Spadki indeksów po komentarzu Fitch Ratings

Finanse i gospodarka

Napięcie jakie wczoraj zbudowała agencja Fitch Ratings przełożyło się na mocne spadki indeksów amerykańskich pod koniec wczorajszej sesji. W komentarzu napisano, że perspektywa banków w USA może się pogorszyć, jeśli kryzys szalejący w Europie nie zostanie skutecznie zażegnany. Według oceny Fitch instytucje finansowe za oceanem, podobnie jak te na starym kontynencie, mogą mieć dużą ekspozycję na dług krajów GIIPS (Greece, Ireland, Italy, Portugal, Spain).

Podobnie reagowały dziś rynki europejskie. Bank Anglii dodatkowo zwiększył niepewność, swoim środowym raportem, ostrzegając przed wolniejszym niż oczekiwano wzrostem gospodarki brytyjskiej. Traci głównie sektor bankowy, ale pesymizm przelewa się także na inne spółki. Niemiecki Dax 30 traci ponad 1%, francuski CAC 40 notuje stratę większą niż 1,5%, a brytyjski FTSE 100 znalazł się o 1,2% poniżej wczorajszego zamknięcia. Inwestorzy nadal są bardzo czujni i reagują bardzo szybko na każdy komentarz, nie tylko oficjeli europejskich, ale także przedstawicieli agencji ratingowych. Jednak skala aktualnych spadków nie jest bardzo duża, co może sugerować, że mimo wyprzedaży znajdują się kupujący, którzy mają na uwadze atrakcyjniejsze wyceny spółek.

Notowania giełdowe w Stanach Zjednoczonych mogą dzisiaj zostać wsparte ewentualnie lepszymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. Trend w odczycie nowych zasiłków dla bezrobotnych zdaje się być coraz bardziej widoczny. Liczba ta przekroczyła już poziom 400 tys. nowych wniosków i oczekiwania kształtują się na poziomie 396 tys. względem poprzedniego 390 tys. Jeśli rynkowe prognozy się sprawdzą lub dane będą lepsze, to wygenerowany zostanie impuls, które może być wsparciem dla kupujących.

Wielu analityków kreśli scenariusze, w których prawdopodobieństwo wzrostów i spadków jest bardzo podobne. Wynika to w krótkim terminie z analizy technicznej, która wskazuje formację trójkąta lub klina. Charakteryzuje się ona trendem bocznym, gdzie nowe szczyty powstają coraz niżej, a nowe dołki w stosunku do siebie coraz wyżej. Kluczowe w takiej analizie jest określenie z jakim prawdopodobieństwem ruch ceny może być wzrostowy lub spadkowy, a większy ruch zostanie zainicjowany po przebiciu dolnej lub górnej linii trendu.

Marcin Niedźwiecki, Specjalista rynku CFD i Forex, City Index

Udostępnij artykuł: