Sondaż: Na co wydalibyśmy nieoczekiwany zastrzyk gotówki?

Finanse i gospodarka

Deutsche Bank po raz trzeci sprawdził, na co najchętniej wydalibyśmy 5 tys. zł gdyby nam niespodziewanie "spadły z nieba". Jak się okazuje, nagły przypływ gotówki wydalibyśmy w pierwszej kolejności na poprawę naszych warunków mieszkaniowych. Od 2011 r., kiedy Deutsche Bank przeprowadził taki sondaż po raz pierwszy, preferencje Polaków są niezmienne: nadprogramowe pieniądze wolimy wydać, niż zainwestować czy odłożyć.

Jak wynika z najnowszego sondażu Deutsche Bank, dodatkowe 5 tys. zł, które niespodziewanie znalazłyby się w naszym portfelu, blisko jedna trzecia (30,7 proc.) z nas najchętniej przeznaczyłaby na remont mieszkania lub zakup nowych mebli. Co ciekawe, chęć poprawienia warunków mieszkaniowych stała się pierwszym wyborem dla największej liczby ankietowanych. W badaniach z lat poprzednich najchętniej wskazywaną możliwością było przeznaczenie gotówki na bieżące wydatki. W tym roku takiej odpowiedzi udzielił co czwarty badany (25,4 proc.). Pierwszą trójkę najpopularniejszych odpowiedzi zamyka wakacyjny wyjazd. Na wypoczynek pieniądze wydałoby 23 proc.  pytanych.

140527.5tys.550x

– Wyniki badania pokazują, że niespodziewany zastrzyk gotówki raczej wydalibyśmy od razu, przede wszystkim na takie rzeczy, które kiedyś sobie obiecaliśmy lub zaplanowaliśmy, jednak nie były to cele priorytetowe – mówi Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej z Deutsche Bank. – Z drugiej jednak strony widać, że nieobce jest nam podejście “łatwo przyszło, łatwo poszło”, a dodatkową gotówkę rzadziej traktujemy jako potencjalny kapitał inwestycyjny lub dobrą okazję do odłożenia oszczędności – dodaje.

Badanie obala również stereotyp, mówiący że mężczyźni są “gadżeciarzami”. Jak wynika z sondażu,  chęć zakupienia wymarzonego gadżetu zarówno kobiety, jak i mężczyźni deklarują na bardzo zbliżonym poziomie (odpowiednio 5 i 7 proc.). W przypadku kupna sprzętu AGD, zainteresowanie takimi wydatkami jest już jednak niemal dwukrotnie wyższe wśród kobiet niż mężczyzn. Ci w pierwszej kolejności przeznaczyliby dodatkowe pieniądze na bieżące wydatki i remont mieszkania (po 26 proc.).

W tegorocznym sondażu do 19 proc. (z 14 proc. w 2013 r.) wzrósł odsetek osób, które w pierwszej kolejności uregulowałyby zaległe zobowiązania, jak np. raty kredytu. Liczba ankietowanych, którzy odłożyliby te pieniądze w domu na “czarną godzinę” wzrosła dwukrotnie (z niespełna 11 do 21,5 proc.). Zdaniem Moniki Szlosek z Deutsche Bank odpowiedzi te mogą wskazywać, że Polacy zaczęli w większym stopniu odczuwać obawy związane z brakiem stabilności na rynku pracy.

W ostatnim roku zmniejszyło się poczucie bezpieczeństwa finansowego Polaków. – Chęć uregulowania zaległości kredytowych może wskazywać na zwiększający się odsetek osób zagrożonych problemami z terminowym obsługiwaniem wcześniejszych zobowiązań wobec banków – mówi Monika Szlosek. – Równocześnie może to również oznaczać rosnącą świadomość negatywnych konsekwencji, jakie taka sytuacja za sobą niesie – komentuje.

Niemal 19 proc. respondentów wpłaciłoby pieniądze na konto osobiste – to dwukrotny wzrost w porównaniu z poprzednim sondażem. Większym zainteresowaniem cieszą się również konta oszczędnościowe i lokaty, na których otrzymaną gotówkę zdeponowałby prawie co szósty badany.

Nadal mniej entuzjazmu budzą wśród respondentów produkty inwestycyjne, takie jak akcje spółek giełdowych, jednostki funduszy inwestycyjnych, złoto i waluty, czy wreszcie obligacje skarbu państwa. Żaden z wyżej wymienionych produktów nie otrzymał więcej niż 4 proc. wskazań. Według Moniki Szlosek Polacy dość zachowawczo korzystają z instrumentów rynku kapitałowego. – Sondaż pokazuje, że pieniądze raczej wolimy trzymać w domu lub na rachunkach oszczędnościowych i lokatach. Tymczasem niespodziewana gotówkowa nadwyżka może stanowić dobry kapitał właśnie na wypróbowanie możliwości, jakie oferują produkty inwestycyjne – mówi ekspert Deutsche Bank.

Źródło: Deutsche Bank

Udostępnij artykuł: