Sprzedaż detaliczna znów pod silnym wpływem restrykcji

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS nominalna sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w marcu o 17,1% r/r wobec spadku o 2,7% w lutym, kształtując się wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego (10,9%) oraz naszej prognozy (15,5%).

Jakub Olipra
Fot. Credit Agricole

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS nominalna sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w marcu o 17,1% r/r wobec spadku o 2,7% w lutym, kształtując się wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego (10,9%) oraz naszej prognozy (15,5%).

Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych zwiększyła się w marcu o 15,2% r/r wobec spadku 3,1% w lutym. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była w marcu o 2,0% niższa w porównaniu z lutym, co jest jej najsilniejszym miesięcznym spadkiem od kwietnia 2020 r. Szacujemy, że odsezonowany poziom sprzedaży detalicznej był w marcu o 1,5% niższy niż w lutym 2020 r. i tym samym sprzedaż detaliczna powróciła poniżej poziomu obserwowanego tuż przed silnym negatywnym wpływem pandemii na wydatki gospodarstw domowych.

Czytaj także: Sprzedaż detaliczna wzrosła o 15,2 proc. rdr w marcu >>>

Znaczący miesięczny spadek odsezonowanej sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych pomiędzy lutym a marcem wynikał z wprowadzonych w II poł. marca restrykcji administracyjnych związanych z III falą pandemii, obejmujących m.in. zamknięcie galerii handlowych oraz wielkopowierzchniowych sklepów meblowych i budowlanych. Uwzględniając dodatkowo bardzo silny wzrost sprzedaży detalicznej w lutym można również przypuszczać, że zrealizowane wcześniej zwiększone zakupy sprzyjały ich ograniczeniu w marcu. Mimo to dane wskazują, że wpływ obowiązujących w marcu restrykcji na sprzedaż detaliczną był wyraźnie niższy niż przed rokiem. Świadczy o tym silny wzrost sprzedaży liczonej w cenach stałych w ujęciu rocznym w szeregu kategorii: „tekstylia, odzież, obuwie” (+93,0% r/r), „pojazdy samochodowe, motocykle, części” (+50,5% r/r), „meble, rtv, agd” (+39,0% r/r) oraz „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (28,2% r/r).

W kwietniu utrzyma się negatywny wpływ restrykcji na sprzedaż

Można oczekiwać, że kwietniowe dane o sprzedaży detalicznej pozostaną pod silnym wpływem restrykcji administracyjnych związanych z III falą pandemii.

Wsparcie dla takie oceny stanowi stabilizacja nastrojów konsumenckich w kwietniu w porównaniu do marca. Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wyniósł w kwietniu -22,5 pkt. wobec -23,0 pkt. w marcu, podczas gdy wyprzedający wskaźnik koniunktury konsumenckiej ukształtował się na poziomie -19,8 pkt. wobec -20,2 pkt. W kolejnych miesiącach wsparciem dla sprzedaży detalicznej będą jednak stopniowe wygasanie pandemii i związane z nim złagodzenie restrykcji, a także obserwowany obecnie silny wzrost realnego funduszu płac. W efekcie począwszy od maja oczekujemy ponownego wzrostu odsezonowanej sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych w ujęciu miesięcznym.

Aktywność w budownictwie nadal wyraźnie poniżej poziomu sprzed pandemii

Według danych GUS produkcja budowlano-montażowa zmniejszyła się w marcu o 10,8% r/r wobec spadku o 16,9% w lutym, kształtując się poniżej konsensusu rynkowego (-9,4%) oraz naszej prognozy (-9,1%). W kierunku wzrostu dynamiki produkcji budowlano-montażowej pomiędzy lutym a marcem oddziaływały efekty statystyczne w postaci niskiej ubiegłorocznej bazy, a także korzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w lutym ich liczba była taka sama jak w 2020 r., podczas gdy w marcu była o jeden większa niż przed rokiem). Uważamy, że do zwiększenia dynamiki produkcji budowlano-montażowej pomiędzy lutym a marcem przyczyniło się również ustąpienie efektu mroźnej na tle historycznym zimy, która w lutym uniemożliwiała prowadzenie części prac budowlanych (por. MAKROpuls z 19.03.2021). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w marcu o 1,5% m/m. W konsekwencji marcowy poziom produkcji budowlano-montażowej był o 15,7% niższy niż w lutym ub. r., czyli ostatnim miesiącu bez silnego wpływu pandemii na aktywność w polskim budownictwie.

Kolejne oznaki ożywienia w budownictwie mieszkaniowym

W kierunku wzrostu dynamiki produkcji budowlano-montażowej w marcu oddziaływała wyższa dynamika produkcji w „budowie budynków” (-14,4% r/r w marcu wobec -24,1% w lutym) oraz „robotach budowlanych specjalistycznych” (-1,7% wobec -13,1%), podczas gdy przeciwny wpływ miał spadek dynamiki produkcji w „budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej” (-14,1% wobec -11,8%). Dane o produkcji budowlano-montażowej i jej strukturze wskazują na utrzymującą się niską aktywność w budownictwie, co jest spowodowane przede wszystkim silnym spadkiem inwestycji publicznych. Podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą obniżona aktywność w budownictwie utrzyma się do II poł. 2021 r., kiedy to ożywienie inwestycji przedsiębiorstw oraz przyspieszenie wzrostu inwestycji publicznych przyczynią się do wyraźnego zwiększenia produkcji budowlano-montażowej. Czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu aktywności w budownictwie w II poł. br. będzie również ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Wsparcie dla takiej oceny stanowią opublikowane dzisiaj dane wskazujące na utrzymujący się w ostatnich miesiącach silnych wzrost liczby pozwoleń na budowę (53,1% r/r w marcu wobec 43,7% w lutym).

Czytaj także: Produkcja budowlano-montażowa w marcu w dół; więcej mieszkań oddanych do użytku i rozpoczętych budów >>>

Dzisiejsze wyraźnie lepsze od naszych oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej, w połączeniu z opublikowanymi w tym tygodniu danymi o produkcji przemysłowej oraz zatrudnieniu i przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw sygnalizują ryzyko w górę dla naszej prognozy PKB w I kw. br. (-1,5% r/r wobec -2,8% w IV kw. 2020 r.) oraz w całym 2021 r. (3,6% r/r wobec -2,7% w 2020 r.). Jednocześnie dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej są w naszym zdaniem lekko pozytywne dla złotego i rentowności polskich obligacji.

Udostępnij artykuł: