Spokojnie przed publikacją wskaźników PMI

Finanse i gospodarka

Niewielkie zmiany zaszły na rynkach na przestrzeni ostatnich kilkunastu godzin handlu. Kurs EUR/USD lekko skorygował spadki powracając w pobliże poziomu 1,38. Po bardzo stabilnym początku sesji w piątek, zauważalny ruch rozpoczął się po wypowiedziach N. Kocherlakoty - jedynego z głosujących członków Fed, które sprzeciwił się ostatniej decyzji banku o zmianie wytycznych odnośnie do przyszłości polityki pieniężnej (tzw. forward guidance).

Kocherlakota jest zdania, że obecny przekaz powoduje niepewność co do tego, jak silna jest determinacja Fed do wspierania wzrostu gospodarczego i sprowadzenia inflacji do celu 2 proc. W jego ocenie, zamiast wycofania warunku stopy bezrobocia powyżej 6,5 proc. na rzecz wielu czynników, Fed powinien obniżyć próg do 5,5 proc. Wyrażałoby to, zdaniem Kocherlakoty, większe przywiązanie banku do osiągnięcia nadrzędnych celów (stabilnych cen i zapewnienia pełnego zatrudniania).

Głos Kocherlakoty, który dołączył on do grona głosujących w Fed wraz z przejęciem sterów przez J. Yellen, należy odbierać jako gołębi. Wcześniej był on uważany za przedstawiciela bez jednoznacznego nastawienia do polityki monetarnej. Pomijając przynależność Kocherlakoty, po większości członków Komitetu w najbliższych dniach należy się spodziewać względnie łagodnego tonu wypowiedzi. Komunikat, stwierdzenia J. Yellen na konferencji prasowej oraz zaprezentowane na ostatnim posiedzeniu prognozy były jastrzębie (dla niektórych bardzo). Na uwagę zasługuje wyraźny wzrost odsetka głosujących w Fed, którzy spodziewają się wzrostu stóp procentowych w USA co najmniej do poziomu 1 proc. pod koniec 2015 i powyżej 2 proc. rok później. By nie powodować nadmiernego szoku, który mógłby prowadzić do wzrostu rentowności obligacji i stawek na rynku pieniężnym, a także aprecjacji dolara, przedstawiciele Fed będą zapewne usiłowali chłodzić nastroje. Jednak przekaz, jaki popłynął z Rezerwy 19 marca jest jasny i czytelny – w tym roku Fed zakończy program QE, a wiosną 2015 r. rozpocznie proces zacieśniania polityki pieniężnej. Wobec niezmienionego i wciąż łagodnego przekazu ze strony Europejskiego Banku Centralnego, daje to potencjał do aprecjacji dolara oraz przeceny amerykańskich papierów w średnim terminie.

Z informacji z Polski warto odnotować wzrost w marcu wskaźników koniunktury publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Według zebranych danych, zwiększa się zainteresowanie działalnością inwestycyjną polskich firm. Na ten rok zadeklarowało ją 56 proc. jednostek przemysłowych i 37 proc. budowlano-montażowych. W większości będą one finansowane ze środków własnych. Rośnie również wykorzystanie mocy wytwórczych (w marcu sięgnęło 69 proc.). Wskaźniki potwierdzają, że gospodarka znajduje się w fazie trwałego ożywienia.

EURPLN: Złoty zyskał na wartości w reakcji na optymistyczny obraz gospodarki USA wyłaniający się komunikatu i wypowiedzi prezes Fed po ostatnim posiedzeniu. Silne spadki notowań EUR/USD przełożyły się na umocnienie polskiej waluty do euro i lekką wyprzedaż w relacji do dolara. Wieczorem kurs EUR/PLN przetestował linię tygodniowych minimów (4,1950). Dalsze spadki kursu na dzisiejszej sesji są mało prawdopodobne. Spodziewamy się lekkiego odbicia i stabilizacji notowań w paśmie 4,1950-4,2150.

EURUSD: Z perspektywy ostatnich kilku tygodniu kurs utrzymuje się w konsolidacji wokół poziomu 3,0500. Dołki z okolic 3,0150 po raz kolejny zostały obronione i kurs przesunął się w rejon środka kanału trendu bocznego. Wzrosty będą kontynuowane. Celem na najbliższe kilka sesji jest linia górnego ograniczenia konsolidacji (3,0750). Dziś rynek będzie zmagał się z poziomem 3,0600 – linią wczorajszych szczytów.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: