Stawka WIBOR słabym punktem systemu finansowego?

Finanse osobiste / Komentarze ekspertów

Leszek Bednorz
Leszek Bednorz. Źródło: LB

17 czerwca Narodowy Bank Polski opublikował specjalne wydanie raportu o stabilności systemu finansowego na skutek pandemii COVID-19. W raporcie tym możemy zauważyć pojawienie się nowych obszarów ryzyk m.in. ryzyko kredytowe, ryzyko nadmiernego ograniczenia dostępności kredytu (tzw. Credit crunch), wzrost znaczenia powiązań pomiędzy sektorem bankowym i rządowym oraz trudna sytuacja finansowa pojedynczych instytucji kredytowych.

#LeszekBednorz: Unijne rozporządzanie #BMR umożliwia stosowanie stawki #WIBOR do końca 2021 roku, jednak krajowy nadzór dąży do wprowadzania zmian do końca 2020 roku @GPW_WSExchange

Nadmienić również należy , że obniżenie stóp procentowych do poziomu bliskiego 0, dla wielu banków może oznaczać znalezienie się w trudnej sytuacji i w efekcie skutkować naruszeniem kapitałów.

Jednakże NBP nie wskazuje na ten czynnik bezpośrednio tylko poprzez odniesienie do rentowności banków.

Zmiana retoryki NBP

To co wzbudziło jednak moje szczególne zainteresowanie to rysunek zamieszczony na 72 str. Raportu, na którym można zauważyć iż dotychczasowym słabym punktem systemu finansowego jest stawka WIBOR, co wydaje się raczej zmianą retoryki w tej kwestii, gdyż do tej pory stawka ta nie była uznawana za zagrożenie czy słabość, natomiast wskazywano już i sygnalizowany w Raporcie z czerwca 2019 oraz z grudnia 2019 na konieczność dostosowania stawek referencyjnych WIBOR i WIBID do wymogów rozporządzenia BMR.

Dotychczasowy przekaz był następujący:

„Z uwagi na znaczenie stawek referencyjnych WIBOR dla stabilności systemu finansowego w Polsce oraz ścisły związek między indeksami WIBOR i WIBID wskazane jest, aby GPW Benchmark S.A. zakończyła prace nad nową metodyką wyznaczania tych stawek i złożyła do KNF wniosek o zezwolenie na administrowanie nimi jeszcze przed końcem 2019 r., co byłoby spójne z oczekiwaniami organu nadzoru i zadeklarowanym przez spółkę harmonogramem.

Ponadto interesariusze krajowego rynku finansowego powinni zintensyfikować działania mające na celu wypracowanie alternatywnych wskaźników rynku pieniężnego. Stworzenie takich wskaźników ograniczałoby ryzyko braku ciągłości umów i instrumentów finansowych, w których obecnie wykorzystywane są stawki referencyjne WIBOR i WIBID.”

Cztery ryzyka

Co ciekawe w podsumowaniu czy całym dokumencie trudno doszukać się w jakim kontekście stawka WIBOR jest przedstawiana jako słabość lub ryzyko. Można się tego tylko domyślać.

Pierwsze ryzyko wynika z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki w instrumentach i kontraktach finansowych z 8 czerwca 2016 (Rozporządzenie BMR), które stworzyło nowe ramy regulacyjne dla wskaźników referencyjnych stosowanych m.in. przez instytucje finansowe.

Z punktu widzenia banków i innych instytucji finansowych, nowe przepisy oznaczają konieczność dostosowania wskaźników używanych w kredytach, umowach i instrumentach finansowych tak, aby były one zgodne z wymogami zawartymi w Rozporządzeniu BMR.

Unijne rozporządzanie BMR umożliwia stosowanie stawki WIBOR do końca 2021 roku, jednak krajowy nadzór dąży do wprowadzania zmian do końca 2020 roku.

Drugim ryzykiem jest skala stosowania stawki WIBOR w Polsce, jako najważniejszego wskaźnika referencyjnego, który zmonopolizował rynek. Przykładowo, na koniec 2018r. stawka WIBOR stosowana była do dłużnych papierów wartościowych w następującej skali: ok 173 mld zł obligacje Skarbu Państwa, ok. 20 mld  obligacje JST, ok 32 mld obligacje banków oraz ok 60 mld obligacje przedsiębiorstw niefinansowych.

Dodać do tego należy również kredyty dla przedsiębiorstw, osób fizycznych, czy hipoteczne, nie wspominając o wykorzystaniu stawki WIBOR dla wyceny oraz określenia przepływów finansowych instrumentów pochodnych typu IRS, FRA, CIRS.

Ponadto WIBOR jest także często wskaźnikiem referencyjnym dla funduszy rynku pieniężnego.

Trzecim ryzykiem, jest wymóg BMR posiadania wskaźników alternatywnych lub innych rozwiązań na wypadek, gdyby obecnie stosowane wskaźniki nie mogły być stosowane lub przestały istnieć. A takie ryzyko może już za kilkanaście miesięcy zmaterializować się względem stawki LIBOR.

Czwarte ryzyko, które pojawia się na horyzoncie to ryzyko prawne. Pojawia się kwestia czy np. zmiana kwotowania lub ewolucja WIBOR-u będzie podstawą to reklamacji, unieważnień umów kredytowych itp. 

Temat ten może dotyczyć zwłaszcza konsumentów, którzy mogą kwestionować zapisy, twierdząc że zapisy są niezrozumiałe i nie do końca rozumieją z czego bierze się oprocentowanie.  

Pytanie również, czy zmiany takie będą wiązały się np. z dodatkowymi kosztami dla klientów, bo dla banków na pewno, choćby w postaci przygotowania nowej dokumentacji, wysyłki itp.

Jakiekolwiek opóźnienia w dostosowaniu do regulacji BMR lub brak implementacji rozwiązań alternatywnych w tym zakresie może powodować istotne problemy dla rynku finansowego.

Warto więc już z wyprzedzeniem pochylić się nad problemem i zacząć wprowadzać odpowiednie rozwiązania.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: