Skok rynkowych stóp procentowych

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej w Polsce doznał w ostatnich dniach dość silnych wstrząsów, które podbiły mocno w górę zarówno rentowności obligacji jak i kontraktów na stopę procentową.

To może być efekt turbulencji globalnych, ale również przewartościowania oczekiwań co do ścieżki stóp procentowych w Polsce po lepszych danych makro. Rentowności obligacji w ciągu jednego dnia wzrosły o 5-20 pkt, zaś w ciągu tygodnia o 25-45 pkt – na całej krzywej. Spread rentowności dziesięcioletnich do niemieckich bundów wzrósł do najwyższego poziomu od jesieni 2012 r. Silnie wzrosły również stawki IRS oraz kontrakty FRA. Trudno powiedzieć, czy większą rolę odegrały czynniki “negatywne” (awersja do ryzyka, nadchodzące przekazanie obligacji z OFE do ZUS, które zmniejsza płynność rynku) czy “pozytywne” (wysoki wzrost PKB w IV kwartale 2013 r., jastrzębie wypowiedzi Jerzego Hausnera z RPP) – pewnie dwie grupy czynników wzmacniały się nawzajem. W ciągu tygodnia rynkowa wycena stopy NBP na koniec 2014 r. wzrosła o 25 pkt a na koniec 2014 o 50 pkt. Rynek wycenia pierwszą podwyżkę stóp NBP  już latem. Moim zdaniem niskie dane o inflacji będą jednak trzymały w ryzach oczekiwania na szybkie podwyżki stóp.

140203.daily.01.400x383

Podsumowanie: Rynek słusznie wycenił wyższą ścieżkę stóp NBP, ale pole do dalszego wzrostu jest już ograniczone.

Dane Eurostatu o bezrobociu nie wzbudzają może emocji, ale pokazują one na pozytywny trend, który może zostać wzmocniony w tym roku. Bezrobocie w Polsce – liczone metodą badań statystycznych a nie poprzez urzędy pracy – spadło w grudniu do 10,1 proc., czyli o 0,1 pkt proc. w stosunku do listopada (dane odsezonowane). W stosunku do cyklicznego szczytu zanotowanego w kwietniu, bezrobocie jest niższe o 0,5 pkt proc., a jesteśmy dopiero na początku cyklu ożywienia. Co istotne, spadek nie jest wspomagany przez niższą aktywność zawodową, gdyż dane wskazują, że stopa aktywności zawodowej była w ubiegłym roku wyższa niż w poprzednim. Ponieważ w latach 2014-2015 na rynek pracy trafi mniej nowych osób niż w latach 2010-2012, ożywienie popytu na pracę przełoży się na znacznie większy spadek bezrobocia niż w poprzednim cyklu. Moim zdaniem już w tym roku konsumenci odczują większe bezpieczeństwo na rynku pracy, co przełoży się na nastroje i wydatki.

140203.daily.02.400x327

Podsumowanie: 2014 r. przyniesie wyraźny spadek bezrobocia.

Rynek

Złoty należał w ostatnich dniach – wraz z forintem – do najsłabszych walut wśród rynków wschodzących. Tylko w ciągu jednego dnia euro/złoty podskoczył o 0,5 proc., a dolar/złoty o 1 proc. Słabość waluty szła w parze ze słabością polskich obligacji skarbowych. Trudno dopatrywać się jakichś przyczyn fundamentalnych takiego rozwoju wydarzeń. Jakąś rolę odegrała wyprzedaż obligacji, pewne znaczenie mógł mieć gorszy sentyment do całego naszego regionu (oprócz złotego i forinta, widoczna była słabość rubla, ale również rumuńskiej lei). W pewnym momencie ten sentyment prawdopodobnie się poprawi, ale wypatrywanie tego momentu przypomina wypatrywanie lądu z bocianiego gniazda w nocy. Warto zwrócić uwagę na dość silny spadek euro/dolara, który może być sygnałem narastających oczekiwań co do cięcia stóp przez EBC. Możliwe, że to początek dłuższego trendu spadkowego euro – choć takich rzekomych początków tego trendu było już sporo.

140203.daily.03.400x337

Podsumowanie: Złoty przestał wyróżniać się na tle rynków wschodzących i dołączył do globalnej wyprzedaży.

Kalendarium na dziś

Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem indeksów koniunktury z sektora przemysłowego. O 9.00 poznamy indeks PMI dla polskiego przemysłu. Oczekiwania wynoszą 53,9, wobec 53,2 w grudniu – prognozy wzrostu indeksu opierają się na zachowaniu indeksów koniunktury w Niemczech oraz przekonaniu, że grudniowy spadek mógł być przejściowy. Od 9.00 do 10.00 będą również napływały odczyty indeksów PMI dla największych krajów strefy euro oraz całej strefy. Oczekiwany jest dość wyraźny wzrost indeksów, choć wstępne  dczyty już są znane, więc pole do niespodzianek nie jest duże. O godz. 10.28 indeks dla Wielkiej Brytanii a o 16.00 indeks ISM dla przemysłu w USA.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: