Słabe dane z Europy. Wspólna waluta najsłabsza od 3 m-cy.

Finanse i gospodarka

Brak sygnałów, że rozważane są obniżki stóp w Polsce wraz ze zbliżaniem się perspektywy cięcia w strefie euro po słabych wynikach europejskiego przemysłu zwiększają atrakcyjność inwestycji w polskie obligacje i złotego. Dodatkowo wspierają go optymistyczne informacje dotyczące rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą. Euro najsłabsze od 3 miesięcy wobec najważniejszych waluty.

Wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu największych krajów strefy euro zaskoczyły negatywnie wywołując dalszą przecenę wspólnej waluty. Wskaźnik dla Niemiec spadł do najniższego poziomu w tym roku, a dla Francji wyrównał ten wynik. Oczekiwano jedynie symbolicznych zniżek. W największej gospodarce regionu przemysł utrzymał, według kryteriów Markit, dodatnią trajektorię (rozwój sektora), podczas gdy we Francji, po dwóch miesiącach poprawy, ponownie się kurczył. Podobnie niekorzystne tendencje zaobserwowano w sektorze usługowym. Francuzki PMI dla tego sektora powrócił poniżej bariery 50 pkt. Znacznie lepsza sytuacja panuje pod tym względem w Niemczech. Usługowy PMI wzrósł u naszych zachodnich sąsiadów w maju, według niepełnych danych, do najwyższego poziomu od czerwca 2011 r. Był to dwunasty, kolejny miesiąc poprawy koniunktury w usługach w Niemczech. W maju tempo tego procesu przyspieszyło.

O problemach, z którymi boryka się Francja przychodzi w ostatnim czasie mówić niemal zawsze przy okazji publikacji wskaźników menadżerów logistyki. Brak reform i odważnych decyzji powoduje, że kraj pozostaje w stagnacji. W ślad za tym, z brakiem rozwoju i niską inflacją boryka się duża część gospodarki strefy euro. Na doniesienia Markit o kształtowaniu się wskaźników PMI dla przemysłu obojętny nie może pozostać Europejski Bank Centralny. Za dwa tygodnie poznamy, jakie recepty na przezwyciężenie obecnych problemów mają M. Draghi i koledzy.

Podczas majowego posiedzenia część członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) wskazywała, że dostępne prognozy wskazują na nieco wolniejszy niż w marcowej projekcji wzrost inflacji w nadchodzących miesiącach. W związku z tym inflacja może powrócić do celu później niż wskazują prognozy. Z drugiej strony, zdaniem jastrzębiego skrzydła Rady, przyspieszenie wzrostu gospodarczego może przełożyć się na wzrost inflacji w większym stopniu niż wskazują dostępne szacunki. Ponadto, sytuacja na Ukrainie, a także niekorzystne warunki meteorologiczne w wielu krajach będących znaczącymi eksporterami surowców żywnościowych, przyczyniają się do silnego wzrostu ich cen na światowych rynkach. Oddziałuje to w kierunku wyższej dynamiki cen żywności, której spadek w poprzednich miesiącach – obok niskiej dynamiki cen energii – był jednym z głównych czynników obniżających inflację. Dlatego też, zdaniem RPP zasadne jest pozostawienie parametrów polityki pieniężnej oraz sygnalizowanego okresu braku stóp na dotychczasowym poziomie. Pełniejsza ocena perspektyw makro potrzebna do ewentualnej zmiany stanowiska będzie możliwa w lipcu, kiedy opublikowane zostaną najnowsze projekcje Narodowego Banku Polskiego.

Wydarzeniem ostatniej sesji tego tygodnia są odczyty indeksu nastrojów w biznesie w Niemczech (Ifo) za maj oraz danych z rynku nieruchomości w USA (sprzedaż nowych domów w kwietniu). Potwierdzenie gorszej sytuacji w przemyśle, uwidocznione w indeksie PMI, również we wskaźniku Ifo będzie z pewnością negatywną informacją dla wspólnej waluty. W połączeniu z lepszymi raportami z rynku domów z USA (wczorajsze dane wskazują na stopniową poprawę aktywności) mogą przesądzić o trwałym spadku kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,3650.

EURPLN: Perspektywa deflacji w Polsce wraz z oczekiwaniami na działania ze strony EBC zwiększają atrakcyjność rodzimych obligacji, a tym samym wzmacniają złotego. Dodatkowo, sygnały wycofywania rosyjskich wojsk znad granicy z Ukrainie również zachęcają do otwierania długich pozycji na złotym. Kurs dotarł w rejon 3-miesięcznych dołków. Są to zdecydowanie ceny do kupna euro. Dalsze spadki notowań będą dla nas dużym zaskoczeniem. Kontynuowanie trendu spadkowego na eurodolarze zacznie z czasem negatywnie przekładać się na wycenę polskiej waluty.

EURUSD: Kurs pozostaje w rejonie 3-miesięcznych minimów. Utrzymuje się presja na umocnienie amerykańskiej waluty. Wczorajsze słabe dane o PMI dla europejskiego przemysłu powstrzymały zapędy byków. Dziś odczyt nastrojów w biznesie w Niemczech oraz kolejne dane z rynku nieruchomości w USA. Potwierdzenie słabszych perspektyw gospodarki za naszą zachodnią granicą przy nowych sygnałach odradzania aktywności na rynku domów za oceanem może przesądzić o trwałym przełamaniu poziomu 1,3650.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: