Silny wzrost płacy minimalnej ograniczył zatrudnienie w przetwórstwie?

Gospodarka

Indeks PMI dla przetwórstwa zmniejszył się w styczniu do 47,4 pkt. wobec 48,0 pkt. w grudniu, kształtując się znacząco poniżej naszej prognozy (48,5 pkt.) i konsensusu rynkowego (48,3 pkt.). Tym samym już piętnasty miesiąc z rzędu indeks pozostaje poniżej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost od spadku aktywności.

Pieniądze i wykres
Fot. stock.adobe.com/Boykowit

Indeks PMI dla przetwórstwa zmniejszył się w styczniu do 47,4 pkt. wobec 48,0 pkt. w grudniu, kształtując się znacząco poniżej naszej prognozy (48,5 pkt.) i konsensusu rynkowego (48,3 pkt.). Tym samym już piętnasty miesiąc z rzędu indeks pozostaje poniżej granicy 50 pkt. oddzielającej wzrost od spadku aktywności.

#Zatrudnienie w przetwórstwie spadło w styczniu najsilniej od października 2009 r. #przemysł #przetwórstwo #PMI

Struktura danych budzi pewien niepokój w kontekście perspektyw wzrostu aktywności w przetwórstwie. Składowa dotycząca zatrudnienia obniżyła się do 46,5 pkt. w styczniu z 48,9 pkt. w grudniu. Oznacza to, że zatrudnienie w przetwórstwie spadło w styczniu najsilniej od października 2009 r. Należy jednak zwrócić uwagę, że znacząca redukcja liczby etatów nastąpiła w warunkach stabilizującego się tempa spadku nowych zamówień ogółem i bieżącej produkcji. Dodatkowo Wskaźnik Oczekiwanej Produkcji (w horyzoncie 12 miesięcy) ukształtował się w styczniu na najwyższym poziomie od maja 2019 r. Tym samym trudno wytłumaczyć znaczące ograniczenie zatrudnienia pogorszeniem perspektyw popytu. Dlatego stawiamy hipotezę, że czynnikiem, który częściowo przyczynił się do wskazywanego przez firmy spadku zatrudnienia był silny wzrost płacy minimalnej z początkiem br.

Czytaj także: Wskaźnik PMI dla Polski w styczniu 2020 r. w dół. Spadek produkcji, nowych zamówień oraz nowych miejsc pracy w sektorze >>>

Bufor w postaci zaległych zamówień wyczerpał się

W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której w warunkach spadku nowych zamówień, firmy nadrabiały swoje zaległości produkcyjne. Był to czynnik stabilizujący bieżącą produkcję. W styczniu zaległości produkcyjne spadały w najwolniejszym tempie od października 2018 r., co może sygnalizować, że bufor w postaci zaległych zamówień wyczerpał się, a w kolejnych miesiącach istnieje wysokie prawdopodobieństwo pogłębienia się spadku bieżącej produkcji. Wsparciem dla takiego scenariusza jest utrzymujący się spadek nowych zamówień eksportowych odnotowany w styczniu.

Mimo poprawy ocen dotyczących oczekiwanej produkcji uważamy, że w najbliższych kwartałach spadek inwestycji publicznych oraz spowolnienie w światowym handlu, w tym w branży motoryzacyjnej, będą ograniczać skalę aktywności w polskim przetwórstwie.

Udostępnij artykuł: