Słabnie impet wyprzedaży USD

Finanse i gospodarka

Protokół z posiedzenia Reserve Bank of Australia nie spowodował większej reakcji w notowaniach dolara australijskiego, oprócz niewielkiej zwyżki w kilku parach AUD, wywołanej poczuciem ulgi.

W protokole nie było widać żadnej dramatycznej eskalacji retoryki na temat kursu waluty. RBA zwrócił uwagę na poprawę niektórych wskaźników i ożywienie na rynku nieruchomości, które najprawdopodobniej będzie trwać nadal. Bank wspomniał też, że jego polityka zaczyna przynosić efekty w sektorach wrażliwych na zmiany stóp procentowych.

W kwestii stóp procentowych stwierdzono, że rozważnym posunięciem będzie podtrzymanie obecnej polityki i niewykluczanie możliwości dalszej obniżki. Po publikacji tej wiadomości terminowe stopy procentowe praktycznie nie uległy zmianie. Ciekawy jest fakt, że AUD/NZD znów próbuje się zbuntować, spadłszy na chwilę w okolice 1,1200. To już trzecia jego wizyta w tym rejonie od połowy lata, a poziom ten stanowi kluczową strefę piwotu dla tej pary.

Dynamika długu na peryferiach UE

Przeczytajcie najnowszy tekst Ambrose’a Evans-Pritcharda, w którym omawia on utrzymującą się finansową zależność banków na peryferiach UE od długu państwowego. “Banki zbierają się w sobie i żyją z kuponów obligacji państwowych.” Ta “niemoc”, jak to określa AEP, nie zapowiada nowych perspektyw wzrostu w Europie. Jest to też dynamika niebezpieczna, gdyż grozi nam jeszcze większy wzrost wskaźników długu do PKB, a jednocześnie pojawia się ryzyko deflacji. Sytuacja domaga się rozwiązania, a południowy kontyngent w Europejskim Banku Centralnym prawdopodobnie już obmyśla dalsze plany. Jednak rynek zdekoncentrowało przesłuchanie Janet Yellen z zeszłego tygodnia, a być może także kwestia tego, czy kontyngent Bundesbanku/trzonu UE ustąpi.

Sądzę, że albo Niemcy/Bundesbank ustąpią, albo zaczniemy się zastanawiać nad wyjściem trzonu lub peryferiów z unii walutowej – lub przynajmniej ich “urlopem”. Moja propozycja jest taka: pozwólmy Niemcom postawić na swoim, wyjść ze strefy euro i z powrotem wprowadzić markę niemiecką, by mogli poczuć, jak to jest, gdy kurs USD/DEM znajdzie się na poziomie parytetu (w chwili obecnej przy starym kursie wymiany byłoby to 1,44); będą sobie gratulowali monetarnej wspaniałomyślności, a w tym samym czasie reszta Europy będzie się cieszyć zejściem EUR/USD do parytetu. W ostatnich latach Niemcy zmagają się ze zbyt wieloma rzeczami na raz. Jestem przekonany, że rok 2014 będzie decydujący dla euro i konfrontacji między trzonem unii walutowej a jej peryferiami.

Co dalej?

Zwróćcie uwagę na wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke o północy czasu Greenwich. Sądząc po notowaniach akcji, rynek spowodował, że gołębio nastawiony Fed wciskał gaz do dechy, aż do wczorajszej sesji w Nowym Jorku – akcje zamknęły notowania gwałtownymi spadkami, odnotowawszy nowe rekordy wszechczasów po zeszłotygodniowej mocnej zapowiedzi czystych zysków ze strony Yellen.

To klasyczna techniczna zmiana kierunku. Zobaczymy, czy jest to temat zastępczy, czy też niewiarygodne rozciągnięcie apetytu na ryzyko na rynkach rozwiniętych wreszcie przechodzi w trend boczny, jeśli nie w nastawienie na pełną korektę. Jeśli mamy do czynienia z tą drugą sytuacją, USD znowu powinien mieć się całkiem dobrze w relacji do bardziej ryzykownych walut, a nawet w stosunku do głównych walut europejskich, natomiast jen japoński pozostaje w tej sytuacji niewiadomą. Na przykład jedyny ruch “awersji do ryzyka” o jakimkolwiek znaczeniu na S&P500 miał miejsce w czerwcu, co zbiegło się ze spadkiem USD/JPY ze szczytu w cyklu, odnotowanego w maju powyżej 103,00, aż do poziomu poniżej 94,00, po czym – podobnie jak w przypadku akcji – sytuacja się ustabilizowała.

Uwagi techniczne

EUR/USD – wczorajsza wycieczka powyżej poziomu 1,3525 nie zdołała się utrzymać. Mogą tu wystąpić pewne spadki, jednak potrzebujemy mocnego, ale krótkiego przejścia z powrotem przez poziom 1,3500, by potwierdziło się, że para ta wyszukuje lokalne szczyty. Natomiast jeśli znów pokonamy 1,3550, może się uaktywnić scenariusz dojścia do poziomu 1,3625. Zwróćcie uwagę na wskaźnik ZEW dla Niemiec – to on podyktuje kierunek.

Wykres: EUR/USD

Dziś EUR/USD może albo wystrzelić ponad lokalny opór na 1,3550, albo przełamać ciasny, przyprawiający o mdłości schemat zwyżkowy, który charakteryzuje zachowanie tej pary od posiedzenia EBC z 7 listopada.

131119.saxobank.01.500x362

GBP/USD – nie będziemy mieli pewności aż do publikacji protokołu z posiedzenia Bank of England, co zaplanowano na jutro. Teraz jednak nie ma tu zbyt wiele do omówienia — być może jest trochę przestrzeni na przynajmniej niewielką taktyczną konsolidację przed publikacją protokołu. Najbliższe poziomy aktywujące to okolice 1,5900, a następnie 1,6260 w kontekście wzrostów.

USD/JPY – szuka teraz taktycznego wsparcia — pod względem szans na wzrosty wyglądałby najlepiej, gdyby udało mu się dojść w okolice 99,30/50, zamiast testować cały obszar aż do kluczowego krótkoterminowego wsparcia na 99,00. Ja skłaniam się ku zwyżce po odbiciu od dzisiejszego wsparcia.

AUD/USD – Rejon 0,9425 był kluczowym lokalnym poziomem oporu, któremu udało się przetrwać noc – wykres sugeruje spadki, jeśli uda nam się pozostać poniżej tego poziomu, ale jeśli dziś zostanie on przełamany, szala znów przechyli się na stronę zwyżki z powrotem do okolic 0,9500/50.

Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)

  • Norwegia – PKB w III kwartale (09:00)
  • Strefa euro – produkcja w budownictwie we wrześniu (10:00)
  • Strefa euro – ankieta ZEW w listopadzie (10:00)
  • Niemcy – ankieta ZEW w listopadzie (10:00)
  • Wielka Brytania – przemówienie Salmona z BoE (18:00)
  • Stany Zjednoczone – przemówienie Evansa z Rezerwy Federalnej (19:15)
  • Nowa Zelandia – wskaźnik PPI w III kwartale dla produktów nabywanych/sprzedawanych (21:45)
  • Japonia – bilans handlowy w październiku (23:50)
  • Stany Zjednoczone – wystąpienie Bena Bernanke z amerykańskiej Rezerwy Federalnej (00:00)
  • Australia – wystąpienie Debelle z RBA (00:30)

John J Hardy,
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: