczytach powyżej 10 tys. pkt. Silne spadki z ostatnich tygodni to efekt serii słabych odczytów z gospodarki. Zachwiały one pozycją Niemiec jako lokomotywy Europy. Wskaźniki wyprzedzające (np. Sentix) pokazały realne zagrożenie ponownie ujemnej dynamiki PKB kw/kw. W II kw. zanotowano spadek o 0,2 proc. W III kw. spodziewamy się wyniku tylko o 0,1 pp. lepszego, co będzie oznaczało, że formalnie Niemcy weszły w recesję. Słabość największej gospodarki strefy euro pociągnęłaby za sobą kłopoty większość krajów Unii i wzmogła presję na Europejski Bank Centralny (EBC) by zintensyfikował działania wspierające aktywność. Przy realizacji takiego scenariusza Bank zostałby zapewne zmuszony uruchomić pełnowymiarowy program ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej w formie zakupów obligacji i aktywów z rynku wtórnego. Słabość europejskiej gospodarki to największy czynnik ryzyka dla złotego w średnim terminie.

Sporo nowych wypowiedzi pojawiło się w weekend ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Wypowiadało się zarówno gołębie, jak i jastrzębie skrzydło Rady. W ocenie prezesa NBP, cykl obniżek stóp powinien się zakończyć przed końcem roku. Jak mówił, “to może być tylko jeszcze jedna obniżka. Gdyby to tylko ode mnie zależało, to wszystkie zmiany stóp skoncentrowałbym mocno w czasie. A potem przeszedł do obserwacji”. Belka widzi możliwość jeszcze jednego cięcia, które nie jest jednak przesądzone. Bardziej jednoznaczną opinię wyraża A. Bartkowski. Jego zdaniem, redukcje powinny zostać rozszerzone o kolejne 50-75 pb. Z kolei członkowie restrykcyjnie nastawieni do polityki pieniężnej – A. Glapiński i J. Winiecki – sugerują brak dalszych obniżek. Ten drugi ocenia wręcz, że ostatnie cięcie to zmarnowany wysiłek. Jego zdaniem zmiany stóp są niewłaściwe w stosunku do dynamiki wzrostu gospodarczego. Ponieważ głos prezesa NBP ma decydujące znaczenie przy podejmowaniu decyzji przez RPP (niektórzy członkowie często głosują tak, jak Belka), ostatnie wypowiedzi traktujemy jako nieznacznie przybliżające kolejny spadek oprocentowania w Polsce w listopadzie.

Początek nowego tygodnia zapowiada się spokojnie. W kalendarzu nie ma zaplanowanych żadnych istotnych publikacji i wydarzeń. Zmienność na rynku powinna pozostać niska. Na przestrzeni tygodnia na uwagę zasługują odczyt wskaźnika nastrojów w gospodarce Niemiec (ZEW), większość danych z Polski (bilans handlowy, inflacja CPI, PPI, produkcja przemysłowa, wynagrodzenia) oraz przede wszystkim raporty z USA. Wśród nich na czoło ważności wysuwają się dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej (oba za wrzesień). Pod koniec tygodnia również seria informacji z rynku nieruchomości. Na przestrzeni tygodnia spodziewamy się kontynuacji korekcyjnego odbicia notowań EUR/USD w kierunku 1,28-1,30. Spadki z czwartku i piątku nie muszą oznaczać powrotu do tendencji aprecjacji dolara. Rynek pozostaje względnie mocno wyprzedany.

EURPLN: Poranne kwotowania przynoszą lekkie osłabienie złotego. Kurs dociera właśnie do górnego ograniczenia konsolidacji (4,1950). Dalsze, łagodne wzrosty są jak najbardziej możliwe. Dobra okazja do krótkoterminowej sprzedaży to okolice psychologicznego poziomu 4,20.

EURUSD: Dolar mocniejszy, ale rynek nie zanegował sygnałów silniejszej, wzrostowej korekty kursu. Okolice 1,26, które pojawiły się w piątek po południu wykorzystaliśmy do odnowienia długich pozycji w euro. Na przestrzeni tygodnia spodziewamy się kontynuacji odbicia w kierunku 1,28-1,30.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: