Sławomir Grzelczak: Dzięki NZB docieramy do większej liczby studentów

Tylko u nas

Wypowiedź dla alebank.pl: Sławomir Grzelczak - Prezes Zarządu, BIG InfoMonitor

Maciej Małek: Panie prezesie skąd udział w programie i czego od niego jako grupa oczekujecie?

Sławomir Grzelczak: Jako Grupa BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej oraz Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor jesteśmy w programie od początku czyli od 2012 roku. Cieszymy się, że jesteśmy w tym programie i docieramy do dużej grupy studentów, na których nam zależy. To, czego oczekujemy to coraz bardziej skuteczne dotarcie. Chcielibyśmy w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat zwielokrotnić liczbę studentów, do których docieramy z naszym przekazem. To wyzwanie dla nas, całego programu NZB aby to, co robimy dobrze na dużej, ale jednak nie bardzo szerokiej masie studentów przełożyć na bardzo dużą liczbę osób, które przychodzą na wykłady.

MM: Rozumiem, że dla was poza aspektem misyjnym, który też jest ważny, to jest rodzaj inwestycji?

SG: Najpierw musimy nauczyć. Ludzie muszą zrozumieć co będą mieli z tego, że swoją historię kredytową będą znać, pielęgnować, monitorować, serwisować. Potem, dla tych którzy chcą bardziej zaawansowanych rozwiązań mamy pewną ofertę komercyjną. Ale komercja nie przysłania nam misji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że bardzo wielu elementów wiedzy, którą przekazujemy nie ma w powszechnych programach nauczania. Wiemy, że najpierw my musimy nauczyć. To jest inwestycja, z której pewnie będziemy mieli jakieś korzyści, ale w tej chwili patrzymy na to długoterminowo – najpierw praca organiczna, praca u podstaw, później myślenie o zyskach.

MM: Specyfika waszego kontentu wyraża się między innymi w tym, że szczególna wiedza jest przydatna w konkretnych sytuacjach życiowych. Warto o tym powiedzieć.

SG: Nasza wiedza jest przydatka wtedy kiedy możemy zrobić z niej jakiś użytek, np. możemy pójść do banku ze świadomością tego, jak bank ocenia nas z punktu widzenia dotychczasowych spłat kredytu. Jeśli chcemy komuś wynająć mieszkanie, w obrocie gospodarczym, gdy mamy firmę i chcemy współpracować z inną firmą lub osobą i wiemy, że są możliwości sprawdzenia, wahamy się czy zacząć współpracę, zastanawiamy się jaki kredyt dostaniemy, czy bank nie powie, że z czymś zalegamy – wtedy ta widza jest nam niezmiernie potrzebna. Pozwala podjąć na jej podstawie właściwą decyzję. Gdy już kredyt jest nieudzielony, umowa z kontrahentem niepodpisana, mieszkanie wynajęliśmy komuś, kto nie zamierza płacić to już jest kłopot – nasza wiedza na niewiele się zda. Potrzebna jest w odpowiednim momencie, punktowo, gdy zapoznanie się z nią daje podstawy do dobrych decyzji.

MM: W wykładzie akcentował pan potrzebę rozwijania nowych form przekazu, które byłyby bardziej efektywne.

SG: Chodzi nam o to, aby podążać z duchem czasu. Zrozumieć, ze nie każdy student ma czas pójść na każdy wykład, nie każdy wykład ma czas się odbyć na uczelni. Nasza wiedza wbrew pozorom nie jest tak bardzo skomplikowana i warto jest czasem studentowi o czymś powiedzieć, aby pamiętał podstawowe rzeczy, a z pozostałymi zagadnieniami może zapoznać się głębiej za pomocą webinariów, linków społecznościowych. Mamy obecnie bardzo dobrze funkcjonujący sposób na Facebooku, który od czasu do czasu o czymś przypomina, nawiązuje do bieżących sytuacji. Uważamy, że w tę stronę idzie świat. Zalew informacji powoduje, że ludzki mózg je selekcjonuje i chcemy aby mózg studenta zapamiętał, że takie coś może się przydać i w odpowiednim momencie warto do tego sięgnąć.

Zobacz rozmowę w wersji wideo: https://www.youtube.com/watch?v=eb_qNYriY-Y

Udostępnij artykuł: