SKOK-i w systemie gwarantowania depozytów

Z rynku

Rafał Matusiak, prezes, i Joanna Mędrzecka, wiceprezes Kasy Krajowej SKOK, odnieśli się do kwestii ponoszenia wysokich kosztów przez sektor bankowy w związku z wypłatami gwarantowanych depozytów dla członków kas ze środków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Przypomnijmy, że do tej pory BFG przeznaczył na wypłaty gwarantowanych depozytów w SKOK-ach 4 mld 160 mln zł.

Prezes Rafał Matusiak stwierdził, że mówienie o miliardach wydawanych przez BFG na upadające SKOK-i to nadużycie. Jego zdaniem realnie są to kwoty znacznie mniejsze. Do czasu objęcia ustawą z 2012 r., przez 20 lat nie doszło w sektorze SKOK do upadłości, a żaden z członków kas spółdzielczych nie stracił swoich oszczędności i nie musiał się o nie upominać. W październiku 2012 r. SKOK-i zostały objęte nową ustawą i to w jej zapisach prezes Rafał Matusiak upatruje źródła problemów. Nowe wymogi wprowadzono bez żadnych okresów przejściowych lub dostosowawczych. Praktycznie z dnia na dzień zostały przeszacowane w dół i zaniżone wartości aktywów zgromadzonych w SKOK-ach oraz ich wyniki finansowe. Na kredyty przeterminowane Kasy muszą tworzyć rezerwy w wysokości przeszło 80%, a stosując metody adekwatności bankowej to tylko 50%. Uderza to bezpośrednio w wyniki finansowe Kas.

Trzeba oddzielić sytuację Kas, które znalazły się w kłopotach od upadku SKOK Wołomin, która została okradziona przez zorganizowana grupę przestępczą. Kasa Krajowa jest wierzycielem we wszystkich sprawach dotyczących upadłości Kas i ma dostęp do dokumentów syndyków mas upadłościowych. Dlatego też ma bezpośrednie informacje o odzyskiwanych przez syndyków środkach. Do tej pory BFG przeznaczył na wypłaty gwarantowanych depozytów w SKOK-ach kwotę 4 mld 160 mln zł. Z tego na SKOK Wołomin – 2 mld 200 mln zł. Jeśli oddzieli się ten szczególny przypadek, to w pozostałych wypłaty depozytów gwarantowanych wyniosły 1 mld 960 mln zł, czyli praktycznie tyle samo, co w przypadku banku spółdzielczego SK Bank w Wołominie. Pieniądze wypłacane przez BFG nie są tracone bezpowrotnie, dodał prezes Matusiak. Syndycy mas upadłościowych odzyskują część środków Kas, które zostały postawione w stan upadłości. Jeśli zestawimy kwotę 1 mld 960 mln zł, z odzyskaną w kwotą ponad 500 mln zł w gotówce, to okazuje się, że około 1/4 środków już odzyskano. Wiele pożyczek i kredytów udzielanych było na 5 lat i co najmniej tyle czasu potrzeba na ich spłatę. Środki te będą wracały do BFG, bo jest on w kolejce wierzycieli na uprzywilejowanej pozycji.

Jak stwierdził prezes Matusiak, SKOK-i potrzebują narzędzi do budowania kapitału i zaapelował o zmianę przepisów na takie, które pozwoliłyby na przykład na emisję obligacji.

Udostępnij artykuł: