Stabilizacja koniunktury, optymizm konsumentów

Komentarze ekspertów

W Niemczech o godz. 10.00 pojawi się indeks IFO, jeden z najważniejszych wskaźników koniunktury. Konsensus wskazuje na minimalny spadek w czerwcu do 110,2. W USA o 16.00 pojawią się dane o sprzedaży nowych domów (konsensus: 440 tys.). Dane z rynku wtórnego wskazują, że rynek w maju się ożywił - jeżeli dzisiejsze dane to potwierdzą, może mieć to implikacje dla decyzji Fed i tym samym wzmocnić dolara. (we wczorajszym wydaniu Ekonomicznych Sygnałów błędnie napisałem, że dane o sprzedaży detalicznej w Polsce miały się pojawić wczoraj - pojawią się w czwartek).

W Niemczech o godz. 10.00 pojawi się indeks IFO, jeden z najważniejszych wskaźników koniunktury. Konsensus wskazuje na minimalny spadek w czerwcu do 110,2. W USA o 16.00 pojawią się dane o sprzedaży nowych domów (konsensus: 440 tys.). Dane z rynku wtórnego wskazują, że rynek w maju się ożywił - jeżeli dzisiejsze dane to potwierdzą, może mieć to implikacje dla decyzji Fed i tym samym wzmocnić dolara. (we wczorajszym wydaniu Ekonomicznych Sygnałów błędnie napisałem, że dane o sprzedaży detalicznej w Polsce miały się pojawić wczoraj - pojawią się w czwartek).

Koniunktura w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu ustabilizowała się, zaś nastroje konsumentów wyraźnie wzrosły - wynika ze wskaźników koniunktury GUS. Nie są one traktowane jako najważniejsze źródło informacji o bieżącej koniunkturze, ale wnoszą pewną wartość dodaną do zasobu wiedzy o bieżącej sytuacji gospodarczej. W czerwcu odsezonowane wskaźniki koniunktury dla przemysłu, budownictwa i handlu wzrosły nieznacznie, co jednak przy niepewności co do dokładnych odczytów (GUS o dziwo podaje liczby zaokrąglone - dopiero dziś poda dokładne) wskazuje po prostu na stabilizację koniunktury. Można to odczytać jako pozytywną informację, wskazującą, że spowolnienie gospodarcze widoczne w danych z przemysłu, budownictwa i rynku pracy nie pogłębia się. Coraz lepsze są zaś nastroje konsumentów. Zarówno bieżący jak i wyprzedzający wskaźnik zaufania konsumentów wyraźnie wzrósł, odnotowując najwyższe poziomy od lipca 2010 r. Trudno się dziwić, skoro bezrobocie spada, płace rosną, a inflacja jest bardzo niska. To wskazuje, że konsumpcja powinna przyspieszać. Dlatego też wydaje mi się, że spowolnienie w drugim kwartale nie będzie aż tak głębokie, jak oczekuję niektórzy analitycy.

140624.daily.01.400x

Podsumowanie: Firmy odnotowują stabilizację koniunktury, ale popyt konsumpcyjny może podbić nastroje firm w przyszłości.

Strefa euro

Indeksy PMI wskazują na nieznaczne osłabienie koniunktury w największych gospodarkach eurolandu, ale jednocześnie na umocnienie gospodarek peryferyjnych. Złożony
indeks PMI - opisujący sytuację w usługach i przemyśle - spadł w Niemczech w czerwcu do 54,2 wobec 55,6 w maju, zaś we Francji do 48 z 49,3. Różnica między Niemcami a Francją jest taka, że w Niemczech indeks wciąż jest powyżej długookresowej średniej, a we Francji - poniżej. Polska korzysta na dobrej koniunkturze za Odrą, choć ostatnio Niemcy trochę ciągną nas w dół. Dokładnych danych z gospodarek peryferyjnych jeszcze nie mamy, ale jak widać na wykresie obok, po raz pierwszy od wielu lat złożony PMI dla strefy poza Niemcami i Francją był wyższy niż PMI w Niemczech. To wskazuje, że w strefie trwa proces przywracania równowagi między centrum a peryferiami. Odbywa się to częściowo przez relatywne osłabienie konkurencyjności niemieckiej gospodarki, choć docelowo proces ten powinien zapewnić strefie większą stabilność finansową.

140624.daily.02.450x

Podsumowanie: Strefa rozwija się wolno, ale odzyskuje równowagę.

Rynek

Złoty umocnił się wczoraj nieznacznie w ciągu dnia, wspierany m.in. sygnałami płynącymi ze strony premiera, że nie szykuje się on do wcześniejszych wyborów. Umocnienie nie było jednak silne. Widać, że ryzyko polityczne unosi się w powietrzu. Innym czynnikiem wpływającym negatywnie na złotego może być rosnące prawdopodobieństwo obniżenia stóp procentowych - niektórzy analitycy otwarcie prognozują cięcia o 50 pkt bazowych w tym roku. Do tego dochodzi poprawa danych makro w USA, która może wywierać presję na umocnienie dolara. Perspektywa niższych stóp w Polsce i wyższych w USA nie będzie służyła naszej walucie. To nie są jednak wszystko argumenty, które przemawiałyby za
jakimś wyraźnym osłabieniem złotego - raczej mogą być przeszkodą przed znaczącym umocnieniem. Polska waluta ma tendencję do trzymanie się stabilnego trendu bocznego, a osłabienie następuje tylko w przypadku jakichś wyraźnych szoków z zewnątrz polskiej gospodarki. Na razie wydaje się, że z obecnych poziomów większe jest pole do nieznacznego umocnienia niż osłabienia naszej waluty.

140624.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty odrobił część strat po szoku politycznym.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: