Spokojniej na Ukrainie. Posiedzenie RPP bez rozstrzygnięć?

Finanse i gospodarka

Uspokojenie sytuacji geopolitycznej wsparło złotego i waluty regionu, ale nie oznacza wejścia w trwałą tendencję aprecjacyjną. Przed nami ważne wydarzenia, które mogą zmienić postrzeganie sytuacji na rynkach. Kluczowa wydaje się publikacja danych z rynku pracy w USA, która może wzmóc oczekiwania na ostrzejsze stanowisko Fed w sprawie przyszłości programu QE. EBC stóp nie obniży.

Uspokojenie sytuacji geopolitycznej wsparło złotego i waluty regionu, ale nie oznacza wejścia w trwałą tendencję aprecjacyjną. Przed nami ważne wydarzenia, które mogą zmienić postrzeganie sytuacji na rynkach. Kluczowa wydaje się publikacja danych z rynku pracy w USA, która może wzmóc oczekiwania na ostrzejsze stanowisko Fed w sprawie przyszłości programu QE. EBC stóp nie obniży.

Fala wyprzedaży na rynkach wywołana napiętą sytuacją na Ukrainie została powstrzymana po wczorajszej konferencji prasowej prezydenta Rosji W. Putina. Stwierdził on, że obecnie nie ma konieczności wysłania sił zbrojnych na Ukrainę, ale Rosja zachowuje taką opcję. Ewentualne działanie militarne będą, zdaniem Putina, całkowicie legalne. Z taką prośbą zgłosił się bowiem do Federacji Rosyjskiej, uznawany przez Moskwę legalny przedstawiciel władz i prezydent Ukrainy, W. Janukowycz. Putin zapewnił, że Rosja nie rozpatruje planów przyłączenia Krymu i nie ma powodu, by podsycać tam ruch separatystyczny. Jak zaznaczył jednak, tylko sami obywatele w warunkach bezpieczeństwa i swobodnego wyrażania woli mogą decydować o swojej przyszłości.

Rynki z umiarkowanym optymizmem przyjęły te wypowiedzi. Giełdy odrabiały potężne straty, które maiły miejsce na początku tygodnia. Umacniał się złoty i waluty regionu. Rosyjski rubel zawrócił ze ścieżki skokowej deprecjacji. Kurs USD/RUB powrócił w rejon szczytów cenowych sprzed poniedziałkowej wyprzedaży (36,00). Eurodolar pozostał stabilny. Kurs utrzymał się w okolicach poziomu 1,3750. Inwestorzy z rynku obligacji póki co spokojnie reagują na wydarzenia.

Wygląda na to, że kulminacyjny punkt paniki wywołanej kryzysem ukraińskim, przynajmniej w tej jego fazie, jest już za nami. Z czasem do głosu powinny dochodzić czynniki czysto ekonomiczne. Końcówka tygodnia to dwa bardzo ważne wydarzenia dla rynków - posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (czwartek) oraz publikacja danych z rynku pracy w USA (piątek, 14.30). Oba niosą za sobą potencjał zmiany postrzegania sytuacji przez inwestorów, a co za tym idzie, mogą przyczynić się do silnych ruchów, szczególnie na zachowującym w ostatnich dniach względną stabilność, rynku EUR/USD. Scenariusz obniżki stóp procentowych przez EBC jest mało prawdopodobny. Ostatnie dane z gospodarki nie dają przekonujących argumentów za dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej. Wygląda jednak na to, że po ostatnim odczycie inflacji CPI ze strefy euro, jest to scenariusz w dużej mierze zdyskontowany przez rynek. Ważna będą w związku komunikat oraz słowa M. Draghiego na konferencji prasowej po posiedzeniu. O zaostrzeniu retoryki nie ma mowy. Sytuacja w gospodarce pozostaje trudna. Niewielkie są jednak również szanse na jej złagodzenie z racji pojawiania się coraz silniejszych wskaźników potwierdzających minięcie dołka załamania koniunktury w regionie. Większe jest niebezpieczeństwo, że Włoch powie coś, co zinterpretowane zostanie jako korzystne dla euro. Może więc dojść do krótkoterminowej aprecjacji wspólnej waluty. Jednak bliskość ważnej bariery oporu zlokalizowane w rejonie 1,38 sugeruje, że nie będzie ona duża. W tej sytuacji na miano kluczowego wydarzenia tygodnia wyrasta piątkowa publikacja danych o nowych miejscach pracy stworzonych poza rolnictwem w Stanach Zjednoczonych w lutym.

Dziś kończy się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Decyzji ponownie należy spodziewać się wcześnie, około południa. Stopy procentowe nie ulegną zmianie. Kluczowym pytaniem jest czy Rada zdecyduje się już teraz na wydłużenie okresu stabilnych stóp poza koniec II kw. br. Wzrost napięć na rynkach wywołany sytuacją na Ukrainie raczej nie sprzyja podjęciu takiej decyzji. Na dzisiejszym posiedzeniu opublikowana zostanie również najnowsza runda projekcji makroekonomicznych NBP.

EURPLN: Korekcyjne umocnienie złotego przyniosło niemal całkowite odrobienie strat z początku tygodnia. Kurs nie zdołał jednak przebić się poniżej kluczowego poziomu 4,18, który decyduje o obrazie rynku w krótkiej perspektywie. Spodziewamy się, że dalsze spadki nie będą miały miejsca, a wkrótce nastąpi kolejna fala osłabienia złotego. Najbliższe trzy dni to seria ważnych wydarzeń, które mogą przynieść zmianę postrzegania sytuacji na rynku. Jako najważniejsze wysuwa się piątkowa publikacja danych z rynku pracy w USA.

EURUSD: Kurs spokojnie reaguje na wydarzenia na Ukrainie. Rynek pozostaje w lekkim uśpieniu przez decyzją Europejskiego Banku Centralnego oraz odczytem liczby nowych miejsc pracy w USA. Notowania powróciły poniżej linii lutowych maksimów (1,3770), co zwiększa szanse na wznowienie spadków. Przebicie się powyżej wielomiesięcznych szczytów z rejonu 1,3800 jest, w obecnym układzie rynku, mniej prawdopodobne. Pozostajemy negatywnie nastawieni do wspólnej waluty.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: