Odgłosy: Jaka jest prawda

BANK 2009/02

Przysłuchując się obecnej debacie polityków opozycji na temat stanu naszej gospodarki, trudno pozbyć się uczucia, że im ktoś gorzej radzi sobie ze zrozumieniem świata ekonomii, tym pewniej wygłasza sądy i opinie najbardziej zdecydowane i pozbawione jakichkolwiek wątpliwości. Ogłaszając wszem i wobec, w jak głębokim kryzysie znajduje się polska gospodarka, wielu prominentnych przedstawicieli opozycji byłoby zapewne bardzo zdziwionych, gdyby spróbowali te obiegowe pojęcia zidentyfikować w kategoriach ekonomicznych. Ot, choćby przywoływane najczęściej słowo: kryzys. Dlaczego jest stale odmieniane przez wszystkie przypadki? Bo samo w sobie jest już negatywnie nacechowane i posługujący się nim ma poczucie, że nic już nie musi wyjaśniać. A wystarczyłoby sięgnąć do jakiegokolwiek podręcznika ekonomii, aby stwierdzić, że nie istnieje nawet takie pojęcie. Posłowie Kaczyński, Gosiewski czy Putra zapewne by się żachnęli, stwierdzając, że wiadomo o co chodzi - przecież gospodarka się wali. Ale właśnie w tym problem. Gdzie i co się wali?

Marek Urbaniak

Najlepszymi miarami zjawisk gospodarczych, których skumulowanie nazywane jest eufemistycznie kryzysem gospodarczym, są takie problemy makroekonomiczne, jak: inflacja, bezrobocie czy recesja. To dlatego prof. Leszek Balcerowicz może z takim spokojem mówić o niepoważnych wypowiedziach prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bo wie, jak zmieniają się te miary w naszej gospodarce, i że w żaden sposób nie upoważnia to do dramatycznego pohukiwania o jej stanie. Czy to oznacza, że hulające w globalnej gospodarce dramaty nas się nie imają? Oczywiście, że nie, i o to chodzi. Ale co innego potencjalne zagrożenia, a co innego fałszowanie aktualnej rzeczywistości i wywoływanie strachów.

W tym kontekście warto też przyjrzeć się, jak bardzo jesteśmy bezradni w opisywaniu świata ekonomii. ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: