Spadek konsumpcji i wzrost bezrobocia groźny dla branży ubezpieczeniowej

Gospodarka / Multimedia

Adam Uszpolewicz, prezes Zarządu Aviva Polska
Fot. aleBank.pl

O wpływie pandemii na branżę ubezpieczeniową rozmawiamy z Adamem Uszpolewiczem, prezesem Zarządu Aviva Polska.

#AdamUszpolewicz: Najbardziej się obawiamy wzrostu bezrobocia i zmian w konsumpcji Polaków, jeśli musieliby więcej oszczędzać, mniej wydawać, to również nasze ubezpieczenia by ucierpiały @AvivaPolska

Robert Lidke: Co jest większym zagrożeniem dla rynku ubezpieczeniowego w tej chwili: sama pandemia czy skutki gospodarcze, które może wywołać?

Adam Uszpolewicz: Przy obecnym stanie pandemii – zdecydowanie to drugie, skutki gospodarcze. Przy tej pierwszej fali nie odczuliśmy bardzo skutków pandemii od strony medycznej. Śmiertelność nie wzrosła, ale wzrosła liczba osób hospitalizowanych, którym płaciliśmy odszkodowania.  Jednak ten wzrost był w granicach normy.

Natomiast najbardziej się obawiamy wzrostu bezrobocia i zmian w konsumpcji Polaków. Jeśli musieliby więcej oszczędzać, mniej wydawać, to również nasze ubezpieczenia by ucierpiały.

Czyli spodziewa się Pan, że Polacy będą się rzadziej ubezpieczali, bo będą tracili pracę, będą mniej zarabiali?  

‒ Jeśli się spełni ten czarny scenariusz, który mówi o jeszcze wyższym wzroście bezrobocia, a szczególnie jeśli będziemy mieli drugą falę zachorowań, i drugi lockdown, to niestety ‒ tak.

Wyniki Avivy za pierwsze półrocze są całkiem niezłe, bo pierwszy kwartał był bardzo dobry. Czego Pan się spodziewa w kolejnych kwartałach?

‒ Chciałbym wrócić do tego poziomu z pierwszego kwartału, aczkolwiek to może być nierealne w związku z tym, że jednak skutki pandemii dla gospodarki są odczuwalne. Myślę, ze drugie półrocze będzie przyzwoite, ale na pewno nie rekordowe.

W czasie lockdownu na znaczeniu zyskują zdalne kontakty. Jak Aviva była przygotowana do tego, aby pracować zdalnie z klientami?

‒ Przy niektórych produktach nie było żadnego problemu. Proste produkty majątkowe czy życiowe są stale oferowane online. Natomiast nasi agenci nie byli przygotowani aż na tak drastyczny lock down. I tutaj musieliśmy wykonać sporą pracę, musieliśmy zapewnić im narzędzia, które umożliwiają sprzedaż zdalną.

Ale czy wszystkie sprawy można załatwić zdalnie? Czy można zawrzeć umowę z nowym klientem całkowicie zdalnie?

‒ W tej chwili ‒ tak.

A co z identyfikacją klienta?

‒ Musimy identyfikować nowych klientów poprzez narzędzia wideo, muszą okazać dwa dokumenty tożsamości. Również pomocny w identyfikacji jest przelew z banku, gdzie bank dokonuje weryfikacji klienta. Więc jeśli mamy dane jego rachunku bankowego, to możemy również w ten sposób zidentyfikować klienta.

Jest usługa mojeID, którą wprowadza KIR. Czy myślą Państwo o wprowadzeniu tej usługi u siebie? Kilka dużych firm już z tego korzysta. A może o innym rozwiązaniu?

‒ Tak, myślimy o tym. Rozmawiamy z kilkoma dostawcami, m.in. z dostawcą mojeID.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: