Stany Zjednoczone nadają rytm rynkom

Komentarze ekspertów

W dniu dzisiejszym coraz wyraźniej widać, iż europejscy inwestorzy czekają na bodźce zza oceanu. Od rana bowiem rynki zachowują się bardzo spokojnie, a największe europejskie indeksy wczesnym popołudniem notują niewielkie wzrosty.

W dniu dzisiejszym coraz wyraźniej widać, iż europejscy inwestorzy czekają na bodźce zza oceanu. Od rana bowiem rynki zachowują się bardzo spokojnie, a największe europejskie indeksy wczesnym popołudniem notują niewielkie wzrosty.

Niemiecki indeks DAX kontynuuje zapoczątkowane w poprzednim tygodniu poruszanie się w trendzie bocznym, co spowodowane jest brakiem dostatecznej siły strony popytowej do pokonania oporu na poziomie 9000 punktów. Poziom ten został już przetestowany na przełomie ubiegłego i bieżącego tygodnia, jednak do jego trwałego pokonania potrzebna jest dodatkowa motywacja z innych rynków.

Wiele może dziś zależeć od reakcji inwestorów amerykańskich na publikacje tamtejszych danych makroekonomicznych oraz, co ważniejsze, na wynik rozpoczynającego się w dniu dzisiejszym posiedzenia Fed. Wśród dzisiejszych danych kluczowe będą te dotyczące wrześniowych wyników sprzedaży detalicznej, a także indeks S&P/Case-Shiller oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board. Poprzedni odczyt sprzedaży detalicznej zawiódł inwestorów (wzrost o 0,2% wobec oczekiwanych 0,4%), a prognozy co do aktualnego odczytu są jeszcze mniej optymistyczne. Jednak, jak pokazuje doświadczenie z ostatnich miesięcy, słabe dane z USA wcale nie muszą oznaczać negatywnej reakcji rynku. W dalszym ciągu bowiem rynek liczy na dalsze oddalanie i tak już odroczonego w czasie zakończenia programu skupu aktywów. Dodatkowe szczegóły dotyczące polityki monetarnej USA mogą pojawić się po posiedzeniu Fed, jednak osobiście nie oczekiwałbym żadnych rewolucyjnych deklaracji. Póki co aktualne zdaje się być stanowisko, ich ograniczanie programu QE3 rozpocznie się nie wcześniej niż pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku.
 
Jeśli w reakcji na dzisiejsze dane rynek amerykański będzie kontynuował wzrosty, co oznaczać będzie zdobycie kolejnych historycznych szczytów (wczoraj S&P 500 osiągnął poziom 1762 punktów), wówczas również w Europie jest szansa na osiągnięcie przełomu.

Maciej Leściorz,
specjalista rynku CFD i Forex,
City Index

Udostępnij artykuł: