Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Brak istotnych zmian notowań polskich obligacji skarbowych, na świecie zaś kontynuacja ich wzrostów.Rynek walutowy - Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls. Kurs EURPLN nadal w okolicach 4,40 zaś EURUSD przy 1,115.

Rynek stopy procentowej - Brak istotnych zmian notowań polskich obligacji skarbowych, na świecie zaś kontynuacja ich wzrostów.Rynek walutowy - Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls. Kurs EURPLN nadal w okolicach 4,40 zaś EURUSD przy 1,115.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Trzeci dzień stabilizacji na rynku złotego. We wtorek, kurs EURPLN tylko chwilowo powrócił w okolice 4,415 (trzy grosze powyżej minimum tygodnia), kończąc jednak dzień przy 4,40. Wyhamowanie wzrostów cen ropy naftowej i spadające indeksy giełdowe ograniczały bowiem apetyt na ryzyko. Inwestorzy chłodnio przyjęli deklarację "ministrów ropy" Arabii Saudyjskiej, Rosji, Kataru i Wenezueli by zamrozić wielkość wydobycia surowca na poziomie ze stycznia 2016 roku, a nie obniżyć produkcję, w celu poprawy sytuacji na rynku ropy naftowej. Słabo wypadła też publikacja wskaźnika ZEW dla Niemiec. W lutym indeks mierzący nastroje wśród tamtejszych analityków i inwestorów instytucjonalnych osiągnął wartość 1,0 pkt wobec 10,2 pkt miesiąc wcześniej. Była to najniższa nota od października 2014 roku. Rynek spodziewał się odczytu na poziomie 0,0 pkt. Na przełomie ostatnich dwunastu miesięcy indeks ZEW obniżył się z 54,8 pkt do obecnych 1,0 pkt. W tym samym czasie giełdowy indeks DAX spadł z historycznego szczytu na 12.390,75 pkt do 8,7 tys. punktów podczas jednej z zeszłotygodniowych sesji. Indeks ocen bieżącej sytuacji spadł zaś w lutym do 52,3 pkt z 59,7 pkt w poprzednim miesiącu. Tu oczekiwano 55,5 pkt.

W kraju GUS opublikował dane z rynku pracy, które bardzo pozytywnie zaskoczyły ekonomistów. W styczniu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło o 4,0% r/r zaś zatrudnienie zwiększyło się o 2,3% r/r. Trzeba jednak pamiętać (szczególnie jeśli chodzi o zatrudnienie), że styczeń to specyficzny miesiąc, wówczas bowiem ma miejsce zmiana próby statystycznej i dlatego zwykle w tym miesiącu następuje największe zaskoczenie. Z kolei w przypadku wynagrodzeń odnotowany wzrost dynamiki, to m.in. efekt przesunięcia wypłat w górnictwie - czternastą pensję wypłacano bowiem w ratach, częściowo w grudniu i częściowo w styczniu.

W środę poznamy dane dot. sfery realnej polskiej gospodarki. W styczniu rynek spodziewa się słabszych wyników niż grudniu ub. roku, głównie z racji oddziaływania czynnika sezonowego.  W grudniu większa liczba dni roboczych podwyższyła wynik produkcji do 6,7% w styczniu zaś (jak oczekują ekonomiści) jej spadek zarówno wobec analogicznego okresu sprzed rok, jak i poprzedniego miesiąca ograniczy dynamikę do 3,55%. Podobnie powinno być też w przypadku wyników w handlu. Po grudniowym wzroście o 4,9% r/r w styczniu oczekuje się osłabienia dynamiki sprzedaży detalicznej do 2,9%.

We wtorek kontynuowane były zaś wzrosty rentowności na rynkach bazowych. 10-letni Bund przebił 0,27%, obligacje dwuletnie oscylowały wokół -0,5%. 10-letni benchmark amerykański przekroczył 1,78% natomiast obligacje dwuletnie notowane były powyżej 0,72%.

Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych pokazują obecnie, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w bieżącym roku wynosi niecałe 30%. Rynek terminowy neguje także jakiekolwiek zmiany na amerykańskich stopach na posiedzeniu w marcu. Oczekiwania na brak ruchu ze strony Fed istotnie wspierały krzywe w ostatnim czasie. W najbliższych tygodniach jednak na pierwszy plan wysunie się polityka monetarna EBC. Po raz kolejny rynek obawia się, że skala interwencji banku może być niewystarczająca, aby skutecznie stymulować europejskie gospodarki. Cięcie stóp w skali podobnej do poprzedniego ruchu będzie tylko dostosowaniem ich do obecnych wycen rynkowych.  

Polskie obligacje nie zmieniły znacząco swoich notowań. Sektor dwuletni oscyluje od początku roku na poziomie 1,5%, rentowność pięciolatek wynosi 2,27%, a obligacje 10-letnie zamknęły się wczoraj na poziomie 3,05%. We wtorek nieco niżej niż dzień wcześniej kwotowane były zaś kontrakty FRA 9x12, których wycena ponownie spadła do 1,36%. FRA 12x15 były zaś notowane po 1,34%.

Joanna Bachert
Marta Dziedzicka
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł:

Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Brak istotnych zmian notowań polskich obligacji skarbowych, na świecie zaś kontynuacja ich wzrostów.Rynek walutowy - Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls. Kurs EURPLN nadal w okolicach 4,40 zaś EURUSD przy 1,115.

Rynek stopy procentowej - Brak istotnych zmian notowań polskich obligacji skarbowych, na świecie zaś kontynuacja ich wzrostów.Rynek walutowy - Stabilizacja w oczekiwaniu na impuls. Kurs EURPLN nadal w okolicach 4,40 zaś EURUSD przy 1,115.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Trzeci dzień stabilizacji na rynku złotego. We wtorek, kurs EURPLN tylko chwilowo powrócił w okolice 4,415 (trzy grosze powyżej minimum tygodnia), kończąc jednak dzień przy 4,40. Wyhamowanie wzrostów cen ropy naftowej i spadające indeksy giełdowe ograniczały bowiem apetyt na ryzyko. Inwestorzy chłodnio przyjęli deklarację "ministrów ropy" Arabii Saudyjskiej, Rosji, Kataru i Wenezueli by zamrozić wielkość wydobycia surowca na poziomie ze stycznia 2016 roku, a nie obniżyć produkcję, w celu poprawy sytuacji na rynku ropy naftowej. Słabo wypadła też publikacja wskaźnika ZEW dla Niemiec. W lutym indeks mierzący nastroje wśród tamtejszych analityków i inwestorów instytucjonalnych osiągnął wartość 1,0 pkt wobec 10,2 pkt miesiąc wcześniej. Była to najniższa nota od października 2014 roku. Rynek spodziewał się odczytu na poziomie 0,0 pkt. Na przełomie ostatnich dwunastu miesięcy indeks ZEW obniżył się z 54,8 pkt do obecnych 1,0 pkt. W tym samym czasie giełdowy indeks DAX spadł z historycznego szczytu na 12.390,75 pkt do 8,7 tys. punktów podczas jednej z zeszłotygodniowych sesji. Indeks ocen bieżącej sytuacji spadł zaś w lutym do 52,3 pkt z 59,7 pkt w poprzednim miesiącu. Tu oczekiwano 55,5 pkt.

W kraju GUS opublikował dane z rynku pracy, które bardzo pozytywnie zaskoczyły ekonomistów. W styczniu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło o 4,0% r/r zaś zatrudnienie zwiększyło się o 2,3% r/r. Trzeba jednak pamiętać (szczególnie jeśli chodzi o zatrudnienie), że styczeń to specyficzny miesiąc, wówczas bowiem ma miejsce zmiana próby statystycznej i dlatego zwykle w tym miesiącu następuje największe zaskoczenie. Z kolei w przypadku wynagrodzeń odnotowany wzrost dynamiki, to m.in. efekt przesunięcia wypłat w górnictwie - czternastą pensję wypłacano bowiem w ratach, częściowo w grudniu i częściowo w styczniu.

W środę poznamy dane dot. sfery realnej polskiej gospodarki. W styczniu rynek spodziewa się słabszych wyników niż grudniu ub. roku, głównie z racji oddziaływania czynnika sezonowego.  W grudniu większa liczba dni roboczych podwyższyła wynik produkcji do 6,7% w styczniu zaś (jak oczekują ekonomiści) jej spadek zarówno wobec analogicznego okresu sprzed rok, jak i poprzedniego miesiąca ograniczy dynamikę do 3,55%. Podobnie powinno być też w przypadku wyników w handlu. Po grudniowym wzroście o 4,9% r/r w styczniu oczekuje się osłabienia dynamiki sprzedaży detalicznej do 2,9%.

We wtorek kontynuowane były zaś wzrosty rentowności na rynkach bazowych. 10-letni Bund przebił 0,27%, obligacje dwuletnie oscylowały wokół -0,5%. 10-letni benchmark amerykański przekroczył 1,78% natomiast obligacje dwuletnie notowane były powyżej 0,72%.

Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych pokazują obecnie, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w bieżącym roku wynosi niecałe 30%. Rynek terminowy neguje także jakiekolwiek zmiany na amerykańskich stopach na posiedzeniu w marcu. Oczekiwania na brak ruchu ze strony Fed istotnie wspierały krzywe w ostatnim czasie. W najbliższych tygodniach jednak na pierwszy plan wysunie się polityka monetarna EBC. Po raz kolejny rynek obawia się, że skala interwencji banku może być niewystarczająca, aby skutecznie stymulować europejskie gospodarki. Cięcie stóp w skali podobnej do poprzedniego ruchu będzie tylko dostosowaniem ich do obecnych wycen rynkowych.  

Polskie obligacje nie zmieniły znacząco swoich notowań. Sektor dwuletni oscyluje od początku roku na poziomie 1,5%, rentowność pięciolatek wynosi 2,27%, a obligacje 10-letnie zamknęły się wczoraj na poziomie 3,05%. We wtorek nieco niżej niż dzień wcześniej kwotowane były zaś kontrakty FRA 9x12, których wycena ponownie spadła do 1,36%. FRA 12x15 były zaś notowane po 1,34%.

Joanna Bachert
Marta Dziedzicka
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: