Stabilne regulacje to stabilny biznes

Finanse i gospodarka

Rozmowa z Piotrem Cyburtem, Prezesem Zarządu mBanku Hipotecznego

Rozmowa z Piotrem Cyburtem, Prezesem Zarządu mBanku Hipotecznego

Maciej Małek: Pierwsza z dzisiejszych debat odwoływała się do programów wsparcia budownictwa mieszkaniowego. Jedyna z konkluzji, która wprost mnie przekonała to ta, że nie potrzebujemy specjalnych programów tylko systemu realnych zachęt. Jak z punktu widzenia biznesu hipotecznego powinniśmy finansować nasz biznes, aby się rozwijał stabilnie i bezpiecznie?

Piotr Cyburt: To są dwa różne tematy. Debata dotyczyła polityki mieszkaniowej - to jest wymiar społeczny, którego, mówiąc na marginesie, nie ma - zgadzam się z tymi, którzy podczas debaty tak twierdzili. Natomiast z punktu widzenia banków, aby kredytowanie nieruchomości było bezpieczne powinniśmy dążyć do tego, aby przepisy prawne, które obowiązują sprzyjały tendencjom.

MM: Czyli mamy zlikwidować bariery?

PC: Zlikwidować bariery - wiele bym ich wymienił, bowiem dotyczą one nie tylko budownictwa mieszkaniowego - mówilibyśmy tu o ryzykach prawnych związanych z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę, przestrzeganiem reguł, które są już przyjęte. W cywilizowanym świecie nikomu nie zmieściłoby się w głowie zdarzenie, z którym mamy do czynienia w pobliżu rynku Starego Miasta w Warszawie, gdzie jest pozwolenie na budowę, ktoś przystępuje do inwestycji w dobrej wierze i nagle nie wiadomo dlaczego musi wstrzymać działania...

MM: A tam już są zaangażowane środki.

PC: Są zaangażowane środki, być może także banku. To nie jest rzecz nadzwyczajna - na całym świecie się rewitalizuje miasta, uzupełnia się miejsca, w których nie ma starej zabudowy. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. To jest dla mnie kpienie z reguł prawa, które są przyjęte. Potem tego typu sprawy są przegrywane przez urzędy bądź przedstawicieli Skarbu Państwa i my płacimy - to, co jest bolesne dla podatnika...

MM: W efekcie płacimy my wszyscy, ale skoro o zachętach i podatkach mowa słyszymy o zapowiedzi, że zaangażowania średnio- i długoterminowe w budownictwo czy w mieszkalnictwo mogą liczyć na taką oto zachętę, że dochody z kapitałów będą zwolnione od podatków. Czy to krok w dobrym kierunku?

PC: To, co jest istotne przy ulgach to to, aby były one stabilne. Czy to była "Rodzina na swoim" czy ulgi, które kiedyś obowiązywały, to rola jaką odgrywały w krótszym czy dłuższym czasie zależała od tego, czy są stabilne czy nie. Dziś słyszeliśmy w jednej z wypowiedzi jak zmiany podatkowe wpływały na rynek mieszkaniowy. I one rzeczywiście wpływały, ponieważ obserwowaliśmy w naszej działalności skutek różnych decyzji politycznych, które powodowały, że zawsze któryś rok robił się gorący, rynek był sztucznie pompowany poprzez decyzje administracyjne, co wynika z braku stabilności i wizji polityki mieszkaniowej w tym obszarze.

Wracając do kwestii bezpiecznego kredytowania. Z jednej strony to jest kwestia przestrzegania prawa budowlanego ale również jego uproszczenia - wszelkie zgody, które są potrzebne, sposób postępowania urzędów wydłużają proces...

MM:...i podnoszą koszty inwestowania.

PC: Zgadza się. I to się dzieje w tym momencie, kiedy zaczynamy kogoś kredytować - czy to jest deweloper czy na końcu klient dewelopera. Jest jeszcze druga strona tego zagadnienia. Zdarza się, że wielu klientów nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań i zaczynają się kłaniać procedury windykacyjne. Nie może być tak, że czekamy dwa lata na wyznaczenie terminu licytacji przez sąd. Albo inny przykład: licytacja jest zakończona, środki wpłynęły, a sąd nie potrafi tych środków w ciągu dwóch lat rozdzielić. Mamy prawo, które nie działa, nie jest egzekwowane. W finale nie wiadomo na czym opierać swoją działalność.

MM: To są niedobre sygnały dla rynku. Czy z punktu widzenia instytucji finansowej i bezpiecznych zaangażowań - bo odpowiadamy przecież za pieniądze naszych właścicieli i deponentów - budownictwo na wynajem jest tym segmentem rynku, który dobrze rokuje?

PC: Do budownictwa na wynajem rynek musi dojrzeć. To jest zawsze dla klienta kwestia wyboru pomiędzy tym, czy go stać na kredyt czy woli mieszkanie wynajmować. Nasze społeczeństwo ma większą skłonność do tego żeby posiadać. Natomiast nie wszędzie tak jest. Często obserwuję statystyki dotyczące cen wynajmu i kredytów hipotecznych w Niemczech i tam jest taki bardzo ważny parametr porównujący ceny wynajmu i ceny kredytu.

MM: Paradoksalnie najemcy są bardziej mobilni na rynku pracy ponieważ nie wiążą ich zobowiązania.

PC: Oczywiście, to jest charakterystyka rynku. Nie każdego stać na mieszkanie, nie każdy musi je mieć. Z punktu widzenia ekonomicznego. To jest ten aspekt, który spowoduje, że u nas w pewnym momencie ludzie zaczną do tego w ten sposób podchodzić.

MM: Czy z punktu widzenia uruchomienia takich instrumentów, jak listy zastawne rozwój rynku kredytów hipotecznych dobrze rokuje? Wiemy bowiem, że rok bieżący, mimo pewnego ożywienia w III kwartale, nie będzie najlepszym rokiem.

PC: Z jednej strony wpływ na popyt na kredyty hipoteczne w krótkim okresie mają na pewno stopy procentowe, przyrost dochodów społeczeństwa i posiadane oszczędności - trzeba mieć przecież jakiś wkład własny. Z tym nie jest najlepiej, ponieważ ta grupa ludzi, która mogła sobie pozwolić na kredyty już się w jakiejś mierze, jeśli chodzi o oszczędności, się wyczerpała.

MM: Tu wiele zmieni rekomendacja, która wejdzie z początkiem roku.

PC: Rekomendacja, która wejdzie ma sprawić, że pożyczanie będzie bezpieczniejsze. Celowo mówiłem o krótkiej perspektywie - z punktu widzenia dobrej sytuacji makroekonomicznej. Natomiast w długim terminie to, co jest niezwykle istotne, to jest pytanie w jaki sposób banki będą mogły finansować portfele długoterminowych aktywów.

MM: To jest sprawa otwarta.

PC: To jest sprawa otwarta. Pytał pan o listy zastawne - będziemy dzisiaj w jednym z paneli mówić o tym, że list zastawny ma między innymi umożliwić większą skalę kredytowania hipotecznego.

MM: Ponieważ uwolni pewne środki dotychczas zamrożone w innych zaangażowaniach.

PC: List powinien bardziej dopasować strukturę zapadalności jednej i drugiej strony bilansu. Z tego punktu widzenia rozwój rynków kredytów hipotecznych też jest istotny.

MM: Z tego wynika, że potencjał jest niemały, a ponieważ potrzeby, które mamy zaspokoić w tym obszarze są również duże - przed nami wiele pracy.

PC: Niewątpliwie tak.

MM: Dziękuję bardzo.

131212.cyburt.500x

Wolisz oglądać i słuchać zamiast czytać? Kliknij tutaj.

Udostępnij artykuł: