Startuje Forum w Davos. Pozostanie w cieniu zamieszania wokół brexitu?

Gospodarka / Wydarzenia

Logo World Economic Forum
Źródło: www.weforum.org

Mimo, że we wtorek rusza Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, oczy inwestorów będą zwrócone raczej w stronę Wielkiej Brytanii. Warto też śledzić dane makroekonomiczne, które mogą świadczyć o ewentualnym spowolnieniu gospodarczym w Polsce i na kluczowych rynkach.

Mimo, że rusza Światowe Forum Ekonomiczne w #Davos, oczy inwestorów będą zwrócone raczej w stronę Wielkiej Brytanii #brexit #WielkaBrytania #wef19 @wef

Zazwyczaj o tej porze roku oczy ekonomicznego świata skierowane są w stronę Davos. Tym razem lista wielkich nieobecnych jest znacząca. Między innymi USA, Francja i Wielka Brytania mają teraz ważniejsze „sprawy” na rynku wewnętrznym. Wszystkie wydarzenia przyćmiła jednak nieudolność brytyjskiego rządu i tamtejszych decydentów w kwestii brexitu.

Spada ryzyko wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez umowy?

Saga dotycząca brexitu trwa w najlepsze. Śledzenie sesji w brytyjskim parlamencie, oprócz doznań poznawczych w zakresie zwyczajów i kultury parlamentarnej w Londynie, niestety nic nie wnosi. Generalnie nadal nie wiadomo, w jakim kierunku zmierza Wielka Brytania. Ważne, że istotnie spada ryzyko jej wyjścia z UE bez umowy, co powinno cieszyć rynki. To również dobra wiadomość między innymi dla polskich eksporterów. Premier May nakreśliła wczoraj „plan B”. Jednak analitykom nie wydaje się on wiele różnić od pierwotnej propozycji porozumienia z Unią Europejską. May powiedziała, że będzie bardziej elastyczna i otwarta oraz że podejmie zobowiązania wobec Irlandii Północnej, które może zaakceptować Izba Gmin. Funt umocnił się po jej komentarzu, ale sytuacja tak naprawdę nie uległa zmianie.

Spadki na GPW

Pomimo poniedziałkowych spadków na warszawskiej giełdzie, gdzie WIG20 zniżkował o 0,82%, większość analityków nie była zmartwiona. Po pierwsze, aktywność inwestorów była niewielka, głównie z uwagi na dzień wolny w Stanach Zjednoczonych i brak sesji w związku z Dniem Martina Luthera Kinga. Po drugie, spadek zniósł kilkadziesiąt punktów wcześniejszych wzrostów i można go było potraktować jako powrót WIG20 do przełamanego wcześniej oporu. Warto odnotować, że publikowany przez BIEC wskaźnik dobrobytu spadł o 3,4 pkt. w skali roku. To kolejny sygnał spowolnienia gospodarczego w Polsce, będącego efektem słabszej koniunktury w Europie.

Dla WIG20 kluczowe jest we wtorek utrzymanie poziomu wczorajszego minimum na koniec sesji. Zresztą okolice 2350 pkt. to ważne wsparcie, ponieważ koresponduje ze szczytem z początku grudnia. Spokój inwestorów widać również po zachowaniu najskuteczniejszych klientów CMC Markets działających na polskim rynku poprzez kontrakty CFD Poland20. Wczoraj aż 75% z nich (80% wartości pozycji) pozostawiło na zamknięcie dnia otwarte pozycje na wzrost. Od zwyżek indeks zaczął też notowania dziś rano.

We wtorek GUS opublikuje dane dotyczące sprzedaży detalicznej w grudniu i koniunktury w styczniu. Analitycy spodziewają się, że ten pierwszy odczyt wyniesie 7,7% r/r, wobec poprzedniej wartości 8,2%. Na rynkach zagranicznych, jak zawsze, ważne będą dane z niemieckiego Instytutu ZEW, które poznamy o 11:00. Oczekuje się kolejnego spadku indeksu opisującego bieżące warunki ekonomiczne, do poziomu 43,5. Wcześniej, o 10:00, inwestorzy będą śledzić stopę bezrobocia w Wielkiej Brytanii, która ma wynieść 4,1%. Z kolei o 16:00 chwilowe zamieszanie na giełdach może wywołać publikacja danych o sprzedaży domów w USA.

Źródło: Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets/ISBnews

Udostępnij artykuł: