Sposób na tanie mieszkania: budynki kompozytowo-drewniane?

Artykuły / Czysty zysk / Nieruchomości

budynek wielorodzinny
aut. Robert Lidke, pierwszy w Polsce budynek wielorodzinny w technologii kompozytowo-drewnianej Warszawa Bródno

Na warszawskim Targówku przy ulicy Remiszewskiej powstaje pierwszy w Polsce prefabrykowany budynek wielorodzinny wykonany w technologii kompozytowo-drewnianej. Upowszechnienie się tej technologii może wpłynąć na obniżkę cen mieszkań w naszym kraju twierdzi Paweł Gajda, Doradca Zarządu Grupy Kapitałowej Smart Technology w rozmowie z aleBank.pl

#PawełGajda: Przeprowadzenie budowy w technologii kompozytowo-drewnianej skraca czas stawiania budynku o połowę #SmartTechnology #DomyDrewniane @BOS_Bank

Robert Lidke: Znajdujemy się przy budynku wielorodzinnym wykonanym przy wykorzystaniu drewnianych elementów konstrukcyjnych.  Ten dom stoi na warszawskim Targówku i na pierwszy rzut oka nie różni się od innych budynków wielorodzinnych.   Czy budownictwo wielorodzinne w technologii drewnianej ma szansę na polskim rynku?

Paweł Gajda: Ma szansę, ponieważ w tej technologii istnieje możliwość przeprowadzenia inwestycji w krótszym czasie. Czym mniej jest konstrukcji żelbetowej, gdzie zobligowani jesteśmy technologią wiązania betonu, tym szybciej postępuje proces budowania domu. Przeprowadzenie budowy w tej technologii skraca czas budowy o połowę. Czyli w granicach 9 miesięcy jesteśmy w stanie wybudować budynek wielorodzinny o wielkości ok. 1200PUM. To są znaczne oszczędności w procesie zarządzania budową. Krótszy czas budowy to niższe koszty dla klientów. Mając kredyt na mieszkanie, klienci mniej płacą za ubezpieczenie kredytu wymagane do czasu odbioru mieszkania. Jeśli wynajmują mieszkanie czekając na docelowe mieszkanie to też płacą mniej, bo czas wynajmu jest krótszy.

Jaka jest trwałość tego budynku, i co z akustyką? Konstrukcje drewniane z natury rzeczy przenoszą drgania…

To jest mit. Z akustyką nie mamy problemu, bo stosujemy materiały wygłuszające, na zewnątrz i wewnątrz. Wszystkie parametry związane z możliwością dopuszczenia takiego budynku do użytkowania są spełnione. Co do trwałości to można ją liczyć w setki lat. Budynki drewniane w Polsce stoją po kilkaset lat. W Skandynawii ponad 300 lat.

A przecież to są innego rodzaju budynki. Kiedyś stosowano drewno surowe. Nie było ono w szczególny sposób przygotowane do budowy. Było osuszane w sposób tradycyjny. Natomiast nasze drewno przygotowywane jest w specjalnych fabrykach, w nowoczesnych suszarniach suszone jest w temperaturze 60-70 stopni Celsjusza. Pozbawiane wszelkiego rodzaju pasożytów, grzybów, pleśni i robaków. I dlatego z tym drewnem później nic się nie dzieje. Drewno jest zamknięte wewnątrz konstrukcji. Dla zewnętrznych ścian jest stosowana paraizolacja. Stosujemy drewno KVH (konstrukcyjne drewno lite – niem. KVH – Konstruktionsvollholz) .

To drewno przyjeżdża od producenta spełniając odpowiednie parametry wilgotnościowe. Jeśli drewno jest suche, to później w czasie eksploatacji budynku nie ma mowy o rozsychaniu się drewna na połączeniach gdzie mogłyby powstawać szczeliny. Były takie przypadki, że skręcano budynki z mokrego drewna i potem po jego rozeschnięciu, przy naporze wiatru można było zaobserwować niepokojące skrzypienie.  Z tym złym wizerunkiem budownictwa drewnianego teraz musimy walczyć.

Jakie jest zainteresowanie deweloperów tą technologią?

Właśnie ten budynek sprawił, że deweloperzy zaczęli się interesować tą technologią. Przede wszystkim ze względu na krótki czas wykonania tego typu budynku, ze względu na jego parametry termoizolacyjne. Normy mówią o 0,22 U-Wert ( współczynnik przenikania ciepła) dla ściany zewnętrznej, my mamy 0,13. Na razie nie mogę podać nazw tych firm, które się nami interesują, ale mogę powiedzieć, że są to duzi deweloperzy.

A jakie może być zainteresowanie Waszą ofertą Lasów Państwowych?

Lasy Państwowe mogą być dostawcą drewna, drewna polskiego do budowy domów drewnianych.  My na razie używamy drewna od producenta niemieckiego.

Dlaczego?

Bo mamy wynegocjowane bardzo dobre ceny.  Ta technologia jest technologią niemiecką. Do tej pory działaliśmy na terenie Europy Zachodniej. Tam nie trzeba było klienta przekonywać do tej technologii, bo była ona tam znana.  Nie było problemu dla banków. W Niemczech nie ma problemu z wypłaceniem przez bank zaliczki, kiedy na terenie inwestycji jeszcze nic nie ma. Najwyżej jest płyta fundamentowa, ale nie ma niczego więcej. Natomiast budujący musi już ponieść 60-70 procent kosztów na zakup drewnianych materiałów budowlanych. Trzeba je pociąć, zmontować w gotowe elementy, zamontować stolarkę okienną, itd. Ten towar jest, praca jest wykonana, ale nie na terenie budowy. Tak wysokie wydatki muszą być poniesione w okresie do trzech miesięcy.

Natomiast w Polsce jest zasada, że to jest finansowane, co jest zrobione/wbudowane na terenie budowy.  I ta zasada musi być zmieniona, jeśli mają być w naszej technologii stawiane budynki.

Czy Lasy Państwowe mówią, że będą oferowały drewno taniej niż Niemcy?

To się okaże. Ale Lasy Państwowe mają drewno surowe. Być może będą chciały wybudować swoje suszarnie, swoje fabryki i będą sprzedawały drewno do wykorzystania w naszej technologii.  My nie mówimy o drewnie suchym, my mówimy o drewnie przetworzonym.

 

Ale czy jest szansa, że wasza technologia będzie wykorzystana w programach rządowych, np. w programie Mieszkanie Plus?

Myślę, że tu nie ma żadnych przeszkód. Konstrukcje tych budynków spełniają wszystkie normy budowlane, są budynkami energooszczędnymi, są tańsze w procesie inwestycyjnym z powodu krótkiego okresu budowy. Krócej zatrudniamy kierownika budowy, inspektora, ochronę, krócej używamy prądu budowlanego.

Jeśli chodzi o domy wielorodzinne mieliśmy w tej sprawie jedno spotkanie z przedstawicielami władz i na razie na tym się skończyło. Większy odzew jest na naszą ofertę budowania drewnianych domów jednorodzinnych.

Z drewnianymi domami jednorodzinnymi nie ma problemu, bo decyzję podejmuje pojedynczy klient, zwykle świadomy ekologicznie i rozumiejący zalety tej technologii. Problem jest z większymi budynkami.  Ale nie chodzi tu o deweloperów, bo ci znają zalety tej technologii, a raczej o ich klientów, którzy mają kupować mieszkania w tego typu domach. Jest pytanie czy klient będzie chciał zamieszkać w takim domu. To jest w końcu często największa inwestycja w jego życiu.

Nasz budynek jest budynkiem referencyjnym. Dużo osób będzie obserwowało, co się z tym budynkiem dzieje. Odwiedzają nas deweloperzy, burmistrzowie i prezydenci miast. Włodarze miast myślą o stawianiu w tej technologii budynków użyteczności publicznej. Dla nich ma znaczenie to, jaki będzie koszt użytkowania, utrzymania takiego budynku. Takie budynku w relacji do budynków tradycyjnych zarabiają na siebie w perspektywie lat, bo przy mniejszych kosztach użytkowania, zostawiają część pieniędzy w budżecie gminy.  Na przykład koszty ogrzewania tego budynku są o połowę niższe od kosztów ogrzewania budynku wykonanego metodą tradycyjną.

Udostępnij artykuł: