Silny spadek bezrobocia dobrze wróży na 2014 r.

Komentarze ekspertów

Ciepła zima i przyspieszający wzrost gospodarczy obniżyły bezrobocie najmocniej od ponad pięciu lat - można szacować na podstawie wstępnych danych ministerstwa pracy.

POLSKA. Zaskakująco dobre dane napłynęły z polskiego rynku pracy, co może potwierdzać bardzo wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego, wspierane również przez czynniki pogodowe. W grudniu stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 13,4 proc., a po odsezonowaniu – 13,3 proc. W ciągu miesiąca bezrobocie odsezonowane spadło o 0,2 proc., co jest najgłębszym spadkiem od… wiosny 2008 r., kiedy polska gospodarka znajdowała się jeszcze w błogim stanie bardzo szybkiej i już niepowtarzalnej ekspansji. Na pewno jest w tym jakaś zasługa wyjątkowo wysokich temperatur w grudniu, ale wątpliwe, by był to czynnik kluczowy. Można postawić hipotezę, że w tym momencie wzrost gospodarczy Polski powoli zbliża się do 3 proc. – to jest poziom, przy którym powinien następować wyraźny spadek bezrobocia. Spadek ten jest tym bardziej prawdopodobny, że w przeciwieństwie do lat 2010-2012, tym razem nie rośnie podaż pracy, czyli osobom bezrobotnym teoretycznie łatwiej powinno być znaleźć zatrudnienie. Poczekamy na kolejne dane, by zobaczyć, na ile bardzo pozytywne dane o bezrobociu znajdują potwierdzenie w danych o zatrudnieniu i produkcji.

Podsumowanie: Szybszy spadek bezrobocia może sygnalizować wyraźne przyspieszenie dynamiki PKB.

140114.zmiana.bezrobocia.01.400x365

ŚWIAT. Presja dezinflacyjna w strefie euro nasila się, ale EBC jest wciąż niechętny do luzowania polityki pieniężnej, co sprawia, że kurs eurodolara stoi wysoko, a gospodarka strefy euro wychodzi z recesji bardzo powoli. Wstępne dane pokazują, że w grudniu inflacja w strefie obniżyła się do 0,8 proc., z 0,9 proc. w listopadzie. Jeszcze wyraźniej obniżyła się inflacja bazowa – do 0,7 proc. w grudniu z 0,9 proc. w listopadzie. To najniższy odczyt w historii strefy euro, a wiele wskazuje, że to jeszcze nie koniec spadku inflacji. Nie jest to jeszcze środowisko deflacyjne, ale takie dane aż wołają o reakcję banku centralnego. EBC jest jednak związany niechęcią Niemiec do jakichkolwiek ruchów luzujących politykę pieniężną. Na rynku powszechne jest przekonanie, że bank będzie musiał w końcu obniżyć stopę depozytową lub zacząć skupować aktywa, ale istotna rola czynników politycznych w decyzjach banku bardzo utrudnia przewidywanie jego polityki.

Podsumowanie: Dość konserwatywna polityka EBC stoi w jaskrawej sprzeczności ze słabością gospodarki strefy euro i spadającą inflacją.

140114.inflacja.bazowa.01.400x319

RYNEK FINANSOWY. Po słabym początku roku, kiedy złoty stracił kilka groszy, a rentowności obligacji podskoczyły, piątek przyniósł istotne umocnienie polskiej waluty i papierów skarbowych. Powodem są słabsze dane makro z USA i nieznaczne przesunięcie oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w tym kraju. Co ciekawe, złoty w ostatnim miesiącu reagował pozytywnie zarówno na dobre jak i złe dane z USA, co wskazuje, że polska waluta ma po prostu w sobie duży potencjał do umocnienia. Złoty raz pozytywnie reaguje na lepsze globalne perspektywy makro, a raz na lepsze perspektywy płynności (czyli niższe stopy w dolarach). Natomiast gorsze perspektywy mają papiery dłużne. Poprawiająca się sytuacja makro musi w końcu prowadzić do serii podwyżek stóp procentowych.

Podsumowanie: Złoty ma przed sobą jeden kierunek w tym roku – umocnienie.

140114.eurpln.01.400x316

W tym tygodniu rynek będzie czekał na odpowiedź na pytanie, czy ostatnie słabe dane makro z USA są tylko przejściowym zaburzeniem, czy też oznaką jakiejś głębszej słabości gospodarki. Dlatego uważnie śledzone będą wtorkowe dane o sprzedaży detalicznej (konsensus: +0,4 proc. mdm), środowa publikacja Beżowej Księgi (opis aktywności gospodarczej w USA), czwartkowe dane o inflacji (konsensus: 1,4 proc.) czy piątkowy indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (konsensus: 83,5). W Polsce najważniejsze będą środowe dane o inflacji (nasza prognoza: 0,6 proc., konsensus 0,7 proc.).

140114.prognoza.01.550x473

Ignacy Morawski,
Główny Ekonomista,
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: