Słabszy dolar rozbudził apetyt na ryzyko

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Krajowy rynek długu podąża za core markets.Rynek walutowy - Rynki finansowe nadal pozostają pod pozytywnym wpływem gołębiego Fed.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Wydźwięk wtorkowego wystąpienia prezes Fed J. Yellen, znoszący wpływ ubiegłotygodniowych wypowiedzi członków FOMC zaciemniających obraz gołębiego Fed’u, wciąż znajdował odbicie we wczorajszych notowaniach na rynkach finansowych.

W rezultacie rozbudzone wśród inwestorów wątpliwości co do perspektyw podwyżek stóp procentowych w USA powodowały, że dolar dalej osłabiał się wobec większości głównych walut, w tym do euro i japońskiego jena, mimo iż w tym drugim przypadku rozczarowujące dane z japońskiej gospodarki nasiliły oczekiwania na dalsze wsparcie władz. Kurs EURUSD wzrósł więc do 1,137 zaś USDJPY spadł do 112.

Sentymentu w Europie nie pogorszyła nawet rozczarowująca publikacja dot. nastrojów gospodarczych w strefie euro pokazująca w marcu spadek indeksu do 103 pkt (zarówno poniżej oczekiwań rynkowych jak i danych sprzed miesiąca). Słabiej wypadł też wskaźnik nastrojów konsumentów obniżając się do minus 9,7 pkt z minus 8,8 pkt miesiąc wcześniej.  Słane dane o nastrojach zneutralizowała bowiem  informacja o rosnących cenach w Niemczech o 0,1% r/r w marcu po spadku o 0,2% w lutym i wobec oczekiwanej zerowej dynamiki cen. Pozytywny wpływ na euro zapewne miała też wypowiedź członka zarządu EBC B. Coeure, który oznajmił, że choć EBC nie wyklucza dalszego cięcia stóp procentowych, to banki mogą być spokojne, że nie obniży ich do „absurdalnie ujemnego poziomu”. Ujemne stopy procentowe nie są głównym instrumentem banku centralnego, stanowią bowiem jedynie wsparcie całościowej polityki. Coeure podkreślił również, że zyskowność banków uległa ostatnio poprawie w kontekście globalnej polityki monetarnej. Popyt na kredyty wzrósł, ryzyka gospodarcze zmalały, a marże banków w ogólnym rozrachunku wzrosły.

W środę na łagodnej retoryce wypowiedzi J.Yellen początkowo korzystał też złoty utrwalając zyski w okolicach 4,24-4,25 za euro. Jednak pod koniec sesji europejskiej nie tylko wyhamował wzrosty, ale wręcz zaczął tracić na wartości, wracając na parze EURPLN powyżej 4,28.

Niemniej waluty z koszyka „rynki rozwijające się” sporo skorzystały na gołębiej retoryce Fed’u. Zapowiedzi umiarkowanego tempa podwyżek stóp procentowych w USA, zniechęca bowiem do ucieczki kapitałów za ocean. Od początku miesiąca na plusie wobec dolara jest więc większość walut rynków wschodzących, przy czym największe zyski odnotowały w ostatnich tygodniach waluty z krajów będących eksporterami surowców dzięki odbiciu cen ropy. W rezultacie, o ponad 10% wobec dolara umocnił się rubel rosyjski i real brazylijski, a około 7% zyskały polski złoty oraz koreański won.

Środowa sesja na rynku stopy procentowej również upłynęła pod znaczącym wpływem gołębich wypowiedzi Janet Yellen w nowojorskim Klubie Ekonomicznym, po tym jak krzywe zareagowały na konferencję Prezes Yellen spadkami rentowności. Amerykańskie obligacje 10-letnie spadły od wtorku o 8 pb i wczoraj rano były notowane blisko 1,81%. Benchmark 2-letni przesunął się w dół o 10 pb do poziomu 0,77%.

Krajowy rynek stopy procentowej również zmierzał w kierunku południowym. Rentowność benchmarku 10-letniego spadła do 2,82%, 5-letniego do 2,17% natomiast obligacje 2-letnie plasowały się blisko poziomu 1,45%. Również krzywa IRS zmieniła kierunek i przesunęła się w dół o kilka punktów bazowych. Po popołudniowych wyższych niż oczekiwano danych inflacyjnych (za marzec) w Niemczech zarówno na krzywych bazowych jak i w kraju rentowności wzrosły o kilka punktów.

Joanna Bachert
Marta Dziedzicka
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: