Skąd rząd weźmie 2 mld zł, aby zablokować wzrost cen energii?

Czysty zysk

Wtyczka elektryczna i pieniądze
Ceny prądu Fot. stock.adobe.com/Eisenhans

Czy ceny energii elektrycznej dla osób indywidualnych nie wzrosną? Zapowiedział to wprawdzie wicepremier Jacek Sasin. Jednak rząd ma na to tylko tygodni, a koszty dla budżetu państwa będą bardzo wysokie.

Czy #CenyEnergii elektrycznej dla osób indywidualnych nie wzrosną? Zapowiedział to wicepremier @SasinJacek

– Gdyby rząd chciał powtórzyć sytuację z tego roku, to tylko na dopłaty do gospodarstw domowych musiałby przeznaczyć blisko 2 mld zł – mówi Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapieice.pl.

Czytaj także: Minister Sasin: nie będzie podwyżki cen energii elektrycznej dla indywidualnych odbiorców >>>

Tegoroczne dopłaty były finansowane w dużej mierze z jednorazowych przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2.

– Takich pieniędzy w takiej kwocie już nie będzie w przyszłorocznym budżecie państwa, a gdyby rząd chciał zablokować wzrost cen energii dla biznesu, to koszty dla budżetu byłyby kilkakrotnie wyższe – komentuje ekspert.

Obietnica budżetu bez deficytu

Tym bardziej wątpliwa staje się też obietnica, że po raz pierwszy Polska będzie miała budżet bez deficytu. Nie wiadomo też, czy rządowi uda się zlikwidować ustawowe zapisy o ograniczeniu składek na ZUS do 30-krotności średniego wynagrodzenia, co pogorszyłoby i tak złą kondycję ZUS, doprowadzając też w przyszłości do bardzo dużych nierówności w wysokości emerytur.

Źródło: MarketNews24
Udostępnij artykuł: