Skąd wziąć pieniądze na zimowe szaleństwo?

Finanse i gospodarka

Grudzień to czas, w którym fani sportów zimowych coraz częściej zadają sobie pytanie, jak zaplanować i sfinansować nadchodzący wyjazd. Koszty zakupu sprzętu i podróży nie zawsze mogą przecież zmieścić się w comiesięcznej pensji. Warto więc dokładnie przyjrzeć się możliwościom opłacenia aktywnego wypoczynku i wybrać dla siebie najatrakcyjniejsze rozwiązanie.

Zimowy wyjazd droższy niż letni?

Realizacja zimowych pasji wiąże się często z większymi wydatkami niż wyjazd wakacyjny. W grę wchodzą przecież nie tylko koszty przejazdu lub przelotu, wyżywienia czy zakwaterowania, ale również zakup lub wymiana sprzętu sportowego. Przykładowo, aby poszaleć na stoku, powinniśmy zaopatrzyć się w narty, buty, a do tego kijki, gogle i kask, co wiąże się z wydatkiem około 2000 złotych. Niezbędny będzie również zakup specjalnego kombinezonu – a ich cena waha się pomiędzy kwotą 500 złotych a nawet kilkoma tysiącami złotych. W podobny kombinezon powinni zaopatrzyć się także zwolennicy snowboardu, którzy z kolei na samą deskę muszą przeznaczyć przynajmniej 1000 złotych.

Sfinansowanie zimowego wyjazdu może zatem być kłopotliwe, zarówno dla singla, jak i dla rodziny. Zakupienie sprzętu dla dzieci generuje dodatkowe koszty, a wielu rodziców, chcąc przynajmniej częściowo ograniczyć wydatki, zrezygnuje z wyjazdu zagranicznego na rzecz szusowania w Polsce. Choć jest to rozwiązanie dwukrotnie tańsze, nadal nie można go nazwać oszczędnym – za tygodniowy pobyt w górach wciąż trzeba zapłacić między 800 a 1700 złotych za osobę.

Warto również pamiętać o innych wydatkach, które poniesiemy w związku z wyjazdem. Kupno skipassów umożliwiających korzystanie z wielu wyciągów i ośrodków w danym regionie zawsze wiąże się z wydatkiem przynamniej kilkuset złotych za kilka dni zjazdów, a dodatkowe koszty może także generować dojazd na stok z oddalonego od niego hotelu. Większość narciarzy i snowboardzistów wypoczywających razem z rodziną decyduje się również na zakup ubezpieczeń oraz skorzystanie z usług instruktora, który pomoże dzieciom w nauce jazdy.

Jeśli cię na to stać – oszczędzaj

Co zatem zrobić, aby zimowy wyjazd kompletnie nie zrujnował naszego domowego budżetu? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się regularne gromadzenie oszczędności. Planując wyjazd, warto już znacznie wcześniej zacząć odkładać co miesiąc określoną sumę pieniędzy – w ten sposób po pewnym czasie będziemy dysponować kwotą, która pozwoli nam na spędzenie wymarzonych chwil na wybranym narciarskim stoku.

Choć Internet pełen jest porad dotyczących tego, jak stworzyć domowy budżet i wdrożyć system oszczędności, wiele osób nie ma wystarczająco silnej woli do tego, by gromadzić fundusze już na kilka miesięcy przed zmianą aury na zimową. Pewnym kłopotem może być również wysokość comiesięcznej pensji – dla wielu Polaków systematyczne odkładanie nawet dwustu czy trzystu złotych miesięcznie może stanowić trudną do pokonania przeszkodę.

Co z innymi możliwościami? Część osób planujących zimowy wyjazd decyduje się na uregulowanie wydatków kartą kredytową.

A może kredyt?

W przypadku braku czasu i oszczędności rozwiązaniem może być skierowanie kroków do jednego z banków w celu wzięcia kredytu. Warto wtedy pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą nam na wybór najlepszej możliwej oferty spośród mocno zróżnicowanych propozycji banków.

– Przede wszystkim, wybierzmy taki kredyt, jaki będziemy w stanie spłacać – mówi Tomasz Józefowicz, ekspert eurobanku ds. kredytów gotówkowych. –  Podsumujmy swoje stałe comiesięczne wydatki i odejmijmy je od comiesięcznych dochodów, co pozwoli nam obliczyć kwotę, jaką możemy przeznaczyć na spłatę zobowiązań. Dobrze, by wyliczona przez nas kwota była wyższa, nawet o 50%, od kwoty raty – byśmy mieli pewną rezerwę na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. Następnie porównajmy koszty kredytów w kilku bankach. Można porównać tę sytuację do wyboru sprzętu sportowego – przed jego kupnem zawsze sprawdzamy rozmiar, jakość i cenę, tak samo powinniśmy postąpić, wybierając kredyt. Warto sprawdzić jego jakość i cenę oraz zwrócić uwagę nie tylko na nominalną wysokość oprocentowania, ale również na tzw. RRSO, czyli oprocentowanie rzeczywiste oraz na całkowitą kwotę do zapłaty. W ten sposób poznamy wszystkie dane na temat kredytu, który pozwoli nam sfinansować wymarzony, zimowy wyjazd – dodaje.

Nie zapominajmy jednak o rozpoczęciu oszczędzania. To pozwoli nam w kolejnym  roku samodzielnie pokryć przynajmniej część wydatków związanych z realizacją zimowych pasji.

Źródło: MSL Group

Udostępnij artykuł: