Srebro podrożało o blisko 150 procent, a najlepsze dla inwestorów dopiero nadejdzie?

Finanse osobiste

Wystarczyło kilkanaście miesięcy, aby srebro podrożało o blisko 150 proc. Prognozy na najbliższe lata mówią, że w związku z wykorzystaniem tego surowca w fotowoltaice i technologii 5G, popyt na srebro wzrośnie ponad dwukrotnie, co może przełożyć się na kolejne podwyżki cen kruszcu.

Wykres i sztabki srebra
Fot. Cinkciarz.pl

Wystarczyło kilkanaście miesięcy, aby srebro podrożało o blisko 150 proc. Prognozy na najbliższe lata mówią, że w związku z wykorzystaniem tego surowca w fotowoltaice i technologii 5G, popyt na srebro wzrośnie ponad dwukrotnie, co może przełożyć się na kolejne podwyżki cen kruszcu.

– Rynek srebra przyzwyczaił nas do tego, że co pewien czas przyciąga uwagę nadzwyczajnymi wydarzeniami. Ostatnio poruszenie wywołała grupa WallStreetBets, która przy pomocy akcji #silversqueeze chciała wyrzucić z rynku dużych graczy. Inicjatywa została jednak stłumiona w zarodku, ponieważ giełda CME, odpowiadająca za obrót kontraktami na srebro, podniosła wymagane depozyty zabezpieczające transakcje typu futures związane ze srebrem. W efekcie mniejszych graczy nie było już stać na ich pokrycie. To ostudziło nastroje i cena uncji srebra cofnęła się z ok. 30 do 23 dolarów – przypomina Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd., spółki świadczącej usługę Forex dla użytkowników portalu Cinkciarz.pl. 

Sześć lat daremnego oczekiwania na wzrost cen

Przez ostatni rok, czyli od sierpnia 2020 r., srebro utrzymuje w miarę stabilny poziom w zakresie 23-30 dolarów. Wcześniej dochodziło na tym rynku do dość dynamicznych zmian. 

Dziesięć lat temu cena uncji srebra spadała ze szczytu w rejonie ok. 50 dolarów. Po 70-procentowym spadku, od końca 2014 r. oscylowała w rejonie 14-20 dolarów. W marcu 2020 r. przydarzył się kolejny krach – za uncję srebra płaciliśmy wtedy ok. 12 dolarów, później cena poszybowała w górę o ok. 150 proc. 

– Wydaje się, że lata 2014-2020 były potencjalnym okresem akumulacji relatywnie taniego srebra, a marzec 2020 r. finalnym etapem „strząśnięcia” z rynku tych, którzy przez tamte lata czekali na wzrost cen, ale się tego nie doczekali – analizuje Daniel Kostecki. 

Technologie jutra wymagają więcej srebra

Po 150-proc. wzroście cen oraz rocznej konsolidacji rosną szanse, by srebro powróciło do łask ze względu na coraz lepsze perspektywy popytu na metal. Według szacunków Silver Institute, zapotrzebowanie na srebro będzie się utrzymywało w nadchodzących latach ze względu na liczne zastosowania przemysłowe tego metalu, szczególnie te związane z zielonymi technologiami i 5G. Popyt na srebro w ogniwach fotowoltaicznych gwałtownie rośnie, ponieważ kraje zmierzają w kierunku przyjęcia odnawialnych źródeł energii. Jak wynika z analiz Silver Institute, do 2025 r. powodzenie srebra w związku z 5G może wzrosnąć ponad dwukrotnie, a do 2030 r. może wzrosnąć z obecnego poziomu o 206 proc.

– Światowy przemysł ma zmieniać sposób funkcjonowania w oparciu m.in. o srebro. Popyt może rosnąć szybciej niż podaż, co z kolei miałoby pozytywne przełożenie na cenę – komentuje analityk Conotoxia Ltd.

Srebro jest też poniekąd odpowiednikiem twardej waluty, stąd może być traktowane w pewnej mierze niczym gotówkowa pozycja w portfelu inwestycyjnym w momencie, gdy prawdziwą gotówkę zżera inflacja.

– Możliwe więc, że w optymistycznym scenariuszu srebro powróci do swoich rekordowych poziomów, które zostały odnotowane w 2011 r., a wcześniej pod koniec lat 70., w rejonie 50 dolarów za uncję – dodaje.

Źródło: Cinkciarz.pl
Udostępnij artykuł: