Spadki w Chinach i na funcie

Komentarze ekspertów

Chińska giełda wyraźnie prze w dół od początku roku. Poziom 3000 pkt nie jest już przeszkodą. Po słabszych danych na temat produkcji przemysłowej spada również funt. Dzisiaj rynki czekają na zmiany w stanach zapasów paliw w USA.

Po wczorajszej lepszej sesji na giełdzie w Chinach dzisiaj kolejne spadki. Przebito w dół poziom 3000 pkt, zatrzymując się co prawda powyżej minimum z wakacyjnego kryzysu na giełdzie. Wtedy indeks od czerwca do sierpnia spadł o ponad 40%. Obecne spadki od początku roku wyniosły już 16,5% w niecałe dwa tygodnie. Co było powodem dzisiejszych spadków? Rano poznaliśmy wyniki handlu zagranicznego, które były… dużo lepsze od oczekiwań. Dlaczego zatem pomimo lepszych danych giełda spadała? Być może inwestorzy czekali z dobrym momentem na sprzedaż, licząc na to, że po lepszych danych uda się uciec z inwestycji trochę korzystniej. Kiedy po danych uznali, że to już koniec wzrostów – zaczęli sprzedawać. W rezultacie, by zrównoważyć podaż z popytem, ceny musiały spadać.

Wczorajsze dane na temat produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii okazały się znacznie gorsze od oczekiwań. Wzrost w skali roku wynosi nie 1,7%, jak dotychczas sądzono, a zaledwie 0,9%. Dane te spowodowały nagłe osłabienie funta. Reakcja rynków nie mogła dziwić, gdyż różnica względem oczekiwań była istotna. Brytyjska waluta do złotego straciła w krótkim czasie aż 4 grosze, a ruch ten nie został wyrównany do końca dnia, a wręcz się pogłębiał, powiększając spadki do 6 groszy w szczytowym momencie. Nadzieją na odbicie było jeszcze wystąpienie prezesa Banku Anglii Marka Carneya, ale tylko pogłębiło ono spadek.

Poznaliśmy dane na temat produkcji przemysłowej z Węgier. Spadek w ujęciu miesięcznym o 1,4% wygląda bardzo źle, z drugiej strony w ciągu roku kraj ten notuje imponujący wzrost wynoszący 7%.

W Unii Europejskiej trwają obecnie pilne obserwacje sytuacji w Polsce. Jak nie trudno się domyślić, oprócz tematu zmian w Trybunale Konstytucyjnym, ważnym tematem jest podatek bankowy. W tym ostatnim na szczególną uwagę zasługuje komentarz EBC, który dotyczy nie tylko idei i zasadności, ale przede wszystkim metody wprowadzenia. W komunikacie podkreślane są zagrożenia, które mogą spowodować, że grupy kapitałowe będą w stanie transferować aktywa za granicę, a zatem optymalizować podatek.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych są dane, na które czeka rynek ropy. Tygodniowa zmiana zapasów w USA. Po wczorajszych spadkach dzisiaj do rana ropa trochę odbiła w górę, ale to te dane powinny determinować na jakim poziomie zakończy się dzisiejszy handel.

Kalendarz danych jest dość ubogi, aczkolwiek ważne dane poznamy w nocy, kiedy to opublikowane zostaną wyniki handlu zagranicznego w Chinach.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN powraca do wzrostów. Dla ruchu w górę nowym oporem jest poziom 4,3650, gdzie znajduje się zarówno maksimum poprzedniego jak i tego ruchu. W przypadku spadków wsparcie stanowić będzie linia łącząca minima lokalne przebiegająca obecnie na 4,2300. Jest to również poziom, na którym kurs już trzykrotnie odbił się w górę w ciągu ostatniego kwartału.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł z trendu wzrostowego w boczny. Gdyby doszło do powrotu do wzrostów istotnym poziomem są wciąż okolice 4,0400, gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem są testowane obecnie okolice 3,9000-3,9100, na których to kurs wielokrotnie odbijał w górę.

USD/PLN

Kurs USD/PLN powrócił do trendu bocznego. Nowym oporem są maksima na 4,0450. Dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem minima lokalne na 3,8600, gdzie kurs odbijał się pod koniec grudnia.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN od połowy października porusza się w silnym trendzie wzrostowym po czym zawrócił i przeszedł w trend spadkowy. Najbliższym oporem dla ruchu w górę jest krótkookresowa linia spadkowa na poziomie 5,8700. W przypadku kontynuacji spadków ważnym wsparciem jest dopiero minimum stanowiące punkt wyjścia do obecnego ruchu wzrostowego, czyli poziom 5,6600.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl,Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: